sessho: (happy)
I have a new layout~ Okay, not that new but I guess most of you haven't seen it yet cause last post was about DBSK and I know almost no one reads it XD

[livejournal.com profile] thier_sess

This is once again a "I must write about that before it seems like it never happened" post. (And once again - it's already too late but let's try anyway~)

So, I spent a really awesome week in Szczecin with some of my favourite people - namely [livejournal.com profile] tsunami_pl, [livejournal.com profile] yurete and Agata (who needs to have some account somewhere and soon). Tsu went there a day earlier than me (thanks to Polish State Railways malfunctioning) so when they picked me up at the station, her and Yurete already were high and sprouting some lovely nonsense about B2ST as railway workers. (Don't ask me about the details because I don't know - but I demand one of you to write at least about it! XD) And "Lee Joon is lovely~~~~", indeed, lol.

Wae wae wae )


I made my mom watch some B2ST with me and she seems to think Hyunseung's the ugliest person in k-pop, or something, lol.

We also watched DBSK's "Five in The Black" concert together and it was lovely. Ah, Proud. ;; My boys still younger and more or less carefree. ;;
sessho: (happy)
Wczoraj wróciłam ze Szczecina, gdzie spędziłam naprawdę przecudowne kilka dni w towarzystwie [livejournal.com profile] yurete i Agaty~ <3
Można powiedzieć, że tematem przewodnim tego mini zlotu było DBSK. XDD Straumiłam nimi dziewczyny bardzo porządnie~ XD Sama za to nauczyłam się wszystkich Bistów, choć nie ręczę, że potrafiłabym rozpoznać i rozróżnić wszystkich w innych wizerunkach, a ich mają zapewne od cholery i będą mieli jeszcze więcej. XDD

Chaos )

W każdym razie miniony tydzień był ABSOLUTNIE GENIALNY, ZAJEBISTY, CUDOWNY i co tam jeszcze chcecie i naprawdę żałuję, że moja przerwa posesyjna musi być taka krótka. I już chcę się z Wami znowu zobaczyć. ;;
I teraz czekam na sprawozdanie ze strony Yurete. <3 (Nie musi to być taki kolos jak mój, ale jak nic nie napiszesz, to się obrażę pokażę Ci, jak bardzo mi na Tobie zależy, jak się zobaczymy następnym razem. XD)

Na górze róże, na dole Szynki, a my się kochajmy, jak dwa Changminki - tyle Wam powiem na koniec, o. XD
sessho: (z - + - + -)
First things first - so, the finals. THEY'RE OVER. FINALLY. This week was a bit hard but I procrastinated a lot and then studied a bit and I think that, at least, I should not have to retake any of them. At least I hope so. That and that I won't be disappointed with the results. I know that I didn't do as well as I'd like on some exams, so we'll see about that.

So those who had this 's' thing already done, let's party?~ And for those who still have some exams - watch this. 8D



And now onto the more important stuff - [livejournal.com profile] tsunami_pl's coming to Warsaw in two weeks and she'll be staying at my place! <333 We haven't seen each other since the the beginning of August. ;;
I'm so happy <333333

And in the upcoming week I'm going to Szczecin, to visit [livejournal.com profile] yurete. We already promised each other educating in some k-pop groups - I'll show her (and Agata, maybe? I hope) DBSK and she'll teach me the Big Bang's way. XD I'm not jumping from joy at the perspective of a loooong journey across almost the whole country but what one won't do for friends. ;)


Hm, that's probably the most vital stuff.


Yesterday night (tonight? as in around 4AM anyway) I suddenly woke up with a nosebleed. Both my mom and Yurete said it must have been fatigue but I don't know. It's not like I stayed up all night every night (or at all if I had to precise) and yes, this week had been tiring but it's not like I didn't sleep or something. On the other hand, while I didn't feel explicit stress (as I rarely do) and seemed fine, maybe my subsconsious begs to differ and so maybe all of this did take its toll on me and it manifested in such way. Who knows. Anyway, it was strange. I can't even remember when was the last time I experienced a nosebleed - junior high maybe? high school?
I hope it was just some random single occurrence and that it won't repeat.

Ah, I'm so tired right now. I woke up even earlier than normally today, because I wanted to go home directly after the last exam, so I had to do everything that needed to be taken care of. And I didn't want to rush like I usually do. (And so, I arrived at the uni whole 40 minutes earlier XD) And now my eyes keep closing by themselves.


I've always wanted to donate blood and I'm not taking my meds now, so in theory I could try again, but honestly I doubt I'm in a right shape. It'd probably turn out that my homoglobin level is too low again or something anyway.

I lost my train of thought. XD

My new wallpapper <3

And here, have some stupidly laughing Changmin.

sessho: (Other 2)
Me prośby zostały wysłuchane i pociąg [livejournal.com profile] yurete i Agaty ze Szczecina dojechał bez żadnych większych opóźnień i tak w ten weekend w mej warszawskiej jamie odbył się najbardziej oczekiwany konwent tego roku - Sudżukon. <3
To były prawdziwie sfangirlone 3 noce i 2 dni. Siedzenie do późnej nocy (ew. wczesnego rana, zależy jak, kto liczy XD) i oglądanie Sujów, Sujów i jeszcze raz Sujów z domieszką Bangów i nawet Szynek(!) pod sam koniec.

Fazy i cała reszta )


Jeśli chodzi zaś o ukulturalnianie się i występ Yamato, to trudno znaleźć mi słowa, które w pełni oddałyby genialność i cudowność tego wieczoru. Naprawdę, to było niesamowite przeżycie i, jeśli (kiedy!) grupa ta jeszcze raz zawita do Polski, to z pewnością znów postaram się wysupłać pieniądze na ich show. W sumie przed niedzielą nie miałam pojęcia, czego oczekiwać. Taiko, w porządku, ale w sumie to przede wszystkim miałam nadzieję, że nie pożałuję tych 140 złotych. Najwyraźniej też podświadomie spodziewałam się większej powagi. A tu powaga, owszem, jak najbardziej była, kiedy była potrzebna, ale był też niesamowity i rozbrajający kontakt z publicznością. Członkowie grupy okazali się być przesympatyczni (no, wiadomo nie wszyscy, ale niektórzy jak najbardziej) i momentami umierałam - cała sala umierała - ze śmiechu.

Dalej o tym cudownym wieczorze )

Ujmę to tak - ja chcę, żeby oni już znów przyjechali. ;; Niezapomniane przeżycie.


Generalnie weekend zaliczam do jak najbardziej udanych (i sfazowanych, i zwariowanych XD). <333333 Więcej takich dobrych pomysłów, moi zacni rycerze spamu! (I mniej zabijania moich szczotek do włosów XD)



To tyle o weekendzie, a teraz - co się zdarzyło potem?
Otóż fail. Nawet kilka. XDD

Fail is like my second name )

I mnie kurde dopadła piosenka z SMTOWN. Jakoś tak puściłam ten teledysk dziewczynom i sama go wtedy po raz pierwszy zobaczyłam i ten cudowny przypadek ciężkiego kiczu schwytał mnie w swe sidła. XDD Seaside to traumaaaaaaa. Ale bardzo sympatyczna i mam ogromną nadzieję, że również w tym roku SMEnt. zaserwuje nam teledysk z SMTOWN. Ja chcę zobaczyć moich debili w akcji przy akompaniamencie ryjącej mózg pioseneczki. XDD
A jak już przy SMTOWN jestem, to ciekawe co z tym DVD z występem z LA. Ja chcę~

Hm, to chyba wszystko~
sessho: (s6)
Icon meme!

