sessho: (Other 2)
Wczoraj wreszcie zmusiłam mamę do obejrzenia Attack on the pin-up boys. Ten film (jeśli coś, co trwa ledwo ponad godzinę można określić tym mianem) był taki durny. XD No ale szczerze mówiąc uśmiałam się i myślałam, że będzie gorzej. Może to znów dzięki niziutkim oczekiwaniom? No ale nie było źle. XD No i te nawiązania wszelakie. (I Kibum!)

1 )

To tyle o dramach~ Co poza nimi?

Wczoraj był SS3 SuJu w jakimś chińskim mieście, którego nazwy nie chce mi się zapamiętać (QingDao) i był Mimi! <3 2 )


Jeśli chodzi o mnie, to moja nowa dieta cud działa i schudłam już kilogram. Wczoraj po dwóch dniach wreszcie umyłam zęby i to było wspaniałe, orzeźwiające uczucie. Nie wiem, jak niektórzy ludzie mogą nie myć codziennie zębów. :| No ale generalnie boję się jeść ciepłe rzeczy i waham się teraz czy zjeść obiad. Lekarka wspominała o pierwszym dniu, ale i net i siostra mówią, że raczej nie powinnam jeszcze tykać takich rzeczy, a nie chcę sobie nic naruszyć.
W każdym razie coś mi mówi, że po takim miesięcznym cotygodniowym wyrywaniu zębów będę szczuplejsza. XD (No chyba że odjem po każdym zdjęciu szwów.)
sessho: ([嵐] 1)
Przed chwileczką skończyłam oglądać film Honey and Clover (właśnie się skończyły napisy), więc kilka wrażeń na szybko.


> Jednak nie powinno się próbować zamknąć tej serii w dwugodzinnym filmie.

> Postaci jakoś nie miały tego uroku, co w m&a. Były takie zwykłe i bezbarwne.

> Morita był tu kompletnie antypatyczny, fuj. Już sto razy bardziej wolę wersję z mangi i anime. Tamten przynajmniej naprawdę miał pozytywne cechy, a tu był to paskudny zarozumialec. Za to aktor ma świetne obojczyki.

> Profesor Hanamoto był kompletnie inny.

> Aoi Yuu jest śliczna i przeurocza.

> Sho... hm... no jak to Sho. Nie było źle, nie było dobrze. No i ta fryzura i ciuchy na Takemoto, lol.

> Yamada była dość irytująca. A przecież jednak lubiłam ją w m&a.

> Mayama - znacznie bardziej zaakcentowano jego stalkerstwo. Jak reszta stracił ten swoisty urok, który posiadał jego pierwowzór.

> Ładne piosenki.

> Sztuka najwyraźniej nie jest dla mnie. XD Obrazy Hagu były kompletnie niefascynujące. Za to te figurki Mority rzeczywiście urocze.

> Ogólnie - da się obejrzeć, ale było trochę nudnawo.

I jeszcze co do mangi - już nad tym się ekscytowałam gdzie indziej, ale tutaj też to muszę uwiecznić.
Takemoto miał ustawione A.Ra.Shi jako dzwonek w komórce, gdyby dzwonił do niego Mayama. :D


I zapomniałam się pochwalić wcześniej - zupełnie zapomniałam wczoraj o powieszeniu prania~ Dopiero dzisiaj sms od mamy mi o tym przypomniał. A skoro mowa o mamie - rodzice już wrócili.
Zaraz się kimnę na trochę, bo poranny czyn siostry zbiera swoje plony, a potem będziemy oglądać z mamą 7-my odcinek Kaibutsu-kuna.

