sessho: (happy)
Wczoraj wróciłam ze Szczecina, gdzie spędziłam naprawdę przecudowne kilka dni w towarzystwie [livejournal.com profile] yurete i Agaty~ <3
Można powiedzieć, że tematem przewodnim tego mini zlotu było DBSK. XDD Straumiłam nimi dziewczyny bardzo porządnie~ XD Sama za to nauczyłam się wszystkich Bistów, choć nie ręczę, że potrafiłabym rozpoznać i rozróżnić wszystkich w innych wizerunkach, a ich mają zapewne od cholery i będą mieli jeszcze więcej. XDD

Chaos )

W każdym razie miniony tydzień był ABSOLUTNIE GENIALNY, ZAJEBISTY, CUDOWNY i co tam jeszcze chcecie i naprawdę żałuję, że moja przerwa posesyjna musi być taka krótka. I już chcę się z Wami znowu zobaczyć. ;;
I teraz czekam na sprawozdanie ze strony Yurete. <3 (Nie musi to być taki kolos jak mój, ale jak nic nie napiszesz, to się obrażę pokażę Ci, jak bardzo mi na Tobie zależy, jak się zobaczymy następnym razem. XD)

Na górze róże, na dole Szynki, a my się kochajmy, jak dwa Changminki - tyle Wam powiem na koniec, o. XD
sessho: (s6)
Za godzinę pół godziny dentysta! Trochę się denerwuję, ale w sumie nie ma powodu, dla którego cokolwiek miałoby pójść nie tak. ^^ (No chyba że uznać za takowy to zdanie, ale ja nie cierpię przesądów.) W każdym razie cieszę się, bo mnie już te szwy doprowadzają do szału. Wprawdzie później pewnie będzie jeszcze gorzej, ale przynajmniej nie będzie mnie nic drażniło, bo będę na to zbyt wymęczona! XD I bardzo mnie ciekawi, ile to pożre pieniędzy tym razem. :|
Swoją drogą, ostatni raz ważyłam tyle, co teraz po grypie żołądkowej. (Jestem ciekawa, czy uda mi się zejść jeszcze bardziej. A raczej - czy to się utrzyma.)
W sumie tak po sobie tego normalnie nie widzę, ale przy tym wczorajszym zdjęciu się zdziwiłam, bo wyglądam chudziej. (Mama stwierdziła, że gadam na Eeteuka i Ryeowooka, a sama robię się taka jak oni.)
No i specjalnie się zapisałam na taką godzinę, żeby móc się najeść przed ekstrakcją itd., ale oczywiście mama się właśnie obudziła, że to już ta godzina i, że, ojej, ona chyba nie zdąży z tym obiadem. Pfff, mogłam się tego spodziewać. No ale może chociaż zdąży zrobić porcję dla mnie.


Ale za to odnoszę małe sukcesy na polu sudżowania siostry! Wczoraj wróciła do domu z chłopakiem akurat, jak zabierałyśmy się z mamą za maratonowanie występów "No other". Z bólem stwierdziła, że jej się te piosenki zaczynają podobać i nawet na chwilę przyleciała z zapytaniem, gdzie Siwon. (I idealnie trafiła na moment, kiedy akurat pojawił się on na ekranie. To się nazywa wyczucie~ Albo może przeznaczenie? ;p) Wciąż też nazywa Eeteuka kochanym (a raz określiła Eunhyuka, że z niego to chyba łajza jest. XD) I też nie wydawała się reagować negatywnie na moje bardzo subtelne sugestie, że SuJu mają jeszcze różne fajne programy i fragmenty. W każdym razie może jeszcze będą z niej ludzie!
Zmusiłam też wczoraj mamę do obejrzenia ze mną zdjęć z folderu "Pairingi Itykowe" - niestety lub stety wskutek moich niedawnych poszukiwań jakieś 3/4 tego folderu zajmował Wonteuk. XD Trza to naprawić! Muszę mieć większe urozmaicenie~ (Gwoli ścisłości - Kyuteuk, Kangteuk i Eunteuk mają swoje własne foldery już od jakiegoś czasu - dwa pierwsze dlatego że kocham te pairingi, a ostatni, bo oni często razem pracują. XD)

Znalazłam też transkrypcję jakiegoś starego radia SuJu z 2006-go i było tam jakaś wzmianka o tym, że jak Eeteuk był w szpitalu po wypadku, to Kangin z nim spał (szybko się poprawił, że nie na tym samym łóżku XD) i sobie rozmawiali po zgaszeniu świateł. Niestety, nie mam pojęcia, o jaki wypadek chodzi, bo nie mogłam znaleźć na ten temat żadnych informacji.
I dowiedziałam się też, dlaczego w kiedyś oglądanym występie "Pajama Party" SuJu H, Eeteuk śpiewał partie Yesunga. Wygląda na to, że biedak spadł wtedy ze sceny (1,5-1,8 metra) podczas próby i zabrano go wtedy do szpitala.

Day 20: A picture of the member you think is underrated
Read more... )
sessho: ([嵐] 3)
Yay, został nam już tylko jeden epek Exploration of Human Body z siostrą~ (Ten na youtubie. Swoją drogą, Omona twierdzi, że SBS będzie usuwać wszystko z youtube'a, więc dobrze, że go ściągnęłam.) Siostrze najbardziej podobają się Siwon, Kangin, "Chińczyk, który odszedł", Yesung, no i prowadzący. XD Siwon - bo jest przystojny, fajny, grzeczniutki i ma miły uśmiech, Geng - bo fajny i przystojny, Yesung - bo fajny ogólnie i Kangin - fajny, bo chamisko. XD No i raz nazwała Eeteuka kochanym, a Kibumowi (którego też zna już z imienia) siedzącemu z nogą na nodze dostało się i został nazwany "cipką". XD Generalnie jednak i tak największą frajdę miała z tego mama, bo jej typy pokrywają się z siostrzanymi.
W każdym razie jest dobrze~ Może uda mi się wcisnąć jej również kładzenie i pobudki w Tajlandii by Lider i niewybredny kawał kosztem Eunhyuka. (Którego chyba jednak wymawiają Unjok, a nie Ynjok.)
A brat się złości, że nie mam teraz nastroju na oglądanie anime.


