sessho: (x9 ~)
Today was quite pleasant but let's start from the basics~

Pi-sensei has a conference tomorrow which means the test from kanji is pushed to the 23th~ That's a hell of good news! I thought I'd have to bide goodbye to my lucky streak but thankfully maybe not. Though I won't be able to take a break from studying because the weekend's off limits. ('Cause Tsu's coming <3)

you'll be able to find the sound you were searching for )

And that's all, I guess~ I should try and get some studying done tonight. Would be nice. (Yeah.)


Shisus, DBSK's Stand UP!'s lyrics are so utterly stupid that I can't use them as a title. XD There's not a single useful line in here. XD Okay, found something that will do. XD
sessho: (y10 -)
So, long time no see? (Read? Write?) Only not really because I'm spamming my twitter daily. XD

How do we call session in English? I don't know. ;; Exams, finals? Anyway, around half of those are already done for me. Now onto the more important half as this week I'll be having my exams from PNJ, grammar, conversation and such. And geography, oh no.
Honestly, I don't get my professors - this was was the 1st week and we had only 1 - ONE - exam. And in the upcoming we have 6 exams - 2 or 3 (depending how I'll decide because we can choose with which group we're writing geography) on one day. That's what you call the lack of proper organisation.

Anyway, the exams aren't what worries me the most. It's the fact that my mom and brother are down with grippe intestinale (grypa żołądkowa) and no way am I going to come out of it unscathed. I try to keep away from them but I doubt it'll work. Damn, they could've told me as they were already feeling unwell on the day when I returned. If I knew, I would've stayed in Warsaw. And now I can only hope that it'll get me after I'm done with the exams. But it's unlikely as I have the last one on Saturday. (Or Thursday, if I choose to go to other group's exam but I already have two other exams on that day, so it's not an encouraging perspective.)
Anyway, sucks to be me. ;;


What else.... I spent whole Tuesday with [livejournal.com profile] szani, studying at BUW. It was quite nice and maybe I'll do it more often~ (although I was freezing for almost the whole time XD).

I scored a big, juicy fail once while I was commuting to where I have PE. The tram I usually take goes all the way and when it was going to the last station, I was already all alone in the car. When I tried to get out, I couldn't open the door, no matter how how I tried,the button didn't work, so I had to use that emergency handle and the whole tram started giving out this shrilling sound. The driver was quite pissed off but I explained that the door didn't want to open, so I hadn't had a choice. So basically nothing happened after all but it was an unpleasant experience nonetheless.

What else... I don't remember. XD I recall having wanted to write something every now and then in those past weeks, but now my head's empty. XD
When I really had to share something longer, I used my twitlonger, so go there for some posts and randoms.~ (I especially recommend this one XD)



As for fandom, I'm actively fangirling over Yunho, Changmin and their DBSK now. <3 I'm loving all those performances and promotions. I'm also still fangirling over SuJu, only less actively because their activities are not the ones that I can watch. ;; (But at least there are lots of photos~)

And yesterday I spent several hours reading this site which's trying to show SM/JYJ issue from a different perspective. I really appreciate this additional point of view and I really recommend everyone interested to read it. While I'm sure not everyone'll like it (and I myself also try not to jump to conclusions as it's been done way too often in this fandom and it's been only damaging so far) but even if you won't like or agree with the opinions that are showed there, I still think it's a must read. The person that's running the site is Korean-American and he translates all the relevant documents (taken directly from, e.g. FTC or the court's websites) and stuff and most of all - he translates them whole, and not only some carefully chosen scraps.
I find all of this really facinating.


What else.... Oh, I have so many shiny stuff downloaded but I can't watch them because mom's ill (so she's off the limits XD) and she'd be mad if I watched them by myself. Arashi's concert ;; DBSK's various programmes. ;; And I found this site which translates various Korean shows and it has some SuJu ones that I've always wanted to watch! And yes, I know that most of you have probably already known it but I'm just that quick.

I don't recall anything else, so there you are~
sessho: (Other 2)
Me prośby zostały wysłuchane i pociąg [livejournal.com profile] yurete i Agaty ze Szczecina dojechał bez żadnych większych opóźnień i tak w ten weekend w mej warszawskiej jamie odbył się najbardziej oczekiwany konwent tego roku - Sudżukon. <3
To były prawdziwie sfangirlone 3 noce i 2 dni. Siedzenie do późnej nocy (ew. wczesnego rana, zależy jak, kto liczy XD) i oglądanie Sujów, Sujów i jeszcze raz Sujów z domieszką Bangów i nawet Szynek(!) pod sam koniec.

Fazy i cała reszta )


Jeśli chodzi zaś o ukulturalnianie się i występ Yamato, to trudno znaleźć mi słowa, które w pełni oddałyby genialność i cudowność tego wieczoru. Naprawdę, to było niesamowite przeżycie i, jeśli (kiedy!) grupa ta jeszcze raz zawita do Polski, to z pewnością znów postaram się wysupłać pieniądze na ich show. W sumie przed niedzielą nie miałam pojęcia, czego oczekiwać. Taiko, w porządku, ale w sumie to przede wszystkim miałam nadzieję, że nie pożałuję tych 140 złotych. Najwyraźniej też podświadomie spodziewałam się większej powagi. A tu powaga, owszem, jak najbardziej była, kiedy była potrzebna, ale był też niesamowity i rozbrajający kontakt z publicznością. Członkowie grupy okazali się być przesympatyczni (no, wiadomo nie wszyscy, ale niektórzy jak najbardziej) i momentami umierałam - cała sala umierała - ze śmiechu.