→ reply to this post with "Sapphire Blue~" and I will pick six of your icons.
→ make a post (including this info) and talk about the icons I chose.
→ other people can then comment to you and make their own posts.
→ this will create a never ending cycle of icon glee.


Małe zastrzeżenie - jeśli ktoś skomentuje dzisiaj, to pewnie mu odpowiem jeszcze dzisiaj. Jak później, to odpowiem bardzo później, a dokładniej to w nieokreślonym terminie. XD

Ikonki, które wybrała [livejournal.com profile] otai:

Kiedyś doszłam do wniosku, że mam za mało ikonek z Eito, więc zabrałam się za przeglądanie folderów z moimi zbiorami i ta wpadła mi w oko. To jedno z moich ulubionych zdjęć Yasu i Ryo~ Nie jestem fanką takiej techniki robienia ikonek, ale uznałam, że jakoś to przeżyję.


Dopiero co zaczynałam intensywnie fangirlować SuJu, gdy natknęłam się na tę ikonkę (a właściwie to jej wariację z napisem) w jakimś poście. Nie przepadam za napisami na ikonkach, ale na szczęście udało mi się znaleźć wersję jego pozbawioną. Ustawiłam sobie tę ikonkę, bo Siwon wygląda tu super, a ja uznałam, że może mi posłużyć jako reprezentant SuJu.


Ot, chciałam jakiegoś Johnnysa nie z Arashi, ani Kanjani~ A ta ikonka jest słodka. Tyle że i tak pewnie niedługo ją zmienię. XD


Moja ironiczna ikonka z Jinem. XD Jedna z pierwszych, jakie załadowałam na [livejournal.com profile] je_sessho i, mimo że nie używam jej za często, wciąż się trzyma.


Chciałam coś z Kanjani, najlepiej z więcej niż jednym członkiem~ W sumie to też ikonka na odstrzał, ale na razie wciąż ją trzymam.


Kolejna mało znacząca ikonka. XD Zrobiłam sobie miejsce na Juna i tak sobie go wymieniam, jak mi się znudzi. Ta ikonka spodobała mi się, bo Jun ma tu takie ujmujące spojrzenie. ;)


W ogóle to nie zdziwcie się, jeśli niedługo moje ikonki zdominuje SuJu. Jednak faza to faza i Arashi będzie musiało ustąpić miejsca. XD


A poza meme?

Przez ostatni tydzień miałam wysypkę na brzuchu, a potem i biuście. Teraz prawie mi już zeszła (po codziennych dawkach leków przeciwalergicznych), ale "prawie" jest tu słowem kluczowym.
No i oczywiście musiała mnie też dopaść inna nieprzyjemna dolegliwość, ale też zaczęłam brać leki i już jest lepiej~


Jutro zaś wyjeżdżam na północ, kierunek: Koszalin! Jadę w gościnę do Tsu, więc pewnie będę mało aktywna w internecie. Wracam najprawdopodobniej w piątek.
Planuję wyjechać jutrzejszym rankiem o 7.47, będę miała przesiadkę na Warszawie Wschodniej, a potem kolejną w Stargardzie Szczecińskim. Na miejscu - o ile nic się nie rypnie - będę gdzieś wpół do 18-stej. (A rypnąć się niestety może, gdyż mam dość mało czasu między poszczególnymi przesiadkami.)
Już się mniej więcej spakowałam w moją nową, sparklującą walizkę, jedzenie na podróż dojdzie dopiero jutro, bo inteligentnie zapomnieliśmy wszyscy w domu, że dziś święto, więc wszystkie sklepy są pozamykane. (A my nie mamy prawie nic do jedzenia w domu, więc dzisiaj żyję przede wszystkim jogurtami. Które nie są zbyt posilające, tyle Wam powiem.)
Generalnie chodzę lekko (a może i nie tak lekko) zestresowana. Nie lubię samotnych długich podróży, mam na to za dużą paranoję. Ale przeżyję! I wyjdę z tego silniejsza, o! XD


Z innej beczki - czemu, ach, czemu, Korea Południowa jest tak daleko? ;; Wczoraj zaczęła się nowa trasa SuJu i fancamy i zdjęcia niesamowicie cieszą, ale jednocześnie też bolą, bo czemu ja nie mogę tam być. Niesprawiedliwość dziejowa! XD W każdym razie SuJu rządzi teraz moim sercem. <33
sessho: ([嵐] 1)
Wszyscy piszą notkę z Ecchi, piszę i ja. (Wprawdzie łeb mnie boli, ale co tam.)

Sakura no you na koi deshita~ )

Generalnie kon sam w sobie był nudnawy. Mało było ciekawych atrakcji, jak już coś się znalazło, co wydawało się na interesujące, to i tak okazywało się niespecjalne. Szkoła była spora i na korytarzach było dużo miejsca i niby sleepów było sporo, ale jakoś tak nie było ich widać. Prysznice były brudne jak zawsze (te podłogi, brrr - niektóre dziewczyny chodziły tam na bosaka, chyba brak im instynktu przetrwania czy coś), kible też mało zachęcające, ale przynajmniej papier był przez większość czasu, jakieś tam mydła też były. Podziemia były ok - było tam zachwycająco chłodno, choć natknęłyśmy się na butelkę z jakąś żółtą cieczą, niezbadanego pochodzenia. Wystawcy nie mieli nic, co by mnie interesowało, ale kupiłam 6-ty tom Balsamisty i trzy ostatnie tomy GTO. Zastanawiałam się też nad przypinką z Ogurkiem, ale ostatecznie jej nie kupiłam, a w niedzielę już tego stoiska nie było.

Towarzysko było znacznie lepiej~ Były fazy (Ogurek, karnisze, Bieber ;) dżejkop (przejęzyczyłam się i wyszło coś dziwnego. XD J-kop FTW?!) i kilka innych, których nie pamiętam~). Z jakiegoś powodu Ayka stwierdziła, że się mnie boi, więc już jej nie znam.
Generalnie towarzystwo jak zwykle nie zawiodło. :D
Dzięki wszystkim, którzy spędziliście ze mną czas <3 Zwłaszcza Narvi (z którą się chyba prawie nie rozstawałam) i Fuu <3

A tak w ogóle, to b2 mnie kusi, bo chcę doświadczyć prawdziwych atrakcji j-popowo-Johnnysowych. XD

Łeb mnie zaczyna boleć, siostra mogłaby się pospieszyć z tym myciem. Niby trochę spałam po powrocie (i ręka tak mi jakoś zdrętwiała, że w ogóle jej nie czułam i niechcący przez to walnęłam się nią w nos XD) i w miarę wyspałam się na konie, ale jakoś i tak jestem padnięta. Poszłam na 20-stą do kościoła, ale wyszłam po komunii. A ta notka też mi zajęła sama nie wiem ile. XD

Wyniki będą później, ale w sumie chyba akurat one nic mi nie powiedzą. Zobaczymy. (Rodzice i ciocia i wujek, którzy akurat u nas siedzą, się tym podniecają bardziej ode mnie XD).
sessho: (Reinhard&Siegfried <3)
Wczoraj zakończyła się druga edycja Animatsuri, przez organizatorów szumnie nazwana "Night Festival" (trzeba przyznać, że większość uczestników ładnie spała).