Dzisiejsza wizyta u dentysty po raz drugi została przesunięta - tym razem zadzwonili do mnie jakieś 45 minut wcześniej. XD No ale dzięki temu wróciłam do domu wcześniej, niż bym miała wyjść, gdyby wszystko odbyło się o czasie. Swoją drogą, to było bolesne. ;; Ale za to mam już z głowy przynajmniej leczenie. (Co nie zmienia faktu, że ten miesiąc naprawdę mija mi pod znakiem dentysty. Od początku września zdążyłam już odwiedzić go 3 razy w związku z 5 zębami, a zostały przede mną jeszcze dwa czwartki i dwa tygodnie związanej z tym wyśmienitej zabawy. Aloha, przymusowa dieto~)
Co ciekawe i wczoraj i dzisiaj byłam nie u swojej dentystki (bo nie było u niej terminu), tylko u cioci pracującej w tej samej przychodni. (Cioci, z którą widziałam się w ten weekend na weselu. XD) Nie wiem czy to ona i jej asystentka są normalnie takie gadatliwe, czy to też dlatego że mnie zna, ale cały czas o czymś sobie gawędziły - dzisiaj o zawodzie dentysty i opłatach. Wiedziałyście, że już samo to że można przyjąć pacjenta (wysterylizowanie przyrządów i ogólnie przygotowanie) kosztuje 14 złotych? Jeśli nie, to teraz już wiecie. XD

A jutro alergolog o 11.30. Jak ja wstanę. ;;Tyle dobrego, że tata ma mnie zawieźć. No i że jednak ten wyjazd do Chełma nie jest w ten weekend, tylko w następny. (Co w sumie pod względem zębowym nie robi różnicy, bo wychodzi na to samo - usuwanie niewyrżniętej ósemki z rozcinaniem dziąsła w czwartek i wyjazd w sobotę.)


Day 5: Your favorite SJ-T song

Ku meme~! )
sessho: (t7)
Exploration of Human Body nigdy nie zawodzi. <3 Już się chwaliłam tym na twitterze, ale co tam. Wczoraj namówiłam siostrę na oglądanie - pokazałam jej standardowe odcinki (śmiech, zmysł smaku, wzroku, żołądek) i z łatwością zdobyłam zgodę na dalszy seans dzisiaj. Jak na razie obejrzałyśmy jeden epek, ale potem jej chłopak przyszedł dotrzymywać jej towarzystwa w chorobie (gdyż siostrzyczkę dopadło jakieś przeziębienie i siedzi w domu), ale wierzę, że jak się wyniesie, to będzie kontynuacja~ W każdym razie siostra stwierdziła o Yesungu, że jest niezły (tak ogólnie), to sama powiedziała o "Grubciu" i MC Shin Dong Yupie, zaś Mina (po tym jak oczy zaświeciły mu się na widok deserów) określiła słowem "słodki". A dzisiaj powiedziała jeszcze, że ten Siwon (i to z imienia!) jest fajny. Yay~ I w ten sposób z moich domowników tylko tata nie widział ani jednego epka tego genialnego programu.~ (I go raczej na żaden nie namówię. XD)

A brat po naszych seansach Baccano! stwierdził, że tęskni za naszym wspólnym oglądaniem anime i za moją sugestią ściągnął Durararę. Teraz mnie męczy, ale mi się na razie nie chce tego oglądać. XD (Nie dopóki nie nasycę się EHB z siostrą XD)

A wczoraj przy oglądaniu Natsuniji ta drama wreszcie tak mnie poraziła, że wyłączyłam ją po kilkunastu minutach. Nie wiem, czy się przemogę, nawet obecność mamy nie pomaga. XD 5-ty ep Jokera też nie powalał jakoś szczególnie (z chęcią sprzedałabym zdrowego kopniaka Miyagi i Date - te ich miny sponiewieranych szczeniaczków, rzygać się chce), ale generalnie nie było źle~

Jakąś godzinę temu wróciłam od dentysty - dwa zęby wyleczone, ale zostały jeszcze dwa. No ale trzeba to zrobić przed założeniem aparatu. W każdym razie jutro następna wizyta.

No i tak się zastanawiałam i ostatecznie zmieniłam nazwę swojego laptopa. Za dużo nawala i failuje ostatnio, żebym mogła mu to przepuścić.



Za to ma teraz ładną gębę. XD

A teraz meme.

Day 4: Your favorite SJ Song

Read more... )
sessho: (s6)
Day 2: Your favorite OTP

Majne łotepe )

Blah, ile mi ten post zajął. XD

Dzisiaj OAV-ka Baccano! z bratem. Vino! Chane! Moje het OTP <3
sessho: (w8 :))
30-dniowe meme SuJu! (znalezione na tumblr~)

Day 1: Your ultimate bias
Oczywista odpowiedź + dalsze dni )

Jakoś tak nagle naszło nas z bratem na powtórny seans Baccano!. Nie zgodziłam się na bezczeszczenie tej serii poprzez oglądanie ją w paskudnej jakości online (a brat zostawił płytę z anime w Wawie), więc przedwczoraj brat ściągnął epki, a wczoraj zaczęliśmy oglądać. Ta seria jest cudowna. <3 To chyba już mój 3 raz? XD Zdążyliśmy obejrzeć 6 odcinków, dziś będziemy kontynuować~

Poza tym czytam Wspaniały nowy świat Aldousa Huxleya. W miarę lubię antyutopie, a ta książka jest naprawdę dobra i świetnie się ja czyta. Dzisiaj może skończę.

Co poza tym~
Mój grafik na następny tydzień przedstawia się naprawdę ciekawie. XD Poniedziałek i wtorek - dentysta (przy wyrywaniu pierwszej ósemki babka zwróciła mi uwagę, że mam 2 zęby do leczenia), w środę alergolog, w czwartek kolejna ósemka. (Tym razem już jedna z tych mniej fajnie się gojących i nie obejdzie się bez rozcinania dziąsła, bo ząb jest jeszcze niewyrżnięty). A w weekend rodzice chyba planują wyjazd do Chełma w odwiedziny do rodziny? Mam nadzieję, że będę wystarczająco dobrze się czuła, żeby pojechać, bo w sumie umierać równie dobrze mogę w Chełmie i przynajmniej nie byłabym z tym fantem zupełnie sama.

