sessho: (curious)
> I activated this paid account trial thing. :) Woah, it's so strange to have 15 more icon spots. I couldn't even fill them all - I'm so used to limiting myself. XD (And I'm the most undecided person on the Earth XD)
I also wanted to set a header here but I don't know how. :| Here are instructions but I just don't know anyway HELP, ANYONE?

> This Thursday I met up with [livejournal.com profile] xerophine. We had a pizza, talked about fandom stuff and then went to my place where it first turned out that Katsu took only one of promised DVDs with 2PM stuff and then that the one she did take, was empty. XDDD I had a great laugh and Katsu - a great embarrassment. <3 XDDD So we watched some SuJu and DBSK stuff instead~

> I SHOULD BE STUDYING KANJIS.

> For the frist time since months, I read a book just for my pleasure. (King's Pet Sematary if you're curious.) Months. It's such a sad and embarrassing thing. :| Before I used to tell myself that I'll read something after this kanji test or another but since now we have those every two weeks, I decided not to use that excuse anymore. Books are too good to throw reading away only because I'm so addicted to the computer and Internet.
Next few days I really should focus on kanjis only because I have a test this Wednesday but after it - it all depends just on my time management.

> My thoughts on Homin's 'Before U Go' (aka BUG XD) performances: here, here and here - if anyone's curious and for my own future reference.

And meme from [livejournal.com profile] jenny_rose

~) People who have been tagged must write their answers on their journal and replace any question that they dislike with a new, original question.
~) Tag eight people. Don't refuse to do that. Don't tag who tagged you.


I wanna believe in freedom~ )

Tagging: [livejournal.com profile] xerophine, [livejournal.com profile] ariyme, [livejournal.com profile] tsunami_pl, [livejournal.com profile] yurete. And whoever wants to be tagged.
sessho: (s6)


<3
How was your Christmas Eve? I hope good. :) I wish all of you will feel love and warmth today as well. (Because it's today that's the most important. For me, anyway.)
Merry Christmas <3


My Christmas Eve was nice. :) Evn though I didn't eat much the whole day before the celebration, I managed not to eat too much during the dinner~ We had some guests over (my dad's parents and one of dad's sisters with her husband) and together we slaughtered some Christmas Carols. 17, to be exact. And yes, we counted because it seemed like we finished all the songs too quickly and it turned out that in fact we sang a lot. XD
This year we haven't managed to buy a Christmas tree but we draped the new lights near the balcony windows and it looked quite nice. But it's ironic anyway because we had everything - a new stand for the tree, new lights, our pretty decorations knitted by mom several years ago. We lacked only the tree. XDD But who cares, Christmas aren't about some tree anyways. (Though it was the first time for us.)

In my family we have a deal not to splurge on presents so I got only a chocolate, some new tights and some money. My aunt seemed to finally remember that I kind of had my 18th birthday last year and she gave me some money too. XDD (She never does, usually and this time it wasn't a small amount, either.) What's funny that my sis who's had her 18th birthday on the 22th got less money than I did. XD

But it's so strange, this realisation. We're all adults now (on paper anyway). Hard to believe. Where has my childhood gone? XD


Well, now time for the meme. Ugh. XD

Day One: Ten things you want to say to ten different people right now.
Day Two: Nine things about yourself.
Day Three: Eight ways to win your heart.
Day Four: Seven things that cross your mind a lot.
Day Five: Six things you wish you’d never done.
Day Eight: Three turn ons.
Day Nine: Two images that describe your life right now, and why.
Day Ten: One confession

Day Six: Five people who mean a lot (in no order whatsoever).

Read more... )

Day Seven: Four turn offs.
Read more... )


More later because I may (or may not XD) want to write an another entry tonight. :)

Once again - Merry Christmas to all of you. :) Those of you who believe in God - I hope you'll really feel His love tonight. And those who don't - I hope your day will be filled with good things and warmth only. <3
sessho: (22n)
Day One: Ten things you want to say to ten different people right now.
Day Two: Nine things about yourself.
Day Three: Eight ways to win your heart.
Day Four: Seven things that cross your mind a lot.
Day Five: Six things you wish you’d never done.
Day Six: Five people who mean a lot (in no order whatsoever).
Day Seven: Four turn offs.
Day Eight: Three turn ons.
Day Nine: Two images that describe your life right now, and why.
Day Ten: One confession

Day Five: Six things you wish you’d never done.