Obowiązkowy eldżej kat spowodowany moim standardowym wodolejstwem )

Po powrocie do domu obejrzałam z bratem dwa odcinki Full Metal Panic fumoff, poszłam do kościoła (byłam bardziej nieprzytomna niż przytomna, więc nawet nie próbowałam walczyć z zamykającymi się oczami, tyle że wtedy zaczynałam się sennie kiwać XD). Wrócilismy i okazało się, że przyszli goście - dziadkowie i ciocia z wujkiem i przynieśli ze sobą swojego nowego pieska - ośmiotygodniową suczkę pekińczyka, która wcale na pekińczyka nie wyglądała - była prawie cała biała, maleńka i absolutnie przesłodka. No i teraz chcę psa. Nawet pekińczyka, który pewnie będzie wredny, jak dorośnie. XD
Zmęczenie przychodziło mi falami i po kościele się trochę rozbudziłam, więc poszłam spać dopiero ok. półmocy (i spałam do dwunastej).

W każdym razie, to były wspaniałe trzy dni <3 Tsu, Ayka, Mallary, Koharu, Xell, Narvi, Kana, Mai, Iromoto, Fari, Sah i wszyscy inni - jeszcze raz dziękuję <3


EDIT
Zapomniałam wspomnieć o jednej atrakcji - konkursie rozpoznawania postaci. Zaniedbanie już naprawiłam ^^
sessho: (nefadol_loveless_08(seimei))
..Minęło trochę czasu od poprzedniego wpisu. ^^ Im dłużej to odkładam, tym bardziej mi się nie chce. XD

Generalnie moje wakacje płyną sobie spokojnie, oglądam tony filmików z chłopakami z JE, odcinek dramy tu i tam, czytam swoje mangi, chodzę na spacery wokół Zalewu, czasem spotykam się z koleżankami.

Wakacje to też dla mnie czas osiemnastek - niemal wszystkie moje bliższe koleżanki, z którymi z reguły spędzam czas w szkole urodziły się w lecie. Jedna (bardzo kameralna) impreza już za mną, czekają mnie jeszcze 3, w tym jedna już jutro (plus moje własne urodziny na sam koniec~). Na pierwszym przyjątku świetnie się bawiłam, tylko trochę mnie irytuje, kiedy ktoś nie rozumie, jak mówię, że nie piję i pyta się mnie o to 15 razy.

Mama też umyśliła sobie remont, więc przez ostatnie 4 dni nasz dom był pogrążony w chaosie. W weekend robimy sobie przerwę (mówię "robimy", ale osobiście nie robię za wiele - przede wszystkim pomagam - oklejanie sufitu i te sprawy, chodzę po zakupy i latam na posyłki XD), a w poniedziałek wszystko od nowa.
To, co teraz napiszę, zrozumie tylko kilka osób, a reszta uzna mnie za chorą,ale cóż. XD Duży pokój jest teraz w kolorze Yamady (ściany - Maru, meble - Yasu), przedpokój to znów Maru i Ohkura, brat ma pokój koloru "Upalna Sawanna" (coś między żółtym, a pomarańczowym?), siostra będzie miała Ryo (na razie ma Subassana - ściany na Yasu, łóżko - Baru z dodatkiem Ryo), a ja - Hinę~
W każdym razie, remont to strasznie upierdliwa robota - wszyscy są zmęczeni, wkurzeni i ogólnie zachowują się uroczo.

Zaczęłam też oglądać swoje pierwsze od kwietnia (końca marca?) anime. Padło na The Melancholy of Haruhi Suzumiya 2, do którego wspólnego oglądania namówił mnie brat. CO. ZA. NUDA. Nie wiem, co sobie myślą twórcy drugiego sezonu, ale jak na razie to jest porażka. Rozumiem pętlę czasową, ale chyba nie ma potrzeby pokazywania w 7 odcinkach tego samego? Zwłaszcza że ludzie znający oryginał piszą, że w nowelkach ten łuk nie miał zbyt wielkiego znaczenia. Biedni fani Haruhi - to się doczekali godnej kontynuacji.

A za tydzień jadę na Animatsuri 2. Za rezerwację zapłaciłam już z tydzień, dwa temu. Wyobraźcie sobie moją konsternację, gdy zamiast potwierdzenia rezerwacji dostałam cudowny e-mail o treści "null". Odpisałam im, co to ma oznaczać i że wpłaciłam pieniądze tego samego dnia, co wysłałam maila, to wtedy dopiero dostałam jakąś normalną odpowiedź. Pozazdrościć organizacji~ Mam nadzieję, że sam konwent będzie lepszy niż ich system rezerwacji.

Jestem Sory

Jul. 6th, 2009 07:45 pm
sessho: (Reinhard&Siegfried <3)
Ach, Konecon~ Wciąż oczy mnie bolą ze zmęczenia, ale warto było. ^^

Bardzo długa notka, bo inaczej nie umiem ^^ )

Ogólnie konwent mi się podobał, znalazłam kilka atrakcji dla siebie, choć fakt, że mogłoby ich być więcej, ale i tak przejechałam te 600 km przede wszystkim dla ludzi, a oni nie zawiedli, wręcz przeciwnie. <3 Pewnie mogłabym napisać tylko to i wszystko byłoby jasne, ale co poradzę, że kocham rozpisywanie się XD"
sessho: ([NewS] Ryo - tee hee)
Khem, khem. As some of you may remember I mentioned once liking a Japanese boysband, namely NewS. Now I think that if I thought then that i liked them, currently I REALLY LIKE them. XD I'm downloading shows with them and then watching them, reading interviews, fanfiction and generally fangirling for serious. xD It's the first time that I have motivation and am willing to search for various information and programmes about any band. Normally, I don't care much about how a band's members look, what they think, do, I don't care about anything about them besides their music.
I can't really say that I love them. I don't even really think that I do. But do you know? When you just really like something so honestly, truly and seriously that when you see or think about it, you inadvertly smile and that specific warmth spreads over you. That's the kind of feeling I get from NewS, from fangirling over them. And that's great, I want it to last. ^^
They're just so positive. And watching all those interviews make me think that they're quite interesting people as well. Not to mention charming, but that's a must when you're a member of a boysband, I guess. xD

Anyway, NewS are my new obsession. NewS are the only band that managed to get my interest and keep it for longer than several hours. I hope I won't stop liking them. ^^

Also, thanks to the fact that Ryo (my favourite member) played in a drama Ryusei no Kizuna, yesterday I finally watched my very first episode of my very first j-drama. xD And, to my surprise, it turned out to be quite good. And hilarious at moments. xD I'm definitely going to continue watching it (and preferably dramas in general, as well). Especially that Ryo's not a bad actor, neither is Nino from Arashi nor Erika that played with them.