W ten zaś weekend jest wesele - chyba jakiejś młodszej siostry ciotecznej taty. Mam nadzieję, że będzie ktoś z rodziny, bo rodzeństwo nie jedzie. No i jestem ciekawa, jak my wszyscy się wyszukujemy, zapowiada się niezła walka o łazienkę. (Zwłaszcza z siostrą, która z reguły na przygotowaniach spędza całe godziny i uważa, że jak on wchodzi do łazienki, to pomieszczenie automatycznie staje się jej własnością.)
sessho: (Other 2)
Wczoraj wreszcie zmusiłam mamę do obejrzenia Attack on the pin-up boys. Ten film (jeśli coś, co trwa ledwo ponad godzinę można określić tym mianem) był taki durny. XD No ale szczerze mówiąc uśmiałam się i myślałam, że będzie gorzej. Może to znów dzięki niziutkim oczekiwaniom? No ale nie było źle. XD No i te nawiązania wszelakie. (I Kibum!)

1 )

To tyle o dramach~ Co poza nimi?

Wczoraj był SS3 SuJu w jakimś chińskim mieście, którego nazwy nie chce mi się zapamiętać (QingDao) i był Mimi! <3 2 )


Jeśli chodzi o mnie, to moja nowa dieta cud działa i schudłam już kilogram. Wczoraj po dwóch dniach wreszcie umyłam zęby i to było wspaniałe, orzeźwiające uczucie. Nie wiem, jak niektórzy ludzie mogą nie myć codziennie zębów. :| No ale generalnie boję się jeść ciepłe rzeczy i waham się teraz czy zjeść obiad. Lekarka wspominała o pierwszym dniu, ale i net i siostra mówią, że raczej nie powinnam jeszcze tykać takich rzeczy, a nie chcę sobie nic naruszyć.
W każdym razie coś mi mówi, że po takim miesięcznym cotygodniowym wyrywaniu zębów będę szczuplejsza. XD (No chyba że odjem po każdym zdjęciu szwów.)
sessho: (Other 3)
Mogę się Wam poużalać, mogę? Ze mnie jest stara hipochondryczka, a nie bardzo mogę teraz gadać, a jakbym nawet spróbowała, to domownicy by się śmieli z moich żalów~ XD

Poszłam do stomatologa (kilka minut drogi od mojego bloku, to samo osiedle), poczekałam kilka minut, bo jak zwykle było opóźnienie. Pogawędziłam chwilę o moich przyszłych studiach, czekając aż pani przyniesie zdjęcie mojej szczęki, które zostawiłam wcześniej na recepcji. Dostałam dwa znieczulenia, bo jak lekarka mi sprawdzała, to wciąż coś czułam po zewnętrznej stronie zęba. Dźwięk towarzyszący wyrywaniu zęba był nieprzyjemny - niby nic nie czułam, ale to chrzęszczenie. Myśląc o konwencie (na który w sumie nie bardzo chce mi się jechać XD) poprosiłam o wyrwanie zęba, przy którym można założyć najmniejsze komplikacje i tak pozbyłam się prawej górnej ósemki. (Lekarka mówiła, że jest ryzyko otwarcia się zatok, ale na szczęście nic takiego nie nastąpiło. No i wspomniała też, że jak nie mam w dalszych terminach żadnych zobowiązań, to można by wyrwać dwa lewe ósemki za jednym razem.) Zabieg(?) poszedł bardzo szybko i gładko, dostałam szwy, żeby prędzej się to wszystko zagoiło, a z przychodni wyszłam gdzieś wpół do 1-szej (i o 200 złotych biedniejsza). Przez pół godziny musiałam zaciskać zęby na jakimś tam opatrunku, a jak już go wreszcie wyrzuciłam, to cały czas musiałam latać do łazienki, żeby wypluwać krew, bo ciągle mi się zbierała w ustach. (Teraz już jest lepiej, no i też już trochę przyzwyczaiłam się do tego smaku. XD) Moje znieczulenie sięgało aż do prawego oka i miałam zdrętwiałą połowę policzka (razem z połową górnej wargi), nie wspominając o połowie gardła, co dostarczało chyba najbardziej nieprzyjemnych sensacji. Teraz znieczulenie wreszcie prawie odeszło i zastępuje je lekki ból. Nie przypisano mi żadnych leków przeciwbólowych, bo podobno nie powinno za bardzo boleć i rzeczywiście nie jest tak źle. (Już przywykłam.) Tzn. boli i pulsuje, ale da się wytrzymać~ No i siostra podobno była w znacznie gorszej sytuacji, ja jak na razie nie jestem nawet spuchnięta.

W każdym razie najbardziej ubolewam nad tym, że nie mogę jeść dzisiaj nic ciepłego i mam zabronione jakiekolwiek płukanie ust. (A to pewnie byłoby przyjemne~)
No i nie mogę oglądać nic zabawnego, bo nie bardzo mogę się śmiać. XD

I jeszcze przy mojej genialności, tak rano zawaliłam łokciem w ścianę, że wciąż mnie boli. Chyba go sobie stłukłam. XD A już chciałam napisać, że urodziny Yesunga minęły i jego gwiazda fejlu przestała na mnie oddziaływać. Chciałabym. XD

Dobra, wystarczy jęczenia~

Kto tam~?

Aug. 23rd, 2010 02:01 pm
sessho: ([嵐] 1)
Od kilku tygodni, a dokładniej od kiedy tylko zdecydowałam się na studiowanie w Warszawie, odkładałam konieczność zatelefonowania do Poznania i wypytania się, jak powinna wyglądać moja rezygnacja i jak mogłabym odzyskać moje dokumenty. Dzisiaj wreszcie się przemogłam i okazało się, że nie było się czego bać~ Myślałam, że będzie z tym więcej problemów, a tak to jutro napiszę to wymagane oświadczenie, wybiorę się na pocztę i potem pozostanie tylko czekanie, aż papierzyska wrócą do mnie drogą pocztową.
W ogóle dzisiaj dostałam masę powiadomień o nieprzyjęciu na studia. XD Spieszyło się im z tym, nie powiem. XD

No ale nie w tym celu piszę dzisiejszą notkę. Rzeczywiste powód i cel są znacznie bardziej wzniosłe~


Z dumą(?) przedstawiam koncepcję moją i Tsu SuJu w Mielnie~ :D
Dok Dok Dok idealnie nadawałoby się do puszczenia na promenadzie~ )

Potem, gdy czekałyśmy już na bus powrotny, zauważyłyśmy reklamę rożnych pensjonatów i hoteli i doszłyśmy do wniosku, że SuJu z pewnością zatrzymaliby się w "Czarnym Stawie", gdyż uznaliby, że ten zajazd ma klasę i jest odpowiednio folklorystyczny. XD

Podział pokoi i cała reszta~ )

No i tak by to wyglądało. Myślę, że widać, jak bardzo obie kochamy Yesunga i jak płodne były nasze umysły. XD Mam wrażenie, że o czymś zapomniałam (np. nieszczęśni Mi i Min mają jakoś tak mało tych zajęć), więc jeśli pamiętasz coś jeszcze, Tsu, to napisz koniecznie. XD
sessho: (s6)
Icon meme!