O, i w najnowszym odcinku Arashi ni Shiyagare Sho wspiął się na nowe wyżyny failu. XD
sessho: (4)
Mama doszła do wniosku, że brat potrzebuje jakichś szortów na lato, więc tata zawiózł nas wszystkich na miasto, bo uznaliśmy, że wyjdzie taniej niż bilety w obie strony. Najpierw wysadziliśmy mamę z bratem, a potem tata podrzucił mnie do szkoły, gdzie oddałam pani K. jej książki. Pani chciała trochę porozmawiać, ale tata na mnie czekał, więc niestety musiałam szybko wracać. Pochwaliłam się tylko wynikiem z prezentacji i powiedziałam który temat pisałam i że nie mam pojęcia, jak mi poszło. Pani powiedziała, żebym w takim razie skontaktowała się, jak będą wyniki. Nie wiem, jak ona sobie to wyobraża, szkoła się wtedy już przecież skończy. XD Chyba po prostu wyślę jej sms-a.
Potem pojechaliśmy z tatą do myjni - gdyby tata raczył mnie poinformować o swoich planach, to bym została i chwilę pogadała (zwłaszcza że lubię panią K.), a tak musiałam się nudzić w samochodzie. XD
Też zaszliśmy do sklepu i kupiłam sobie dwie pary szortów w promocji~ A potem jeszcze tata wysadził nas na osiedlu i musiałam pójść z mamą na zakupy. W mięsnym zauważyłam małą dziurkę w mojej nowej sukience. Musiałam jej nie dostrzec od razu czy coś albo po prostu taka gówniana, że się od razu popsuła. W każdym razie planuję zareklamować ją w następnym tygodniu. Mama mówi, że niby można zaszyć albo zostawić i nic się nie stanie, ale bez przesady - nie będę zaszywać świeżo kupionej sukienki, jeśli mogę spróbować ją wymienić. Jakby jeszcze mniej kosztowała, to może, ale bez promocji (przy 3 rzeczach, 3-cia za złotówkę) życzyliby sobie za nią 60 złotych, a i tak nie jest tego warta, więc nie mam zamiaru się na to tak po prostu godzić.

Dalsze gadanie~ )

No i dialog z dzisiaj~
Włączyłam Vanillę Gackta.
Ja: Kto to jest?~
Mama: Gackt albo...
J: Albo?
M: Albo ten podobny do Gackta*
J: Gackt! Ta zboczona piosenka.
Np. tutaj śpiewa "mocniej, głębiej".
M: Głupie dziewczyny myślą, że to do nich, a Gackt jest przecież pedałem. I to do mężczyzn jest.
J: XDD
M: A to tak naprawdę do Matsujuna.

*Wg mojej mamy głos wokalisty MUCC jest bardzo podobny do Gackta.

I wreszcie jest nowy epek Kaibutsu-kuna od Stormy. Ich szybkość powala. (Ale już się przyzwyczaiłam do jakości~) W ogóle, ostatnio szukałam czegoś na płytach Araszowych i przy okazji natknęłam się na krótką promocję The Quiz Show 2 i tak mnie naszło na powtórne obejrzenie. W sumie lubiłam tę dramę i fajnie mi się ją oglądało i super fangirlowało. Tylko ten koniec był taki...niesatysfakcjonujący.

A Ryo jest murzynem. (Ta różnica między nim a resztą XD) Wygląda staro i brzydko, fuj. Sekszy Osaka Ossan.


Day 25 – A song that makes you laugh
Living in a fantasy but it's way too far )
sessho: (happy)
Day 22 – A song that you listen to when you’re sad
Gdy jestem smutna, zazwyczaj słucham czegoś pasującego do nastroju, bo wesołe piosenki mi wtedy zwyczajnie nie podchodzą. Takich piosenek jest sporo, choć w sumie nie bywam aż tak często smutna i generalnie słucham tych utworów nawet, jak mam dobry humor, bo po prostu je lubię.

Time blends with the crimson of the evening leaving two reflections on the water's surface... )

Wczorajsze plany oglądania w pełni zrealizowane.
Nihon Series było GŁUPIE. XD Ale i tak mi się podobało <3 (Nawet jeśli Gomingo mnie zupełnie rozwalił. XD Przeżyłabym bez jego obecności XD No ale to Kisarazu Cat's Eye XD)

Tensei Kunpu okazało się super. Kiedyś, jak to ja mam do tego tendencję, przejrzałam kilka fragmentów i jakoś tak nie zachęciło mnie to na tyle, żeby się od razu za to zabrać, ale całość... Całość jest fantastyczna. Historia okazała się naprawdę ciekawa - szybko mnie wciągnęło. Oglądając, czułam się, jakbym naprawdę oglądała to w teatrze i czasem aż przechodziły mnie dreszcze. Ohno był genialny - w sztuce ani razu nie widziałam go, tylko Kaoru i była to postać, której emocje naprawdę dało się odczuć. I te jego wyczyny na scenie! I nie tylko jego, ta sztuka musiała być wyczerpująca dla większości aktorów. (Choć z nikogo pot tak nie spływał, jak z Ohno.) Aż mam ochotę znów to obejrzeć. I pokazać wszystkim, żeby też zobaczyli, jakie Tensei Kunpu jest wspaniałe. Aż żałuję, że żadna z jego innych sztuk z tej serii nie została wypuszczona. (No chyba że o czymś nie wiem?)
Byłam i jestem pod wrażeniem.