And I'm happily torturing my family with stories about NewS. XD


And besides NewS...
The Easter passed nicely. ^^ I met with my family (from mom's side), ate some good food. Caught some grippe intestinale from my beloved grandma and grandpa ^^ Whole family except mom was vomiting (and not only) for a whole Tuesday - starting from 4 AM. Now I'm a kilo lighter XD
But what surprised me the most was my cousin K. He is... a specific person. Really, he's a little different from most of people (and it's not that kind of 'I like mango' type of different, either). He's got pretty long hair and looks a lot better now. ^^ At first when I came into a room, I thought it's some his cousin or pal. XD

Recently I haven't watched any anime or read any manga because I was too busy first visiting my family, then being sick and then - fangirling NewS <3

And I'm spamming my twitter, so it's a good way to follow how I'm spending my time. XD


Also, today Kasumi showed me a forums of a m&a&fantasy club that is starting in Siedlce. In Siedlce. That's a really good news, I hope something will come out of it. ^^
And next Saturday I'm meeting with her to watch some anime. Can't wait. :)
sessho: (Other 3)
Właśnie zaczęła się audycja o Mokonie na acepowskim radiu. (A dokładniej - zaczął się pierwszy przerywnik muzyczny XD)

Mokon jaki był, każdy wie, a jak nie wie z własnego doświadczenia, to na pewno dowie się/dowiedział z przeróżnych komentarzy albo też dla własnego zdrowia i komfortu psychicznego nie dowie się w ogóle. I wyjdzie na tym najlepiej.

Zapowiadało się naprawdę dobrze, zapowiadało się już z rocznym wyprzedzeniem, a wyszło gorzej niż źle. A i to jest znaczny eufemizm.

Najpierw przyjeżdżamy (z ekipą T-Zonową) na miejsce konwentu, a tam wielka kolejka. Miny nam trochę zrzędły, ale cóż, doszłam do dość logicznego, jak mniemam, wniosku, że szybko się ona zmniejszy, bo z pewnością ludzi już wpuszczają, a jak nie, to zaczną niedługo. Płonne nadzieje~ Do tego po jakimś dwugodzinnym wystawaniu na mrozie przed głównym wejściem okazało się, że jest ono dostępne tylko dla orgów, helperów itd. i że trzeba wchodzić bocznym wejściem. Czyli następna kolejka. (Najlepsze, że mój kochany braciszek komunikat o tym, że wejście odbywa się z drugiej strony, zasłyszał od razu i przeniósł się we wskazane miejsce - nie racząc powiadomić o tym ani mnie, ani ekipy, z którą byliśmy. Wrrr. Kochana rodzinka xD)
I kolejne odmrażanie newralgicznych części ciała w cudownych warunkach. W końcu udało mi się jakoś wejść - dzięki AHowi <3 (Nie miałyśmy przez to przypinki konwentowej ani planu "atrakcji", ale co tam) Jakoś odnalazłam Med (a raczej ona mnie) i rzuciwszy swoje i nieswoje rzeczy na zajęty przez nią kawałek podłogi udałam się na zwiedzanie conplace'u. Stoisk było nawet sporo, niektóre sprzedawane towary w sumie też, ale jakoś po prawie 4-godzinnym kolejkowaniu odeszła mi ochota na zakupy. (A uzbierałam na tę okazję troszkę pieniędzy i nie wydałam nawet 1/3)

Ogólnie organizacja i koordynacja była taka, że ich nie było. Orgowie mieli być zaznaczeni i chyba byli, ale i tak w ciągu trwania Mokonu niewielu ich widziałam. W każdym razie panelówka szybko zmieniła się w dzikiego sleeprooma, a panele które miały się na niej odbyć albo zostawały przenoszone nie-wiadomo-kiedy-i-gdzie albo w ogóle odlatywały w eter. Po raz pierwszy byłam tylko na 1,5 panelu.
Co do sleepów - miały być otwarte o 14, miały być otwarte wieczorem, miały być. Nie było. W ogóle połowa budynku była zamknięta, a przez tę połowę, w której rezydowali konwentowicze, w pewnych momentach przewalali się a to emeryci, a to ludzie, którzt tłumnie przybyli na występ Kryszaka (odbywający się na mainie, który dla konwnentowiczów istniał przez jakieś kilka godzin)
Wielka szkoda też, że nie było żadnych projekcji anime. AMVki niezbyt wypaliły jako zastępstwo. (Anegdotka - chciałam wziąć wolne krzesło i pytam się faceta obok czy mogę - patrzę, a on sobie smacznie śpi - na siedząco, z brodą opartą o dłonie XD)
Łazienki były straszne (choć to akurat też wina ludzi - zwłaszcza płci żeńskich), papier szybko się ulotnił i nikt go już nie uzupełnił.

Z reguły na konach udaje mi się zasnąć choćby na półtorej godziny, jednak tym razem było to niemożliwe. Dlatego też (między innymi) zamiast o 14, wybyłam już przed 7 i pociągiem o 8 wróciłam do domu. Dziewczyny, z którymi się przez to nie pożegnałam - przepraszam. ^^" (Spałyście tak dobrze, że nie chciałam Was budzić XD)

Ogólnie konwent nie zasługiwał na to miano i gdyby nie ludzie byłby on zupełnie nieznośny. T-Zone, Faris, Crofe, Med i reszcie <33 Chciałabym się z Wami ponownie jak najszybciej spotkać. <3 XD
I bardzo się cieszę, że mój prezent się spodobał - strasznie się bałam, że się zupełnie nie popisałam.


Ach, zapomniałabym. Niektórzy cosplayerzy byli świetni (zwłaszcza grupa z Rosji) i żałuję, że nie mogłam zobaczyć cosplayu (oprócz na ekranie wątpliwej jakości rzutnika). No i jak to z rodziną bywa, brat sam dopchał się na salę i zobaczył to wszystko na żywo. XD

To by chyba było na tyle.

Audycja wciąż trwa i jest zabawnie. Robimy z Med swoją własnę relację XD


(Och, znów mam okazję użyć tej ikonki)
sessho: (Vino&Chane <3)
For some time I was meaning to write a long entry - about my half-way point ball, a volley-ball competition, this autumn's series, but I'm not going to do it. XD Too lazy. Or maybe I am? XD

Instead have a meme~ Ganked from [livejournal.com profile] arushiraoi

Your rainbow is slightly shaded blue.

 
 
 
 
 
 
 

What is says about you: You are a tranquil person. You appreciate friends who get along with one another. You share hobbies with friends and like trying to fit into their routines.

Find the colors of your rainbow at spacefem.com.