→ reply to this post with "Sapphire Blue~" and I will pick six of your icons.
→ make a post (including this info) and talk about the icons I chose.
→ other people can then comment to you and make their own posts.
→ this will create a never ending cycle of icon glee.


Małe zastrzeżenie - jeśli ktoś skomentuje dzisiaj, to pewnie mu odpowiem jeszcze dzisiaj. Jak później, to odpowiem bardzo później, a dokładniej to w nieokreślonym terminie. XD

Ikonki, które wybrała [livejournal.com profile] otai:

Kiedyś doszłam do wniosku, że mam za mało ikonek z Eito, więc zabrałam się za przeglądanie folderów z moimi zbiorami i ta wpadła mi w oko. To jedno z moich ulubionych zdjęć Yasu i Ryo~ Nie jestem fanką takiej techniki robienia ikonek, ale uznałam, że jakoś to przeżyję.


Dopiero co zaczynałam intensywnie fangirlować SuJu, gdy natknęłam się na tę ikonkę (a właściwie to jej wariację z napisem) w jakimś poście. Nie przepadam za napisami na ikonkach, ale na szczęście udało mi się znaleźć wersję jego pozbawioną. Ustawiłam sobie tę ikonkę, bo Siwon wygląda tu super, a ja uznałam, że może mi posłużyć jako reprezentant SuJu.


Ot, chciałam jakiegoś Johnnysa nie z Arashi, ani Kanjani~ A ta ikonka jest słodka. Tyle że i tak pewnie niedługo ją zmienię. XD


Moja ironiczna ikonka z Jinem. XD Jedna z pierwszych, jakie załadowałam na [livejournal.com profile] je_sessho i, mimo że nie używam jej za często, wciąż się trzyma.


Chciałam coś z Kanjani, najlepiej z więcej niż jednym członkiem~ W sumie to też ikonka na odstrzał, ale na razie wciąż ją trzymam.


Kolejna mało znacząca ikonka. XD Zrobiłam sobie miejsce na Juna i tak sobie go wymieniam, jak mi się znudzi. Ta ikonka spodobała mi się, bo Jun ma tu takie ujmujące spojrzenie. ;)


W ogóle to nie zdziwcie się, jeśli niedługo moje ikonki zdominuje SuJu. Jednak faza to faza i Arashi będzie musiało ustąpić miejsca. XD


A poza meme?

Przez ostatni tydzień miałam wysypkę na brzuchu, a potem i biuście. Teraz prawie mi już zeszła (po codziennych dawkach leków przeciwalergicznych), ale "prawie" jest tu słowem kluczowym.
No i oczywiście musiała mnie też dopaść inna nieprzyjemna dolegliwość, ale też zaczęłam brać leki i już jest lepiej~


Jutro zaś wyjeżdżam na północ, kierunek: Koszalin! Jadę w gościnę do Tsu, więc pewnie będę mało aktywna w internecie. Wracam najprawdopodobniej w piątek.
Planuję wyjechać jutrzejszym rankiem o 7.47, będę miała przesiadkę na Warszawie Wschodniej, a potem kolejną w Stargardzie Szczecińskim. Na miejscu - o ile nic się nie rypnie - będę gdzieś wpół do 18-stej. (A rypnąć się niestety może, gdyż mam dość mało czasu między poszczególnymi przesiadkami.)
Już się mniej więcej spakowałam w moją nową, sparklującą walizkę, jedzenie na podróż dojdzie dopiero jutro, bo inteligentnie zapomnieliśmy wszyscy w domu, że dziś święto, więc wszystkie sklepy są pozamykane. (A my nie mamy prawie nic do jedzenia w domu, więc dzisiaj żyję przede wszystkim jogurtami. Które nie są zbyt posilające, tyle Wam powiem.)
Generalnie chodzę lekko (a może i nie tak lekko) zestresowana. Nie lubię samotnych długich podróży, mam na to za dużą paranoję. Ale przeżyję! I wyjdę z tego silniejsza, o! XD


Z innej beczki - czemu, ach, czemu, Korea Południowa jest tak daleko? ;; Wczoraj zaczęła się nowa trasa SuJu i fancamy i zdjęcia niesamowicie cieszą, ale jednocześnie też bolą, bo czemu ja nie mogę tam być. Niesprawiedliwość dziejowa! XD W każdym razie SuJu rządzi teraz moim sercem. <33
sessho: (4)
W piątek byłam u ortodonty, a dzisiaj pojechałam z tatą wreszcie zrobić potrzebne zdjęcia szczęki (za które zabuliłam 130 złotych). Jutro pewnie wybiorę się oddać te zdjęcia do przychodni i spróbuję umówić się na wyrywanie ósemek. Tak podejrzewałam, że będę musiała je wszystkie pousuwać, zanim będę mogła starać się o aparat. Mam nadzieję, że uda mi się to załatwić jeszcze przed studiami, bo potem może być już trudno o wolny czas. (Może będę mogła mieć wyrwane po 2 na raz? W końcu po tym i tak cholernie boli i nie da się jeść, więc co za różnica.)

W zeszłym tygodniu wreszcie też kupiłam torbę, a dokładniej taką walizkę. Nie będę się już musiała męczyć z głupimi, krwiożerczymi torbami! Wprawdzie mi wydaje się ona trochę mała, a ciocia z wujkiem z kolei orzekli, że po co mi taka wielka waliza, ale zobaczymy. Znając mnie i moje potrzeby, prędzej już okaże się niedostatecznych niż zbyt pokaźnych rozmiarów. XD

Chciałabym też w tym tygodniu wybrać się i sprawdzić, czy moja kuracja żelazem zadziałała i czy mogę oddać krew. Aż sama jestem ciekawa, czy codzienne łykanie tych tabletek przez 1,5 miesiąca coś dało. (Martwiłam się czy może przez Roentgena nie będę mogła, ale pani robiąca zdjęcia powiedziała, że nie ma żadnych zagrożeń.)