Z wieści domowych - tata przyniósł dzisiaj paprotkę, którą sobie hodował w pracy. A właściwie to nie paprotkę, a olbrzymią paprotę-mutanta. XD


I wczoraj kupił krzesło na balkon - mama mówi, że strasznie wygodne. Wątpię jednak, czy będę z niego korzystać. Jak się mieszka na parterze, to na balkonie ma się zero prywatności.

A krew jadę oddawać jutro (jak zaciągnę tatę [edit] - zgodził się[/edit]). Brat wraca dopiero w czwartek i mówi, że nie ma na to ochoty, a zmuszać go przecież nie będę.

Chcę też wreszcie poaplikować w tym tygodniu na studia. Tyle że wciąż nie wiem jakie. Hahaha.

Planowany seans na dzisiaj: Kisarazu Cat's Eye: World Series. I może AAA07. Albo koncert solowy Ohno.

I super wiadomość - JIN doczeka się kontynuacji! Jestem szczęśliwa :D

Tak samo Torchwoodowi jednak dostanie się nie reedycja, a kolejny sezon, który zostanie stworzony przy brytyjsko-amerykańskiej współpracy. Nie, że interesuje to kogoś poza mną. XD No ale cieszę się, nawet jeśli nie wiem, czy będzie chciało mi się oglądać program z samymi Jackiem i Gwen.
sessho: ([嵐] 3)
Day 21 – A song that you listen to when you’re happy
Sporo jest takich piosenek (bo w sumie też przez większość czasu jestem szczęśliwa, a przynajmniej w miarę zadowolona XD), ale daję tę~
Aniołem i diabłem~ )

Dzisiaj jednak na jakiekolwiek skakanie nie mam ochoty i przede wszystkim siły. Gdzieś półtorej godziny temu wróciłam z 4-godzinnych zakupów z mamą, które maksymalnie mnie wykończyły. Ale przynajmniej kupiłam to, po co się wybrałam, czyli sandały (rzymianki) i kilka innych rzeczy. W każdym razie sprawiłam sobie bladoniebieską bluzkę w kwiatki, niebieską sukienkę, którą będę mogła używać również jako spódnicę i czarne spodnie (taki niby dres) ze zwężanymi nogawkami za kolana. Sandały zabrały chyba najwięcej czasu - siedziałyśmy w Deichmannie ponad półtorej godziny. XD A i tak najbardziej debatowałam nad dwoma parami. XD Ostatecznie poradziłyśmy się jakiejś dziewczyny, a my z kolei doradziłyśmy jej i ostatecznie obie kupiłyśmy takie same buty, tyle że w innych kolorach. I ona też się nazywa Karolina i też jest tak samo zdecydowana jak i ja (czyli wcale). XD No ale misja wypełniona~ Sandałki są brązowe, ładne i wygodne, tylko nie wiem, czy mnie suwak z tyłu nie będzie trochę uwierał.

Kupiłyśmy też dwie koszulki dla brata, bo wciąż są w promocji za 20 zetów. Z napisem Okinawa i drugą z Yokohama-Osaka. XD Jesteśmy płytkie. XD
Zrobiłabym zdjęcia ubraniom, ale jak leżą, to nie chcą jakoś ładnie wychodzić na zdjęciach, a ja jestem za zmęczona na dalsze próby związane z ich nakładaniem i jeszcze robieniem ludzkiej miny. XD No ale jeśli pojadę na konwenty, to zapewne w tych sandałach i prawdopodobnie coś z nowych ciuchów też wezmę. XD

Z koncertu Gackta ostatecznie zrezygnowałyśmy. Gdyby to było w Polsce albo chociaż bliżej granicy, to pewnie pojechałybyśmy bez wahania, bo bilety na koncert są stosunkowo tanie, ale prawdopodobnie podróż kosztowałaby nas fortunę. Szkoda. :(