Errrm. XD


Recently I got obsessed with Air Gear - started watching anime last Sunday and now I'm quickly catching up with manga~ I love this series - the characters are great, the plot gripping and the artwork really pretty. Unfortunately, its fandom seems to be a) unbelievably small and b) pretty much dead.
I don't understand it - it's fun, it's pretty, there are lots of subtexts. But, oh yeah, it's ecchi as well, and we can't just have women in our manga, can we? If they were all stupid naked chicks I'd somehow fathom it, but no, most of them are really likable characters with distinct personalities. So why?
I'd love to see some fanfics, fanarts, but with such a small and inactive fandom, it's not likely. (There are some fanworks, but in silly quantity) I even went as far as to actually check ff.net. _^_
Anyway, love the series and love its characters - especially Akito and Agito, Kazu and Spitfire (who's such a dork in manga wherein in anime he seemed to be a rather sedate person XD). And Rika, Benkei, Yoshitsune, Sano <3, Ikki and many many more.


Anime from the new season that I'm:
a) watching
- Gundam00 S2
- Kuroshitsuji
- Toradora
- Nodame Cantabile Paris Chapter
- Tales of the Abyss
- Skip Beat
- Tytania (I got stuck on the 1st episode, but oh well)
- Chaos Head (watched only two episodes and not going to watch more XD)

b) going to watch or not:
- Mouryou no Hako
- Hakushaku to Yousei
- Michiko to Hatchin
- Zettai Yareru Girisha Shinwa
- One Outs
- Casshern Sins
- Kurozuka
- Junjou Romantica 2 (yay for ugly stereotypical yaoi XD)

And few words on the ball. Food was crappy (especially given the money we had paid), music - disco-polo, techno and other shit like that (only few nice songs), but I nevertheless had fun. ^^ (And eventually I worn another dress than I wrote I'd have on. And I borrowed shoes from my mom and only later I realized that in fact they were too small. I don't know how I could have not realized it earlier. XDD Of course, I just had to forget to take my ID and I had to call my dad and have him go fetch it and waste petrol. XD")


All is well on the Earth at school. ^^

And Mokon is getting closer and closer. I can't wait to meet with all of you <3 (And I'm going with my bother and his friend so I'll be relatively safe XD)

Also, be awed by my beautiful icon with Vino and Chane from Baccano! ;)
sessho: (nefadol_loveless_08(seimei))
This Tuesday my class went on a trip to Warsaw. First we visited the head office of TVP and, well, it was a little disappointing. We didn't get to see anything too interesting. We saw a fragment of recording 'Jaka to melodia?', but it was hardly something that could be considered interesting (unless someone was bored to death or a masochist). And it happened to be recording of dancing part, no less. (So - no participants, no host, just repeated over and over dance and bored extras clasping as if it was the worst thing that had ever happened to them. And maybe it was, who knows)
Then, we went to Nowe Powązki. I liked it even though I left my jacket in the bus and had only my coat on and it was pretty cold. The guide's talk captured attention and he told us many interesting anecdotes. At first he treated us like some illiterate idiots, though - until out Polish teacher intervened and said that we were one of those reading teenagers. XD (Most of us, anyway) Can't really blame him, though - usually he probably has to deal with people that couldn't even afford their precious time to read 'Kamienie na szaniec', not to mention other books.
After visiting the cemetery we had some free time in Arkadia. I don't like shopping, but it wasn't too bad. And I managed to buy the next part of George R.R. Martin's A Song of Ice and Fire - A Storm of Swords. Or rather its half, because this particular book is split in two. (Which means that I have to pay twice). But ASoIaF is so great that I don't even mind it (much) <3
And then finally came time for the highlight of our trip - Phantom of the Opera in Roma. The hall was full and Ola who is interested in Polish musicals said that it was the first time she had ever seen it full. XD But because of that we couldn't change our cheap uncomfortable seats for something better and after the performance my back and legs hurt. XD As for the performance itself I really liked it. The music was captivating, the actors played well. Only some songs seemed a bit too long and there were almost no spoken lines - which is pretty rare even for musical. (At least I think so) Afterwards I just couldn't help but 'sing' some of the songs in the bus. XDD Of course, with lyrics adequately changed, which means I sang about e.g. PCV windows. Or Osram's bulbs. XD It was pretty successful day and I enjoyed it ^^
And thanks to Ola I have the OST~ (If anyone wants, I can upload some songs for you :)

Yesterday I finished reading Siewca wiatru by Kossakowska which I had borrowed from Kasia. I must admit that I'd been rather skeptical - as I usually tend to be wary of Highly Recommended By Everyone Super Extra Momoshirou Special Bestsellers. But I liked it and think that it's fairly good. I'd never once during reading found it 'OMG! So great11!!1', though. Not my type of book, I guess.
But I have just started reading my new shiny A Storm of Swords and I already love it. Biased much? XD

A few words about my half-way point ball. It's on 15 November. I already have a dress (my mom's - it just barely fits her, so it's a little loose on me = it's just the right size XD). I don't have a partner, but quite a lot of the girls in my class don't have one, so I don't really care. What surprised me is that our - Kasia's and my - mutual friend who I haven't seen for quite a long time said to Kasia that it's a shame to go alone. Given that she is a rather independent person I though that she - of all people - wouldn't give a damn about something as petty as that. ...People change?


Day before yesterday I went to the dentist. It turned out that I have four(!) cavities. And it's as far from being a good thing as a thing like that can get. I've never been afraid of dentists and I'm certainly not going to develop such a fear now, but 4 teeth... It's going to cost a loooot of money and it's really not a good time for such expenditures. _^_

And if it wasn't enough [livejournal.com profile] tsunami_pl isn't going to go on a trip to the capital city, so we're not going to meet in November. And I was really looking forward to it.

And I had to resign from buying that Satoumizu doujinshi.


I've returned to fangirling Ookiku Furikabutte. I had already re-read all translated chapters of the manga and re-watched the anime. It's the first time when I actually re-watched whole anime by myself and in time-span of only several school days, no less. Now that I saw and read it one more time I could finally focus on the characters. And now I'm able to tell apart most of the characters - even from the rival schools. ^^~ XD And I find myself noticing some (more or less) subtle interactions, details that I completely overlooked the first time. And actively seeking them as well. ^^
I have to say that I really like this title. <3 The artwork is more than weird, but you can can get used to it and when you do - even learn to appreciate it. And Oofuri's other aspects are really pleasant and enjoyable too and sort of refreshing. All characters are really likeable and most of all - they're really humane, normal - they seem just natural. And the relationships between them - love them, adore them <3 And the fact that the parents not only exist, but actually have some roles in the plot and that they even have their own personalities, that they're not just almost anonymous to readers stereotypical mother-figures - it's great.
My favourite chara would be Mihoshi's Kanou <3 And I'm really fond of Haruna, Abe, Junta, Kawai, Tajima, Hanai and have a soft spot for Akimaru. But I like - love - more or less every character.
Even Shinooka who is a truly likeable and realistic female character and you all know how hard it is to find a female chara that wouldn't be too sweet/stupid/tsundere etc.
Also, as I tend to be a rather spoiler-friendly person I orient what's going on in the newest chapters (and even have raws of them XD).
All in all, Oofuri is my not-so-new love <33 And I really wish there would be the second season. If a shit like Vampire Knight can get it, why not really good title as Oofuri? Because it is good?