W ogóle zostałam teraz sama z rodzicami w domu. Siostra wciąż jest w Ustce na obozie siatkówki i wraca pewnie w tę niedzielę (tak podejrzewam z doświadczenia, bo nie mam pojęcia xD), a brat dzisiaj pojechał w góry ze znajomymi. (Tyle że nawet nie wiem, które góry XD) Teraz to już mamie wcale nie będzie się chciało robić obiadu. XD (Nie że ona tak wiele robi - cały czas zwala na nas jakieś tam obowiązki i etapy przygotowania ;p)


Co się tyczy SuJu, to zastanawiam się, kiedy - w ciągu tych 3 tygodni - zdążyłam stać się tak bardzo emocjonalnie w nich zaangażowana. To aż dziwne. Strasznie szybko się to stało i niejako niezauważalnie.
W każdym razie naprawdę bardzo mi zależy na SuJu.
Szkoda, że fandom jest tak ostro (z braku lepszego słowa i niechęci ku mniej oględnym wulgaryzmom) popieprzony. Jeszcze na Aramie czasem mogę sobie poczytać komentarze dla zwykłego tzw. lulzu, ale na Omonie - jako że za bardzo polubiłam chłopaków - w większości nie mogę ich zdzierżyć. (Właśnie przed sekundą po raz kolejny utwierdziłam się o słuszności tego przekonania.) Naprawdę, pozostaje jedynie szybkie ich skanowanie w poszukiwaniu fotek, macrosów i gifów. (A tych fandom też dostarcza sporo, co jest już rzeczą wysoce zadowalającą~)
Tyle że i tak podejrzewam, że fandom k-popowy tak czy siak zdąży mi napsuć krwi.
Zresztą, przy k-popowcach, którzy najwyraźniej często nie wiedzą, kiedy powinni się zamknąć, to chyba nie powinno mnie dziwić.

W każdym razie tak sobie egzystuję ostatnio w świecie SuJu, pochłaniam rozmaite filmiki, fancamy i Shisus wie, co jeszcze i sobie to w sumie chwalę. (Choć naprawdę jestem w szoku, że już tak mało wakacji zostało. Kiedy te 3 miesiące zdążyły tak zlecieć? o.O)

Czytam oczywiście też fanfiki! Na razie nie zapuszczam się w bagniste tereny i trzymam rekomendacji Tsu i jest fajnie~ Do moich obecnych ulubionych pairingów należą Kangin/Eeteuk, Henry/Ryeowook, QMi (jedna dziewczyna super ich pisze i strasznie polubiłam tę parę, mimo że Mimiego widziałam tyle co w Super Girl i jednym chińskim variecie XD). Generalnie czytam też prawie wszystko z Eeteukiem (haha, ja i moje tendencje). Zwłaszcza Kyuteuk jest moją słabością, ale też pewnie takim niezaspokojonym "guilty pleasure" już pozostanie, bo jakoś wątpię, żeby ten pairing cieszył się popularnością. XD (No ale w sumie ich relacje platoniczne też mnie bardzo cieszą ^^) Myślę też, że Yewook ma u mnie spore szanse. O dziwo, jak na razie jakoś nie podchodzi mi Hanchul. Hmmmm biorąc pod uwagę moją miłość do Hangenga i sympatię, jaką darzę Heechula, trochę mnie to samą zastanawia, ale cóż. Dopiero zaczynam, może się później do nich przekonam, nic na siłę~ Nie bardzo też przekonuje mnie Eunhae (co nie znaczy że nie przeczytam dobrego fika) i KyuMin. W ogóle Sungmin w jakimkolwiek pairingu jakoś tak do mnie nie przemawia.


No i taki lekki podział wg stopnia mojej obecnej sympatii do poszczególnych członków.
I Leeteuk - czyli mój obecny ulubieniec (mimo swoich rozlicznych wad)
II Hangeng, Eunhyuk, Yesung, Kibum - czyli osoby, do których odczuwam większą słabość z takich czy innych powodów. No i Kibum jest cholerą i w stosunku do niego odczuwam bardzo mieszane emocje.
III Siwon, Sungmin, Heechul, Kangin, - podobnie j.w., ale w trochę mniejszym stopniu
IV Kyu - takie małe love/hate (choć hate to oczywiście nie jest dobre słowo XD). Lubię go, ale chyba troszkę za dużo widzę w nim swoich własnych cech czy coś. Ale im bardziej go poznaję, tym bardziej go lubię. Myślę, że ma jak największe szanse wspiąć się wyżej~
V Donghae, Ryeowook, Mimi, Henry - lubię ich, ale są mi też trochę obojętni
VI Shindong
sessho: (Other)
Mimo że to była ciężka decyzja i strasznie szkoda mi Krakowa (bo Kraków to piękne miasto i myślę, że mieszkanie tam byłoby przyjemne, a mieszkanie z Tsu to już w ogóle byłoby jak spełnienie marzeń), we wtorek rano (czyli koło 12-stej) wysłałam kurierem dokumenty do Poznania. Pomieszanie z poplątaniem )

To tyle było nudzenia, a teraz o czymś ciekawszym, a przynajmniej weselszym.

Otóż, niedawno (czyli kilka dni temu/wczoraj XD) moje zainteresowanie Super Junior odrobinę się wzmogło i wzniosło się na etap ostrożnego samodzielnego oglądania filmików i ściągania programów. Na razie widziałam całe gie (kilka występów, making Marry U, 3-ci epek Exploration of Human Body), ale już ich jako tako wszystkich rozróżniam. No i przeczytałam strony w angielskiej wiki wszystkich członków, co by mieć jakieś podstawowe informacje.
Postęp od tego podziału sprzed miesiąca. :D

W każdym razie wciąż jestem kompletnym laikiem i amatorem, ale i tak zapiszę sobie co nieco i - miejmy nadzieję - dostarczę przyszłej mnie trochę materiału do pośmiania się.