Dzisiaj planujemy oglądać z mamą Tensei Kunpu Ohno i Kisarazu Cat's Eye: Nihon Series. (Tzn. ja planuję to z nią oglądać i ją o tym poinformowałam XD) Nie byłyśmy pewne czy to wypali, bo mama miała się spotkać ze swoim Chinenem, ale na szczęście ona jedzie na wakacje na Białoruś do swojej rodziny.~

Na Konecon wciąż namawiam brata, a na Ecchi mam zamiar wpłacić pieniądze i najwyżej pod koniec czerwca odwołać. Krew planuję oddać w czwartek z bratem. (On niby nie chce, ale mu się zawsze nic nie chce, więc pewnie jakoś go namówię~)

I jeszcze coś ostatnio mówiłam [livejournal.com profile] ariyme o plakatach na mojej szafie, więc tada.
sessho: (w8 :))
Wczoraj jakoś mi się zapomniało o wpisie. Na szczęście był to:
Day 17 – A song that you hear often on the radio. A ja już od kilku lat nie słucham radia, nie wspominając o regularnym słuchaniu, więc fortunnie nie mam już problemów pt.:"Codziennie koło 6-tej leci ta sama piosenka. Kurde!"

Day 18 – A song that you wish you heard on the radio
Within the memories that are now coming back to me )

Wczoraj skończyłam JINa. Jakoś tak obie z mamą nie miałyśmy jakiejś wielkiej ochoty na oglądanie tej dramy, więc umówiłyśmy się na dwa odcinki tego dnia i dwa następnego, ale potem tak nas znów wciągnęło, że siedziałyśmy gdzieś do drugiej i obejrzałyśmy do końca. XD Jak mi się ta drama podoba <3 Nie rozpłakałam się ani razu, ale było sporo wzruszających (ale nie melodramatycznych) scen i mamie kilka razy oczy się zaszkliły. Końcówka... nie nazwę jej złą, ale frustrującą na pewno. Nie odpowiedziała w sumie na żadne pytania i tylko zostawiła mnie z chęcią na WIĘCEJ. Będę musiała sprawdzić pierwowzór (mangę), jeśli da się go skądś wytrzasnąć.
W każdym razie powtórzę się i powiem, że JINa po prostu trzeba zobaczyć.
A tak w ogóle, to wszyscy lecą na Jina i jego stuwatowy uśmiech XD

Za to dzisiaj pojechałyśmy z mamą na zakupy. Okazało się, że nie my jedne wpadłyśmy na ten pomysł - centrum miasta było pełne ludzi. XD Jakoś nie skojarzyłyśmy, że wczoraj było wolne i że taka sytuacja jest bardzo prawdopodobna. W pierwszym sklepie nie było nic ciekawego i ostatecznie już bardziej zainteresowała mnie sekcja męska i tam kupiłam sobie dwa fajne t-shirty po 20 złotych. W innym sklepie zaopatrzyłam się jeszcze w dwie bluzeczki na ramiączkach (niebieską i malinową) i bluzkę w biało-czarne paski. Zaszłyśmy jeszcze do innego sklepu, gdzie była promocja z drugą rzeczą za złotówkę, ale była tam masa ludzi, a wentylacja/klimatyzacja zepsuta i było niemożliwie duszno. Spróbowałyśmy jednak tam wejść, ale duchota w połączeniu ze smrodem potu nas błyskawicznie odstraszyła.
Kupiłyśmy też coś dla taty i tak po kilku godzinach mierzenia i męczenia się wróciłyśmy do domu~
W ogóle to chciałam sobie kupić jakąś fajną spódnicę, ale jakoś nic w tych sklepach nie ma.

A dzisiaj mama chce oglądać ze mną Nobutę po polsku (jak skończy swoją Cinderellę). Ja za to czuję większą ochotę na jakiś koncert Arashi (może któryś z Dome? Albo mój ukochany z Kokuritsu 5x10), ale taka chęć z reguły nie równa się rzeczywistemu sięgnięciu po koncert.