Also, it's not something that one would like to admit, but I am sometimes a lurker of f!s. And that's why I even know about existence about book called Twilight - which I haven't read. But I somehow found its parody summary which - if it really mirrors the book's contents - gives a rather good impression just what kind of book Twilight is. (Tremendously bad, that is)
sessho: (Default)
Today mom left a note that whoever - my sister or I - returns home earlier, that person has to hung out the towels to dry. It oh, so fortunately happened to be me and just a moment ago I was in the middle of doing the chore, when it occurred to me that maybe she hadn't meant it to be hung outside. I called to check and mom said that she wanted me to do it in the cellar. XD But it's too late and the weather is quite good today and I'm too lazy, so the balcony will have to be enough. XD

I mentioned before that my last math test hadn't been too successful. It seems that I was wrong - luckily it turned out that I got 4, which is good. ^^ It always could be better - it's math and I've always been good at it - but I was expecting something worse, so I was really relieved.

Also, two days ago during English we had our usual preparations for matura (I know I'm in the second class, but we've been doing it since the first class XD) and our teacher thought that it would be nice if we did it like it was a real exam - 15 minutes for preparing one of two topics and then several people would present their topics in front of the rest. And other people would be playing a committee. The first to answer was Z. and then, of course, she just had to ask me. XD I was rather nervous, but I got 6 and the teacher had problems with coming up with any question, because as she said I had covered everything. And then after the class, Kasia said that everyone was surprised that I was talking and talking. XD Nevertheless, it was really nice. ^^ (And mentally exhausting, as well. XD)
The best thing - the day after we had a mini-test from vocabulary and I got 4+. XD It's my first mark in English different than 6 this year XD I hadn't looked through the exercise book at all, so I didn't remember some words (even though I know them XD)

End of boring school stuff~


Now time for Prince of Tennis stuff. ^^

So as some of you may know I like Ootori, but I'm not really fond of his portrayal in most of fanworks (that's encouraged and can be considered partly caused by his portrayal in anime). For some time I was meaning to check his appearances in manga - just to see what manga-canon Choutarou is like (because somehow despite the fact that I had read PoT at least 3 times and had known it for 3 years I didn't remember anything XD). Yesterday I finally found energy, will etc. to do it, so I downloaded some volumes and played in "Cut It In Small Pieces" Game a little and I 'read' their first game against Seigaku. Ootori maybe is a little more emotional than the rest of our beloved fabulous Hyoutei team - he was the only one that cried at the end of the game - but even though he obviously respects Shishido he does not treat him as some kind of guru or anything and he's not as shy and stammeringly cute as most people see him. But that's not the point
The point is that I noticed that Hiyoshi
a) seems to be a little less weird and more calm and collected in manga
b) is not such a sucker in tennis as he seemed to be in anime, where in his match against Echizen he was simply pathetic
c) knew Kirihara from before, which means now I'm craving for some fic with that pairing and it probably doesn't even exist XD.
Also, Shishido and Gakuto don't seem to strongly dislike each other as I was sure they do. But maybe some proof for that is in some latter chapters.


This Wednesday I got a package from Medea <33 One Trigun anthology and one PoT anthology. They're pretty and Med is wonderful beyond words.

Also this Wednesday during my PE class something rather hilarious happened. The weather was good, so our (idiot) teacher decided that we're going to practice long jump at the (too) nearby stadium. We did some silly preparing exercises and then started jumping. One of the girls that didn't exercise was raking sand when she squealed frightfully. And all the girls around her followed in her footsteps and started screaming 'RAT'. I was curious so I came up to them and realized taht there was a rat in there. More precisely - a big dead rat sprawled on the sand that we were jumping on just several minutes ago. All the present girls (and in our class there are rather many of them XD) gathered around the sandpit. Some were squealing and jumping and some (me amongst them) couldn't help but laugh. I laughed so hard that my whole face hurt. XD Then our heroic teacher - after grinning like a moron he is for a moment - had to dispose of the 'corpse'. He took the rat on the rake and started climbing the stairs, but he did it so incompetently that the poor rat almost fell of it several times. XD And then he wanted to dump it in a bin. XDD That was an interesting and entertaining PE class~ ^^

And tomorrow our whole school is going to cinema to see 'Świadectwo' (Testimony) to make up for November 10. I'm not too happy with the choice of film, but I heard it's not bad, so we'll see. And after the film we - I, Kasia and Weronika - are going to go to McDonalds. Yay etc. XD

Btw, I wrote a Dirty pair fic for Tsunami and I'd really appreciate if you commented on it. ^^

EDIT

I've been meaning to resume watching Gintama and today I did.

OH, GINTAMA. You know what I like. XD

Also, T-Zone, come back soon
sessho: (Default)
It'll be random. As always. XD

I wonder where my good grades from math went. I've never had any bigger problem with math (except linear function - I always get 3 from it and repeat exam and get 5 XD), but recently first I botched one test and got 2. Usually when I don't understand something I just have to read one or two chapters from textbook before a test and it's sufficient, but this time it was unexpected and I didn't understand it yet. Nearly all people from my class did really badly, so we somehow managed to beg our teacher and we could write it once more. I got 5, but several days ago there was next test and I just now that I screwed up, because I couldn't do 2 exercises and whole test consisted from 5 ex. The best thing - when I finally left the classroom, I got enlightened as to how one from them was supposed to be done. And before I had been pretty sure that I understand everything and know how to do everything, but when it came to the test, I simply didn't understand some questions. I really don't care about physics (which I screwed up as well) or biology, but I don't want to be bad from math when I always had very good grades from it.

And I suspect that it can have something to do with the fact that I spend so much time using a computer. I don't even have time to read anything and it's infuriating, because I love reading, but when I finally end my daily computer session, it's already quite late end I just do my homework and go to sleep. I promised myself that I would end it earlier and use some of this time on reading, but we'll see if it's gonna work.

I hadn't mentioned it here, but my class was selected to do an artistic part of ceremony for The National Education Day. I and 3 other girls wrote a script (we used other school's old idea). It was an awards gala, or rather a parody of such - with a main motive being the one from The Bold and the Beautiful (Moda na Sukces, anyone?), e.g. Tatu's Nas nie dogoniat as a background music for a Punctual Teacher, or e.g. Edyta Dolniak and Kasia Głośniopek being stars that presented the teachers with awards. (And Ridge 'Ricz' Forester - played by our stupid conceited metro sexual classmate being the main star) It went pretty well and many teachers congratulated us and said that they really liked it. I hadn't been exactly delighted that we were the ones that had to do it (no one had been), so I'm happy that it turned out to be successful. Ah, what reminds me - the gala's name was 'Teacher for Success'. As kitschy as our beloved school with its conceited people and principal itself <3
And I got a 6 for writing it, which is good as well. ;)

I can has a doujinshi~ &stuff )

On October 28th I'm going to Warsaw on class trip. We're going to see Phantom of the Opera in Roma <333 And to visit some television studio (or something) and Seym and Senate (yay, really). And we're going to have some free time in Złote Tarasy. I'm going to buy the next part of A Song of Ice and Fire <3 - I swear it's slowly becoming some kind of rite of mine XD If any of you wanted (and could) meet with me, it'd be great <3
The only thing that annoys me about this trip is its cost. 90 PLN for one day to Warsaw, when other class went to Wilno for 3 (or 4) days and they paid only 230 PLN. I fail to see how it makes sense.