Krótkie, luźne skojarzenia na temat każdego członka.
(Zastrzegam, że to są głównie tylko moje wyobrażenia, potem mogą zostać zweryfikowane~)

A tak w ogóle to muszę przyzwyczaić się do dźwięku koreańskiego języka )

Nom. I tak się to przedstawia na dzień dzisiejszy. XD


A poza tym kilka anegdotek domowych. :D

> Wczoraj mama, gdy Ryeowook pojawił się w występie Sorry Sorry z podziałem na czerń i biel: "Ale ci Koreańczycy są ładni!".
Wczoraj siostra, gdy Ryeowook pojawił się w trzecim epie Exploration: "Ale ci Koreańczycy są brzydcy!".
XD Dobra, fryzura Rye nie była zbyt twarzowa, ale bez przesady~!

> Mama wczoraj po kilku minutach programu SuJu: "Oni są tak samo głupi jak Arashi. XD"
Ja: "O to właśnie chodzi :D"

> Siostra uważa, że Nino jest najładniejszy z Arashi i nazywa go słodziakiem. Junowi dostała się ksywka Szczurek, Szczur i siostra nie wie, jak on może się nam w ogóle podobać. XD


O, i widzę, że LJ zmienił sposób tagowania na wygodniejszy. ^^
sessho: (5)
Taki mały wpis, bo jak to odłożę na niesprecyzowane kiedyś, to w końcu zapomnę.

Wczoraj obejrzałam wreszcie Kuwazu Girai z Ryo i AKB48. I strasznie polubiłam jedną z dziewczyn, Takahashi Minami. Dziewczyna jest super! Ładna, zabawna, z charakterem i w ogóle. Za to nie bardzo dostrzegam, co ludzie widzą w tej całej Maedzie. Jest ładna, ale nie olśniewająca. No ale jest też urocza, pewnie japońscy faceci to lubią. Jeszcze ta trzecie dziewczyna była też w miarę fajna, ale nie pamiętam jej nazwiska.
Wprawdzie pewnie się to nie przełoży na zainteresowanie AKB48 (bo jeszcze by tego akurat brakowało - 48-osobowego girlsbandu), ale miło było się dowiedzieć, że w tej grupie jest ktoś warty uwagi~
Ryo jak zwykle był strasznie nerwowy, ale Gachapin w jego wykonaniu był zabójczy. XD

I zaczęłam też czytać Ojca wszystkich. Życie Jana Pawła II Garry'ego O'Connor. Ostatnio miałam zamiar wypożyczyć jakąś konkretną pozycję z biblioteki, ale zupełnie wyleciało mi z głowy, co to miało być, więc uznałam, że mogę wreszcie zabrać się za to. (Dostałam tę książkę na bierzmowanie i wcześniej do niej nie zaglądałam.) Dopiero co zaczęłam, ale książka wydaje się interesująca i przystępnie napisana. Chyba zaraz wyemigruję na balkon i pogrążę się w lekturze.


Erm, mama powiedziała mi właśnie, że dzisiaj dostanie 10 kg czarnej porzeczki i że mam pomóc jej je przebrać. Na samą perspektywę radość mnie po prostu rozsadza.
sessho: (happy)
Wprawdzie już wszyscy potencjalnie zainteresowani wiedzą, ale i tak o tym napiszę.

Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu przyjął mnie na japonistykę na pozycji 8-mej z punktacją 86,5!

(I Yoku też się tam dostała :D)

Moje inne obecne opcje to kulturoznawstwo dalekowschodnie na Jagiellońskim i koreanistyka na Warszawskim, a plany na następne kilka dni obejmują, co następuje.

> Wyślę dzisiaj oświadczenie o podtrzymaniu chęci studiowania na UAM (bo jakbym mogła, to jednak wolałabym mieć więcej znajomych na studiach i w mieście XD).
> Będę czatować w piątek na wyniki I tury rekrutacji na japonistykę na UW (bo to jednak wciąż mój priorytet).
> Jeśli z UW nie wypali, w sobotę lub poniedziałek (raczej poniedziałek, bo mają dłużej otwarte) zawożę papiery na UMK.
> Do końca lipca wciąż czatuję na UW i UAM (i w sumie UJot też).


W każdym razie mam już zapewnione miejsce na japonistyce! Może nie tej, której chciałam, ale niemniej japonistyce~ ^^
Z koreanistyki i kulturoznawstwa w takim razie pewnie zrezygnuję. Trochę mnie wprawdzie dobija, że wszystkie opcje poza Warszawą zakładają ponad 4-godzinną podróż pociągiem, ale mogło być gorzej. (Bo jednak nie chcę dać się skusić koreanistyce tylko, dlatego że jest blisko domu. Choć jestem pewna, że ten język i te studia też bym ostatecznie polubiła.)
sessho: ([嵐] 1)
UJ ożył.

Dostałam się na kulturoznawstwo dalekowschodnie jako 21-sza na liście z wynikiem 88,14 i nie dostałam się na japonistykę jako 27-ma z wynikiem 92,25. (Swoją drogą już wcześniej sama obliczałam swój wynik i doszłam do wniosku, że coś musiałam pomylić, bo niemożliwe, żebym miała 92,25 punkta XD)

Teraz tylko czekać na UMK i potem będę miała trudną decyzję do podjęcia - gdzie składać swoje papierzyska w oczekiwaniu na II turę rekrutacji na japonistykę na UW.


A, i dowiedziałam się dzięki Aki, że lista rankingowa jednak istnieje na UAM-ie i jestem tam 6-ta na rezerwie. Na UJocie jestem 4-ta. Tak blisko, a tak daleko i trzeba czekać i tak. XD
sessho: ([嵐] 1)
Wszyscy piszą notkę z Ecchi, piszę i ja. (Wprawdzie łeb mnie boli, ale co tam.)