A, i namówiłam mamę na założenie konta na dramaliście. Tada~ Podziwiajcie, jaką mam maniaczkę w domu. :D
Ło, ona ma Tackę w ulubionych XD I Raina. Którego opis brzmi:"He's a famous pop star." Pfffff XD

Spróbuję też namówić brata na wyjazd ze mną na Konecon~ Jakby pojechał, to byłoby fajnie i nie musiałabym się już niczym martwić. No ale to zależy od jego studiów i tego, czy jego przyjaciel chciałby i mógłby pojechać, więc na razie wciąż nic nie wiadomo. No ale jakby i Tsu i Yoku tam pojechały, to i ja bym musiała ;)

A tak poza tym to głowa mnie boli. Chyba mnie trochę przewiało na dworze, bo wiatr jest tak silny, że aż drzewa się słaniają, a trawy tak falują, że przypominają zielone morze.

EDIT.
O, zapomniałam! Nasz telewizor się zepsuł. Podobno psuł się już wcześniej (cały czas sam wyłączał), ale ja w ogóle nie oglądam telewizji, więc nie zdawałam sobie sprawy. Na razie tata używa małego telewizorka brata i dzisiaj niby coś tam w tym odbiorniku naprawiał i niby działał, ale teraz znów się wyłączył. No proszę.
sessho: (Other 2)
Day 14 – A song that no one would expect you to love

Myślę, że tutaj nawet uda mi się kogoś zaskoczyć. ;)
I will never say words like “forever” or “definitely” again, I’m an adult now )

A tak w ogóle to wreszcie Stormy przetłumaczyło Tokujo Kabachi, więc mogłam skończyć tę dramę. Sho nie jest utalentowanym aktorem, ale muszę przyznać, że generalnie przyjemnie oglądało mi się tę serię. I podoba mi się pairing Tamura/Misuzu. (Szkoda, że nie został bardziej rozwinięty. [SPOILER]
A ten pocałunek to była lipa. XD Biedny Sho, nawet się nigdy w dramie porządnie pocałować nie może.[/SPOILER])

I zaczęłam oglądać Yoiko no Mikata. Całkiem sympatyczne. ^^ Trochę za dużo dzieciaków, jak na mój gust, no ale czego można się spodziewać po dramie z Sho-przedszkolanką. Tyle że taki typ dram jest chyba nie do końca dla mnie, bo tutaj jest dużo potencjalnie zawstydzających scenek i porażek, a gdy bohater wychodzi na głupka, to ja zazwyczaj wstydzę się razem z nim. XD

I chcę w końcu spróbować JINa. Tyle tę dramę wszyscy chwalą.


Poza tym w tę niedzielę u nas w mieście na amfiteatrze będzie można oddać krew i zrobić sobie za darmo różne badania. Namawiam na to rodzinę, bo to a) za darmo, b) szlachetna akcja, c) czysta niedorzeczność nie znać swojej grupy krwi i potencjalne niebezpieczeństwo. Mam nadzieję, że się tam zabierzemy~ (I że będę mogła oddać krew)

A tak w ogóle, to czemu w necie jest tak mało filmików związanych z Kisarazu Cat's Eye. Ja potrzebuję więcej ;; Teledysk do Seaside Bye-Bye jest super <3
sessho: ([嵐] 1)
Day 12 – A song from a band you hate
Nie mam żadnego zespołu, którego nienawidzę. Przed Johnnys zespoły i piosenkarze jako tacy mnie nawet nie interesowali. Po prostu słuchałam muzyki, jaka mi się podobała i w najmniejszym stopniu nie obchodziło mnie, kto ją wykonuje, jak wygląda itd.
Zwyczajnie też by mi było szkoda nerwów na nienawidzenie jakiejkolwiek grupy.

No ale powiedzmy, że wspomniany już wcześniej w tym meme zespół do mnie nie przemawia.
Nuuda )

Tak sobie dzisiaj byłam w kościele i patrzę, mój ulubiony ksiądz, który zawsze ciekawie mówi, będzie wygłaszał kazanie. Już się ucieszyłam, a tu list. Poza tym, już od dłuższego czasu irytuje mnie długość mszy w moim kościele - zwłaszcza ogłoszeń. Jakoś w innych kościołach potrafią odprawić dobrą, treściwą mszę i nie trwa to pełnej godziny. A ogłoszenia są coraz gorsze i gorsze, bo nie obchodzi mnie, jakie artykuły są w jakiejś tam gazecie, zwłaszcza jeśli te artykuły nie są o sprawach religijnych, tylko o krowach albo administracji. Czemu muszę marnować czas na takie rzeczy?