Also, I came to love Negahyst <333 If anyone has her arts, doujinshi or knows her site, please share *__*


I wonder... Why is it that nearly all fanfics - written mostly by girls - bash girls? I understand that they're usually written from teenage boys' POV, but it doesn't justify the fact that most girls in fanfics are stupid, vain sweet idiots or something like that. Why do we - being girls - treat girls as objects? I know that in slash ff the main point is to focus on male/male relationship and I'm a big fan of (good) fanfics, but do we really have to dismiss representatives of our own gender as brainless twerps? It's just bugging me.
sessho: ([嵐] 1)
Przydałoby się wreszcie napisać coś o Animatsuri, a wiem, że jak nie zrobię tego dziś, to pewnie nie stanie się to już nigdy, więc piszę. XD Tym razem zamiast w miarę składnej wypowiedzi, będzie relacja, bo sam kon też składny nie był.

Szczegółowa gadanina o Animatsuri )

Nudna relacja już jest - wielkie podziękowania i gratulacje, dla tych, którzy ją przebrnęli w całości ;) - , to teraz kilka słów o Animatsuri ogólnie. To był mój trzeci konwent i jak na razie z tych trzech najgorszy - większość atrakcji, które mnie interesowały, wypadło słabo albo wypadło z programu w ogóle, organizacyjnie w tym aspekcie było ogólnie słabiutkio. Nie było żadnej listy puszczanych anime, bo orgowie najwyraźniej poszli na łatwiznę i wymyślili:"Anime na życzenie", na nocki wpuszczano tylko ludzi z dowodem, rocznik się nie liczył (nie że ja chciałam na jakąś iść, ale część znajomych owszem, a nie było im to dane, nawet jesli urodzeni byli w 1990).Jeśli chodzi o conplace - mi osobiście się nawet podobało, choć fakt faktem, że sleeproomów było stanowczo za mało. Łazienki były za to prześliczne, utrzymane w niezłej czystości, mydło można było w nich znaleźć zawsze choć jedno, z papierem bywało już różnie - pewnie orgowie za rzadko odwiedzali łazienki. Cosplay wypadł nieźle, karaoke - nie mam pojęcia. Orgowie do najuprzejmiejszych ludzi na świecie raczej nie należeli.
Wystawców było nawet sporo i można się było zaopatrzeć w ciekawe rzeczy - ja kupiłam drugi tom Balsamisty, pierwszy Cesary - już przeczytałam, niewiele zrozumiałam, ale jestem zdecydowanie zaintrygowana i podejrzewam, że drugi tom także zagości na mej półce,, 5-ty AS, 1-szy numer Arigato, dn-owego doujina Washuu i 7 pocztówek z jej artami, 2 pocztówki od http://iruka-loves-kakashi.deviantart.com/, trochę badge'y i jeszcze trochę więcej badge'y, zakładkę z D.Gray-mana (z artami jednej z moich ulubionych autorek doujinów, ale nie Ciel niestety ;_; ), brelok do kluczy z uroczą Haruhi z Ourana, laminowane podobizny Dante (pal licho, że w życiu nie grałam w Devil May Cry - jedynie czasem przyglądałam się, jak robi to brat XD) i Wolfwooda <33, a także laminowany plakat z Wild Adapter'a - który w końcu się, nie wiem kiedy, wygiął i dzięki temu, że jest laminowany, nic się na to nie da poradzić. XD


Ogólnie bawiłam się jednak dobrze, choć to zawdzięczam wspaniałym ludziom, których miałam okazję spotkać. Pozdrowienia dla Was wszystkich <333

Jeśli będzie następna edycja Animatsuri, to chyba sobie ją mimo wszystko odpuszczę.


W tym roku z konów został dla mnie już tylko Mokon, ale na niego pojadę prawdopodobnie tylko wtedy, jeśli pojedzie ktoś znajomy. Crofe? *maślane oczka* Choć jeśli odbędzie się jednak w grudniu, to nie powinno być z tym żadnego większego problemu. ^^


Koniec mojej pisaniny. Wreszcie. Cieszcie się~! XD
sessho: (aerostati_anxiety(light))
...nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet itd.

Animatsuri już jutro, a ja po długim wahaniu, zamartwianiu się i rozmyślaniu wreszcie zdecydowałam się na środek transportu. Jadę autobusem, który wyjeżdża z Siedlec o 7.55, co oznacza, że około wpół do 10 będę na miejscu. Oczywiście, jeśli kierowca się zgodzi wysadzić mnie wcześniej, jak mam go zamiar poprosić (a raczej, jak mam zamiar, żeby mama poprosiła). (Wtedy miałabym jakieś 300 metrów do przejścia (w którą stronę - jeszcze nie wiem XD). A jeśli nie...to wysiądę koło Stadionu i będę leżeć i kwiczeć. A pewnie jedynie leżeć, bo na kwiczenie będę zbyt załamana. Martwię się też bagażem - moja torba nie jest olbrzymia, ale nie jest też mała i mam nadzieję, że w autobusie będę mogła ją gdzieś położyć (najlepiej nie na moich kolanach). Chodzi też za mną wciąż sprawa spania (a dokładniej - czy jak zabiorę karimatę i śpiwór, to się wyśpię/zasnę) i jedzenia - z reguły na konach nie jadam zbyt dużo, bo mi się nie chce (podnosić ręki w tym celu i żuć) i na następny dzień chodzę głodna, ale zbyt zmęczona, by cokolowiek jeść - w tym przypadku nie mogę sobie na to pozwolić, bo na trzeci dzień padnę, więc myślę, czy by po prostu nie wziąć kilku bułek, a może nawet kupić coś na miejscu. Ogólnie jestem kłębkiem nerwów i ogólnie coraz bardziej odechciewa mi się tego wyjazdu. Najbardziej pewnie odzdziałowuje na mnie negatywnie perspektywa 3 dni.
Chyba jedyną rzeczą, która mnie wciąż przekonuje do niego pomijając to, że zapłaciłam już za rezerwacje, jest perspektywa spotkania z Sakurową ekipą i dziewczynami z LJ'a (zwłaszcza z Darky, Koharu i Washuu, których jeszcze nie miałam okazji widzieć na żywo). To jest coś, czego niezmiennie z niecierpliwością oczekuję <33
A właśnie - tak sobie myślałam, że cudownie by było, gdyby udało nam się być we wszystkie w jednym sleeproomie. ^^


A poza Animatsuri...
Oglądam sobie Legend of the Galactic Heroes Gaiden, czyli wcześniejsze losy Reinharda i Kircheisa. Coś, co ma tyle Kircheisa siłą rzeczy musi mi się podobać, a na dodatek seria ta czyni Reinhard/Kircheis jeszcze bardziej oczywistym. Niektóre scenki z nimi są naprawdę urocze <3 Yang też gdzieś mignął, co uszczęśliwiło mnie bardziej niż powinno. XD (Bo tylko mignął - nawet nic nie powiedział XD)
Cieszy mnie też bardzo fakt, że [livejournal.com profile] tsunami_pl zaczęła śledzić LOGH. <33 Zachęcam wszystkich do pójścia za jej wzorem. ;)

Czytam też Love Mode - ot, taki sobie jaojec, jak na razie nic specjalnego i kreska też w sumie nie bardzo, ale zobaczyłam na jakimś forum podpis ze scenką z ósmego tomu tej mangi i jakoś mnie to skusiło do sięgniecia po ten tytuł. Czy warto było, to się dopiero mam przekonać.