Sakura no you na koi deshita~ )

Generalnie kon sam w sobie był nudnawy. Mało było ciekawych atrakcji, jak już coś się znalazło, co wydawało się na interesujące, to i tak okazywało się niespecjalne. Szkoła była spora i na korytarzach było dużo miejsca i niby sleepów było sporo, ale jakoś tak nie było ich widać. Prysznice były brudne jak zawsze (te podłogi, brrr - niektóre dziewczyny chodziły tam na bosaka, chyba brak im instynktu przetrwania czy coś), kible też mało zachęcające, ale przynajmniej papier był przez większość czasu, jakieś tam mydła też były. Podziemia były ok - było tam zachwycająco chłodno, choć natknęłyśmy się na butelkę z jakąś żółtą cieczą, niezbadanego pochodzenia. Wystawcy nie mieli nic, co by mnie interesowało, ale kupiłam 6-ty tom Balsamisty i trzy ostatnie tomy GTO. Zastanawiałam się też nad przypinką z Ogurkiem, ale ostatecznie jej nie kupiłam, a w niedzielę już tego stoiska nie było.

Towarzysko było znacznie lepiej~ Były fazy (Ogurek, karnisze, Bieber ;) dżejkop (przejęzyczyłam się i wyszło coś dziwnego. XD J-kop FTW?!) i kilka innych, których nie pamiętam~). Z jakiegoś powodu Ayka stwierdziła, że się mnie boi, więc już jej nie znam.
Generalnie towarzystwo jak zwykle nie zawiodło. :D
Dzięki wszystkim, którzy spędziliście ze mną czas <3 Zwłaszcza Narvi (z którą się chyba prawie nie rozstawałam) i Fuu <3

A tak w ogóle, to b2 mnie kusi, bo chcę doświadczyć prawdziwych atrakcji j-popowo-Johnnysowych. XD

Łeb mnie zaczyna boleć, siostra mogłaby się pospieszyć z tym myciem. Niby trochę spałam po powrocie (i ręka tak mi jakoś zdrętwiała, że w ogóle jej nie czułam i niechcący przez to walnęłam się nią w nos XD) i w miarę wyspałam się na konie, ale jakoś i tak jestem padnięta. Poszłam na 20-stą do kościoła, ale wyszłam po komunii. A ta notka też mi zajęła sama nie wiem ile. XD

Wyniki będą później, ale w sumie chyba akurat one nic mi nie powiedzą. Zobaczymy. (Rodzice i ciocia i wujek, którzy akurat u nas siedzą, się tym podniecają bardziej ode mnie XD).
sessho: (Other)
The Johnny's Fanfiction Concrit Meme
THIS is where you get to tell me about my writing.


Nigdy nie zaszkodzi spróbować, nie?

(No i mam kod na sparkle, yay~!)

A jutro Ecchi! A przynajmniej jutro dla mnie, bo jakoś dzisiaj nie chciało mi się jechać. Pewnie fakt, że pozostawałam w błogiej nieświadomości, że ten konwent ma trwać 3, a nie 2 dni i nastawiłam się na 2 dni, ma z tym coś wspólnego. XD
I chyba też za długo nie byłam na żadnym konie. Odzwyczaiłam się od niewygody. XD
Co nie zmienia faktu, że cieszę się na perspektywę spotkania po raz ponowny części z Was i wreszcie poznania na żywo innych! :D

A po konwencie wyniki! I notka z konwentu.

A na razie (za dużo "a") powinnam iść do sklepu kupić coś na wyjazd, a potem się spakować i wcześnie dzisiaj położyć, jeśli mam jechać pociągiem o 7.47.
sessho: ([嵐] 1)
Nie mam nic ciekawego do powiedzenia poza tym, że zaszczyt bycia moim awaryjnym kierunkiem kopnął iberystykę z hiszpańskim. Zastanawiałam się też nad portugalskim, ale w sumie nie znam żadnego z tych języków, a na hiszpańskim było więcej miejsc, więc wydało mi się to bardziej adekwatne do powodu, dla którego w ogóle zdecydowałam się wydać dodatkowe 80 zetów.
Na toruńską japonistykę też się zapisałam.

12-go wyniki i możliwe że stresowałabym się dzień wcześniej czy coś, ale będę wtedy na Ecchi, więc raczej powinno mnie to ominąć w ferworze zabawy i pogrążania się w bezmózgim fangirliźmie. :D
A skoro o Ecchi mowa - to już w ten weekend, to kto ostatecznie jedzie? :)

Poza tym wreszcie ściągnęłam sobie dwa ostatnie tomy After School Nightmare. Pewnie niedługo czeka mnie ich lektura, na tę chwilę za bardzo bolą mnie oczy (z dokładniej nieznanego powodu).

Zaczęłam też oglądać solowy koncert Ohno, jutro pewnie dokończę. Ten facet jest genialny! I jest debilem. <3 (I czemu, ach, czemu nie wydano wszystkich przedstawień Ohno z serii Puu ;;)
Miałyśmy też z mamą oglądać 12-sty ep Kanjani8 MAP, ale gdzieś mi się zapodział. :| Nie mam pojęcia, jak to się mogło stać, ale wyparował. XD

No i dzisiaj wieczorem (czyli tak na kwadransach pewnie) przyjeżdża do nas wujek G. i najwyraźniej znów będę zmuszona ugościć u siebie brata na noc. Super. XD Jestem przyzwyczajona do spania w poprzek łóżka (albo przynajmniej porządnie rozwalona)! XD


No i ostatnia rzecz. Wczoraj naszła mnie wena, dzisiaj napisał się drabel.

Title: Your joy is my low
Fandom: Arashi
Pairing: Ohno Satoshi/Ninomiya Kazunari
Rating: PG
Words: ~460
A/N: Title taken from IAMX's song from the album Kiss and Swallow. It'd be very fitting for a music meme but the last time when I tried doing it, I completely failed so you get just one music-inspired drabble~ And Ohmiya this time. It's the second time I'm writing this pairing and this time it's from Ohno's POV.
The idea for it came to me when I was laying in bed waiting for sleep to come. Afraid that I won't remember it anymore if I just ignore it, I wrote several sentences meaning to write a drabble the next day. And so here it is - enjoy!

(It’s never been him but Nino, and now Nino’s engaged, and Nino’s going to get married)

Komentarze świetna rzecz! ;)


A wujek właśnie przyjechał~
sessho: ([嵐] 1)
Przed chwilą obejrzałam dwa ostatnie odcinki drugiego sezonu Ookiku Furikabutte <3
NISHIUUURAAAAAAAAAAAAAAA <333
Ludzie, jak ja kocham tę serię. Ona jest po prostu taka przesympatyczna i ciepła, taka urocza, pełna optymizmu i energii <3 Kocham chłopaków z Nishiury!
Przez dłuższy moment ostatniego odcinka miałam wielkiego banana na twarzy~ I łaa, jaka jestem dumna z Mihashiego! (Chociaż pewnie też by mnie wnerwiał takim kręceniem się XD) A Shun jest przeuroczy. :)
Kurczę, czemu to miało tylko 13 odcinków ;; I czemu mangę tak wolno tłumaczą.