Poza tym siostry jest u chłopaka, brat wrócił do Wawy, a rodzice pojechali do cioci. Chciałam iść na spacer, ale poczekałam trochę na odpowiedź koleżanki czy może pójść ze mną (nie może) i w międzyczasie zdążyło się zrobić brzydko na dworze. Nie pójdę na spacer, z którego trudno się zawrócić, jak niebo jest całe szare.

Chyba poczytam sobie Desperację Kinga.

No i wczoraj dobejrzałyśmy z mamą Kisarazu Cat's Eye. Trochę mi się oczy zaszkliły w pewnym momencie ostatniego odcinka. (A potem - wtf! XD) Aż mi się zachciało jakiejś innej dramy, ale nie wiem jakiej, bo na te, o których słyszałam, jakoś nie mam ochoty.
I w ogóle - czy ktoś wie, skąd ściągnąć Nihon Series i World Series? Zwłaszcza Nihon. Nie należę do j-popsuki, więc jakby ktoś mógł mnie skierować gdzieś, skąd da się to wytrzasnąć (albo jakby mógł podrzucić linki), to byłoby super.


Łał - mój wspaniały rekord wpisów~ 20 w ciągu miesiąca. Nie ma to jak maturki~ XD

Someday~

May. 29th, 2010 02:10 pm
sessho: (y10 -)
Jeszcze jeden odcinek Kisarazu! Ale mama musiała iść z bratem na zakupy, więc muszę na nią poczekać. Argh, ja chcę wiedzieć! I chcę to już skończyć, ale z drugiej strony będzie mi szkoda.

Day 11 – A song from your favourite band
Od Eito i Arashi czyli :) Kiedyś, kiedyś, byliby to np. Three Days Grace czy kagrra, ale to było kiedyś, tzw. dawno temu i nieprawda. XD

Na pewno któregoś dnia~ )
sessho: (w8 :))
Day 09 – A song you can dance to - nie ma takiej~! XD Na serio, nie znam układu do żadnej piosenki, taniec to nie jest moja broszka. Z reguły nawet nie potrafię stwierdzić, co jest dobre, a co nie, jedynie coś mi się może podobać lub nie.

Day 10 – A song that makes you fall asleep

Generalnie nie potrafię zasnąć przy jakichkolwiek innych dźwiękach niż tykanie zegara, o ile nie mam za sobą jakichś 40-kilku nieprzespanych godzin. No ale powiedzmy, że są utwory, przy których mogę sobie poleżeć, jak jestem zmęczona i które nie wrzynają mi się w mózg.

Więźniem być ;) )
sessho: ([嵐] 1)
Ojć, zapomniało mi się.

Day 08 – A song you know all the words to

W sumie to nie wiem, czy jest taka piosenka, bo nigdy się nad tym nie zastanawiam.

No ale ta chyba się liczy.
W bezsenne noce zawsze otwieram stary album )

Dzisiaj wieczorem zaoglądałyśmy się z mamą w Kisarazu Cat's Eye. Głuuuupie to. XD Ale fajnie się ogląda :) Drużyna jest ekstra <3 Tylko ta nauczycielka mnie wkurza.


A brat wczoraj przyjechał do domu busem, bo dostał telefon od kolegi, który wyjechał wcześniej, że pociąg jest zablokowany, bo ktoś popełnił samobójstwo. Potem się okazało, że komuś się spieszyło i najwyraźniej uznał, że zdąży przebiec przed pociągiem. Jak to łatwo stracić życie i to w taki idiotyczny sposób.


No i wczoraj i dzisiaj (właściwie to przedwczoraj i wczoraj) napisałam fanfika.~

Title: Moving
Fandom: Arashi
Characters/pairings: Sakurai Sho, Ohno Satoshi/ShoxOhno
Rating: PG
Words: ~1560
A/N: I probably should start taking showers earlier because that's when I get ideas for fics. XD This is inspired by [livejournal.com profile] aatash's post with a proof that Ohno and Sho are living on their own now. I've wanted to write Sho/Ohno, so I'm really happy that I finally did it~

(When Ohno tells them that he’s moved out, Sho knows it’s his turn now)

Komentarze mile widziane :)
sessho: ([Arashi] Ohno Satoshi)
Zasady wszyscy znamy.