Poza tym...
Ostatnimi czasy w ogóle nie mam ochoty na czytanie książek - mangi czytam, ale na książki nie mam siły. Nie wiem czemu - czyżby mój mózg uległ aż takiemu przegrzaniu, że może co najwyżej strawić tytuł, który już kiedyś czytałam? XD Martwi mnie to trochę.
Tak samo już chyba powinnam przestać udawać, że kiedyś się zabiorę za przygotowania do olimpiady z polskiego. Jeśli dotychczas nie zrobiłam dosłownie nic w tym kierunku, to po co oszukiwać samą siebie, że to się zmieni... _^_

Przed chwilą też powiesiłam pranie - wczoraj to zrobiłam i dzisiaj również. Jak się zapytałam mamy, czemu brat nie może tego zrobić, to powiedziała, że musi to być zrobione porządnie. Niniejszym oświadczam, że żałuję, że się nauczyłam wieszać pranie, jak trzeba. XDD
sessho: (happy)
Funekai skończyło się juz 2 dni temu, ale ja wciąż nim żyję (tak jak znaczna część polsko-języcznego internetu XD). Mówiąc lakonicznie było cudownie i bawiłam się wyśmienicie. Wypowiadając się mniej zwięźle - cóż... ;]

Nie jestem tak okrutna... XD )


A za lekko ponad tydzień - Animatsuri~. Nie miałam zamiaru na to jechać, ale wszystkich jakoś wczoraj napadło i jadą, więc ja też muszę <33 nie wiem, jak przeżyję te 3 dni, ale nie mogę się doczekać. *^^* A zaraz chyba idę do banku złożyć rezerwację~


I to by było tyle, wyszło brzydko, nieskładnie i nie tak, jak chciałam, ale z braku laku i kit dobry. XD
sessho: (Default)
...Chyba już czas coś napisać.

Pierwszy tydzień wakacji spędziłam na wsi. Wbrew moim własnym oczekiwaniom (o ile można to tak określić) pobyt ten nie był torturą i nie umierałam z tęsknoty za komputerem, internetem i całą resztą - co mnie zresztą nieźle zdziwiło. XD Wniosek: jak czynnika uzależniającego nie ma w pobliżu, to łatwiej się trzymać od niego z daleka. ;) Zdążyłam przeczytać Kronikę ptaka nakręcacza Murakamiego i stwierdzam, że książka jest naprawdę dobra. Przeczytałam też De Profundis czyli krzyk z otchłani Oscara Wilde'a - list, jaki napisał Wilde do swojego przyjaciela w czasie swego pobytu w więzieniu (do którego trafił z niemałą zasługą owego przyjaciela) - i stanowczo z chęcią bym poznała teraz biografię pana Oscara, tyle że znaleźć taką pozycję w moim mieście jest niemożliwością. Zdołałam się także odrobinę opalić - nawet nieźle jak na warunki XD - i w razie czego będę mogła się upierać, że z domu wychodziłam, bo gdzieś przecież musiałam się opalić. ;) Graliśmy też z rodzeństwem z badmintona i czasem w siatkę i ogólnie tydzień minął mi bardzo miło, a pogoda przez większość czasu także dopisywała. ^^ No i to jednak taki kontakt z naturą - raz na jakiś czas - jest niezwykle przyjemny, a możliwość wdychania świeżego powietrza i oglądania nieprzytłumionych miejskimi światłami gwiazd - cudowna.

Później nastąpił upragniony (mimo wszystko) powrót do cywilizacji. Która to wypięła się na mnie po kilku dniach, a objawiło się to brakiem internetu. Prawie tygodniowym. Przestał działać w czwartek, a piątek skontaktowano się z dostawcami, którzy mieli naprawić to w ciągu 24 godzin. W poniedziałek okazało się, że nie 24 godzin, a 3 dni, a jeszcze później - że jakiś idiota zamiast 31 lipca (kiedy to mieliśmy rozwiązać umowę) zobaczył 3 i internet nam po prostu odłączył. I gdyby nikt nie zadzwonił do nich, to pewnie nawet by się nie przyznali, że coś takiego zrobili. Oczywiście, odłączyć coś zawsze łatwo, ale ponowne podłączenie najwyraźniej sprawia już wiele trudności, bo powiedziano nam, że internetu już nie będziemy mieli, a reklamacja - jakbyśmy chcieli taką złożyć - miałaby trwać 30 dni.
Założyliśmy nowy net, a tych dostawców planujemy jakoś przyszpilić za zerwanie umowy, jak już minie lipiec.


A skoro już przy internecie jestem, to mogę przejść do mangi i anime, czyli dziedzin z nim nieodłącznie związanych. ;)

Czas na nieodłącznego lj-cuta XD )
Poza tym zakochałam się też w Axis Power Hetalia - trochę historii przedstawionej na wesoło i przystępnie (to jest, jeśli rozumie się język japoński)? Personifikacje krajów, z reguły męskie i do tego bardzo slashogenne? Prawidłowo zapisana pełna nazwa Polski? I do tego autor jest mężczyzną? Zdecydowanie moja broszka. *^^* Oczywiście, oficjalnie winna mojemu zainteresowaniu APH jest Tsunuśka. ;]



Na dniach odbędzie się Funekai - na który się zresztą udaję. W sobotę rodzice zawożą mnie do Łodzi, spotykam się na PKS'ie z Aggie, Adi oraz jej grupą, a stamtąd mamy udać się na miejsce. Ach, już mi serce rośnie na perspektywę wstania ok. 4 nad ranem, naprawdę. XDD
Nie mogę się już doczekać tego konwentu - zarówno ze względu na to, że zapowiada się bardzo ciekawie, jeśli chodzi o atrakcje itp., jak i tego, że wreszcie będę mogła zobaczyć się ponownie z dziewczynami z Sakury. <33 Właśnie, ktoś jeszcze się wybiera? Jeśli tak, to z żywą chęcią zobaczyłabym się z Wami na żywo. ^^

Profile

sessho: (Default)
Sessho

June 2012

S M T W T F S
     12
3456789
10111213141516
17181920 212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Sep. 26th, 2017 10:59 am
Powered by Dreamwidth Studios