Dalej o tym cudownym wieczorze )

Ujmę to tak - ja chcę, żeby oni już znów przyjechali. ;; Niezapomniane przeżycie.


Generalnie weekend zaliczam do jak najbardziej udanych (i sfazowanych, i zwariowanych XD). <333333 Więcej takich dobrych pomysłów, moi zacni rycerze spamu! (I mniej zabijania moich szczotek do włosów XD)



To tyle o weekendzie, a teraz - co się zdarzyło potem?
Otóż fail. Nawet kilka. XDD

Fail is like my second name )

I mnie kurde dopadła piosenka z SMTOWN. Jakoś tak puściłam ten teledysk dziewczynom i sama go wtedy po raz pierwszy zobaczyłam i ten cudowny przypadek ciężkiego kiczu schwytał mnie w swe sidła. XDD Seaside to traumaaaaaaa. Ale bardzo sympatyczna i mam ogromną nadzieję, że również w tym roku SMEnt. zaserwuje nam teledysk z SMTOWN. Ja chcę zobaczyć moich debili w akcji przy akompaniamencie ryjącej mózg pioseneczki. XDD
A jak już przy SMTOWN jestem, to ciekawe co z tym DVD z występem z LA. Ja chcę~

Hm, to chyba wszystko~
sessho: (Other 3)
Mogę się Wam poużalać, mogę? Ze mnie jest stara hipochondryczka, a nie bardzo mogę teraz gadać, a jakbym nawet spróbowała, to domownicy by się śmieli z moich żalów~ XD

Poszłam do stomatologa (kilka minut drogi od mojego bloku, to samo osiedle), poczekałam kilka minut, bo jak zwykle było opóźnienie. Pogawędziłam chwilę o moich przyszłych studiach, czekając aż pani przyniesie zdjęcie mojej szczęki, które zostawiłam wcześniej na recepcji. Dostałam dwa znieczulenia, bo jak lekarka mi sprawdzała, to wciąż coś czułam po zewnętrznej stronie zęba. Dźwięk towarzyszący wyrywaniu zęba był nieprzyjemny - niby nic nie czułam, ale to chrzęszczenie. Myśląc o konwencie (na który w sumie nie bardzo chce mi się jechać XD) poprosiłam o wyrwanie zęba, przy którym można założyć najmniejsze komplikacje i tak pozbyłam się prawej górnej ósemki. (Lekarka mówiła, że jest ryzyko otwarcia się zatok, ale na szczęście nic takiego nie nastąpiło. No i wspomniała też, że jak nie mam w dalszych terminach żadnych zobowiązań, to można by wyrwać dwa lewe ósemki za jednym razem.) Zabieg(?) poszedł bardzo szybko i gładko, dostałam szwy, żeby prędzej się to wszystko zagoiło, a z przychodni wyszłam gdzieś wpół do 1-szej (i o 200 złotych biedniejsza). Przez pół godziny musiałam zaciskać zęby na jakimś tam opatrunku, a jak już go wreszcie wyrzuciłam, to cały czas musiałam latać do łazienki, żeby wypluwać krew, bo ciągle mi się zbierała w ustach. (Teraz już jest lepiej, no i też już trochę przyzwyczaiłam się do tego smaku. XD) Moje znieczulenie sięgało aż do prawego oka i miałam zdrętwiałą połowę policzka (razem z połową górnej wargi), nie wspominając o połowie gardła, co dostarczało chyba najbardziej nieprzyjemnych sensacji. Teraz znieczulenie wreszcie prawie odeszło i zastępuje je lekki ból. Nie przypisano mi żadnych leków przeciwbólowych, bo podobno nie powinno za bardzo boleć i rzeczywiście nie jest tak źle. (Już przywykłam.) Tzn. boli i pulsuje, ale da się wytrzymać~ No i siostra podobno była w znacznie gorszej sytuacji, ja jak na razie nie jestem nawet spuchnięta.

W każdym razie najbardziej ubolewam nad tym, że nie mogę jeść dzisiaj nic ciepłego i mam zabronione jakiekolwiek płukanie ust. (A to pewnie byłoby przyjemne~)
No i nie mogę oglądać nic zabawnego, bo nie bardzo mogę się śmiać. XD

I jeszcze przy mojej genialności, tak rano zawaliłam łokciem w ścianę, że wciąż mnie boli. Chyba go sobie stłukłam. XD A już chciałam napisać, że urodziny Yesunga minęły i jego gwiazda fejlu przestała na mnie oddziaływać. Chciałabym. XD

Dobra, wystarczy jęczenia~

Profile

sessho: (Default)
Sessho

June 2012

S M T W T F S
     12
3456789
10111213141516
17181920 212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Sep. 26th, 2017 10:56 am
Powered by Dreamwidth Studios