> Kupiłam sobie trochę słodkiego jutro na drogę
> chyba wreszcie moja bibliografia jest taka, jak trzeba (a przynajmniej taką mam nadzieję)
> wyspałam się (poszłam do szkoły, mając na uwadze przeziębienie i jutrzejszy wyjazd, zwolniłam po pierwszej lekcji, położyłam z powrotem i przedrzemałam (na jawie XD) do 12)
> jutro ma być ładna pogoda w Częstochowie~
> głupi śpiwór zmieścił się do plecaka
> mamie się podoba Yamada Tarou Monogatari~

Jutro nie będzie notki, bo mnie też nie będzie. Wracamy koło 2-3 rano, a w domu będziemy o nie-wiem-nawet-której. I jakoś to przestawienie czasu chyba źle na mnie zadziałało, dzisiaj byłam przymulona.

Jestem Sory

Jul. 6th, 2009 07:45 pm
sessho: (Reinhard&Siegfried <3)
Ach, Konecon~ Wciąż oczy mnie bolą ze zmęczenia, ale warto było. ^^

Bardzo długa notka, bo inaczej nie umiem ^^ )

Ogólnie konwent mi się podobał, znalazłam kilka atrakcji dla siebie, choć fakt, że mogłoby ich być więcej, ale i tak przejechałam te 600 km przede wszystkim dla ludzi, a oni nie zawiedli, wręcz przeciwnie. <3 Pewnie mogłabym napisać tylko to i wszystko byłoby jasne, ale co poradzę, że kocham rozpisywanie się XD"
sessho: ([NewS] Ryo - tee hee)
Khem, khem. As some of you may remember I mentioned once liking a Japanese boysband, namely NewS. Now I think that if I thought then that i liked them, currently I REALLY LIKE them. XD I'm downloading shows with them and then watching them, reading interviews, fanfiction and generally fangirling for serious. xD It's the first time that I have motivation and am willing to search for various information and programmes about any band. Normally, I don't care much about how a band's members look, what they think, do, I don't care about anything about them besides their music.
I can't really say that I love them. I don't even really think that I do. But do you know? When you just really like something so honestly, truly and seriously that when you see or think about it, you inadvertly smile and that specific warmth spreads over you. That's the kind of feeling I get from NewS, from fangirling over them. And that's great, I want it to last. ^^
They're just so positive. And watching all those interviews make me think that they're quite interesting people as well. Not to mention charming, but that's a must when you're a member of a boysband, I guess. xD

Anyway, NewS are my new obsession. NewS are the only band that managed to get my interest and keep it for longer than several hours. I hope I won't stop liking them. ^^

Also, thanks to the fact that Ryo (my favourite member) played in a drama Ryusei no Kizuna, yesterday I finally watched my very first episode of my very first j-drama. xD And, to my surprise, it turned out to be quite good. And hilarious at moments. xD I'm definitely going to continue watching it (and preferably dramas in general, as well). Especially that Ryo's not a bad actor, neither is Nino from Arashi nor Erika that played with them.

And I'm happily torturing my family with stories about NewS. XD


And besides NewS...
The Easter passed nicely. ^^ I met with my family (from mom's side), ate some good food. Caught some grippe intestinale from my beloved grandma and grandpa ^^ Whole family except mom was vomiting (and not only) for a whole Tuesday - starting from 4 AM. Now I'm a kilo lighter XD
But what surprised me the most was my cousin K. He is... a specific person. Really, he's a little different from most of people (and it's not that kind of 'I like mango' type of different, either). He's got pretty long hair and looks a lot better now. ^^ At first when I came into a room, I thought it's some his cousin or pal. XD

Recently I haven't watched any anime or read any manga because I was too busy first visiting my family, then being sick and then - fangirling NewS <3

And I'm spamming my twitter, so it's a good way to follow how I'm spending my time. XD


Also, today Kasumi showed me a forums of a m&a&fantasy club that is starting in Siedlce. In Siedlce. That's a really good news, I hope something will come out of it. ^^
And next Saturday I'm meeting with her to watch some anime. Can't wait. :)

Profile

sessho: (Default)
Sessho

June 2012

S M T W T F S
     12
3456789
10111213141516
17181920 212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Oct. 22nd, 2017 07:11 pm
Powered by Dreamwidth Studios