Co poza tym. Wczoraj siostra nam narobiła smaku, więc dzisiaj z rodzicami zboczyliśmy z naszej zwyczajowej trasy spacerowej i wstąpiliśmy do McDonald'sa na lody McFlurry (po tym, jak się dopiero co zarzekałam, że nigdy tam już z własnej woli nie pójdę XD). No ale lody to chyba jedyna rzecz, jaką tam mają dobrą. W każdym razie pożarliśmy sobie lody i poćwiczyliśmy nasze zmysły przetrwania, bo ten Mac jest przy drodze i jakoś nikt nie pomyślał, że przydałby się jakiś chodnik, którym można by dojść do jego wejścia i trzeba się przemykać między samochodami po parkingu.
(W ogóle nałożyłam dzisiaj japonki, których ostatnio nie nakładałam i znów mam przez nie odcisk. W tym samy miejscu, co wcześniej. Myślałam, że to niemożliwe, żeby tak się stało, że to miejsce powinno być już odporne, ale jednak. Nie zagoiło mi się 100-procentowo, więc tym razem zrobił mi się bąbel na kolejnej warstwie skóry.)
Swoją drogą, jak byłam mała, to miałam niezłego fioła na punkcie McDonald's i zawsze, gdy z rodziną przejeżdżaliśmy przez Lublin, domagałam się wstąpienia tam (co czyniliśmy raczej rzadko). A jak z rok temu czy coś otworzyli u nas szumnie zapowiadany i z dawna obiecany McDonald's tak do dzisiaj ani razu w nim nie byłam. Za to na początku chyba całemu miastu coś na łeb padło, bo podobno w dzień otwarcia ciągnęła się tam regularna procesja i lokal był oblegany jeszcze przez długi czas. Cytując Niemena - dziwny jest teeEEEeen świat.


Skończyłam też dzisiaj Dobry omen. Książkę czytało mi się w sumie bez zgrzytów, z zaciekawieniem i przyjemnością, ale muszę przyznać, że nie rozumiem jej fenomenu. Ot, przyjemna, dość wciągająca lektura, ale chyba nie pojmuję szału na jej punkcie. Tak samo nie kusiło mnie parowanie Crowleya i Aziraphaela.


Poza tym mam ostatnio ADHD. Tzn. w sumie zawsze, jak wreszcie wstawałam od komputera czy dawniej książki odczuwałam nadmiar energii, ale teraz, gdy te wolne dni się tak ciągną (nie że mi to przeszkadza~), chyba trochę to narasta. I nie bardzo gdzie mam tę energię spożytkować.
Nawet nachodzą mnie myśli o bieganiu, ale generalnie ja i bieganie długodystansowe się nawzajem wykluczamy, gdyż po każdym dłuższym biegu od razu znów muszę jechać na lekach przeciwalergicznych. Chciałabym jednak robić coś poza codziennymi spacerami, uprawiać jakiś sport, ale nie bardzo widzę ku temu sposobność.


Dance Clazziquai to taka śliczna, nastrojowa piosenka.

Dobra, chyba czas się myć i spać. (I znów zmieniłam kilka ikonek XD)

EDIT
Czy ktoś wie, skąd da się ściągnąć Glee? Chciałam sobie nastawić kilka odcinków, żeby mi się ściągnęły na jutro, gdy będę się myła, ale za nic nie mogę znaleźć działających linków.
sessho: (x9 ~)
Zapomniałam o tym wczoraj napisać, a na tyle mnie to dręczy, że zasługuje na swój własny post. Otóż, kilka dni temu zauważyłam, że rośnie mi ostatnia ósemka. I nie byłoby w tym nic złego (wreszcie miałabym to za sobą itd.), gdyby nie to, że zupełnie nie mam na nią miejsca. Już i tak ostatnio natykałam się na różne problemy przy jedzeniu i przeżywaniu, a teraz na dodatek cały czas pobolewa mnie ta moja głupia szczęka i jak wczoraj sprawdziłam, to okazało się, że prawa dolna ósemka strasznie wyrosła w bok. A teraz jeszcze zaczęła rosnąć lewa dolna i pewnie jeszcze bardziej się to wszystko powykrzywia. Kurde, wkurza mnie to, że tak mnie to boli i jest takie upierdliwe.
Niby mama wreszcie umówiła mnie na wizytę u ortodonty, ale dopiero na początku sierpnia, bo wcześniej nie ma terminu. Co za życie. Mam nadzieję, że ortodonta orzeknie, że można to usunąć bez większych problemów, bo nie mam zamiaru męczyć się z tym przez lata. (I tak podobno, jak siostra miała mieć wyrwane, to musiała czekać kolejne dwa miesiące.) I tak samo, jak chciałabym powyrywać te na nic mi niepotrzebne, za to przysparzające samych zmartwień ósemki, chciałabym też wreszcie mieć założony aparat. Niby miałam już wcześniej trochę krzywe zęby, ale nie jakoś strasznie, a teraz, dzięki ósemeczkom, robi się gorzej. :|

Poza tym, ogłoszono procent maturzystów, którzy zdali i wynosi on 81%. To dużo czy mało? XD Nie mam pojęcia, nigdy mnie to nie interesowało.
A jutro do szkoły po wyniki. Podobno mamy się zgłosić koło jedenastej. Stres, argh. Głupi rodzice, że mi musieli przeszkodzić w lekturze Dobrego Omenu i krzyknąć, że już są wyniki. XD Teraz pewnie przez cały dzień nie wyjdzie mi to z głowy.

A tak w ogóle, to w moim pokoju jest chłodno. Naprawdę, brrr. Zjem obiad i wracam na balkon, nie ma bata. XD (A nasz balkon jest w cieniu, więc się nie przegrzeję~)

Profile

sessho: (Default)
Sessho

June 2012

S M T W T F S
     12
3456789
10111213141516
17181920 212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 22nd, 2017 02:52 am
Powered by Dreamwidth Studios