That as time goes by, it’s gonna fade away - I’ve been living with that belief )


In other news:

> Slowly making friends at tumblr~ (Well, trying to, anyway.)

> Still in love with Donghae and Ryeowook's duet for Hae's drama. Non-k-pop-flist - you can listen to it here. And fall in love with the song while you're at it because it's so pretty and sweet and warm.

> KRS' song for Sungmin's President drama OST was a disappointment, though. It was so typical and I just didn't feel that song at all. A pity - I've been on a good streak with OST songs in those last days - Homin's Athena (which I still don't know a title of XD) and their teaser "Torn", D&R's Just like now. I was hoping KRS' "Biting my lips" would be as good. Eh, you can't have everything, I guess~ (Still waiting for Luna and Yesung's duet for President <3)

< I took part in this project for Zhou Mi~ :D Here's my submission. (Nothing special, I know but I put my heart in it. XDD And holding crayons in my hand felt so strange. Last time I've done that was probably in junior high. XD)

> Yesterday I was in a real spamming mood what most of you probably couldn't not notice. XD

> Today I'm reading fics. DBSK ones, quite decently written. (Though one ended in a really mean moment. Or rather - was cut off. "To be continued", heh.)

> Leeteuk, sleep! It hurts looking at you right now.

> Heenim's been talking about Ryeowook often lately. :) It seems they got closer after they started living on the same floor. <3 His story about Wookie's and his dramas watching was hilarious. XD
sessho: (s6)
Za godzinę pół godziny dentysta! Trochę się denerwuję, ale w sumie nie ma powodu, dla którego cokolwiek miałoby pójść nie tak. ^^ (No chyba że uznać za takowy to zdanie, ale ja nie cierpię przesądów.) W każdym razie cieszę się, bo mnie już te szwy doprowadzają do szału. Wprawdzie później pewnie będzie jeszcze gorzej, ale przynajmniej nie będzie mnie nic drażniło, bo będę na to zbyt wymęczona! XD I bardzo mnie ciekawi, ile to pożre pieniędzy tym razem. :|
Swoją drogą, ostatni raz ważyłam tyle, co teraz po grypie żołądkowej. (Jestem ciekawa, czy uda mi się zejść jeszcze bardziej. A raczej - czy to się utrzyma.)
W sumie tak po sobie tego normalnie nie widzę, ale przy tym wczorajszym zdjęciu się zdziwiłam, bo wyglądam chudziej. (Mama stwierdziła, że gadam na Eeteuka i Ryeowooka, a sama robię się taka jak oni.)
No i specjalnie się zapisałam na taką godzinę, żeby móc się najeść przed ekstrakcją itd., ale oczywiście mama się właśnie obudziła, że to już ta godzina i, że, ojej, ona chyba nie zdąży z tym obiadem. Pfff, mogłam się tego spodziewać. No ale może chociaż zdąży zrobić porcję dla mnie.


Ale za to odnoszę małe sukcesy na polu sudżowania siostry! Wczoraj wróciła do domu z chłopakiem akurat, jak zabierałyśmy się z mamą za maratonowanie występów "No other". Z bólem stwierdziła, że jej się te piosenki zaczynają podobać i nawet na chwilę przyleciała z zapytaniem, gdzie Siwon. (I idealnie trafiła na moment, kiedy akurat pojawił się on na ekranie. To się nazywa wyczucie~ Albo może przeznaczenie? ;p) Wciąż też nazywa Eeteuka kochanym (a raz określiła Eunhyuka, że z niego to chyba łajza jest. XD) I też nie wydawała się reagować negatywnie na moje bardzo subtelne sugestie, że SuJu mają jeszcze różne fajne programy i fragmenty. W każdym razie może jeszcze będą z niej ludzie!
Zmusiłam też wczoraj mamę do obejrzenia ze mną zdjęć z folderu "Pairingi Itykowe" - niestety lub stety wskutek moich niedawnych poszukiwań jakieś 3/4 tego folderu zajmował Wonteuk. XD Trza to naprawić! Muszę mieć większe urozmaicenie~ (Gwoli ścisłości - Kyuteuk, Kangteuk i Eunteuk mają swoje własne foldery już od jakiegoś czasu - dwa pierwsze dlatego że kocham te pairingi, a ostatni, bo oni często razem pracują. XD)

Znalazłam też transkrypcję jakiegoś starego radia SuJu z 2006-go i było tam jakaś wzmianka o tym, że jak Eeteuk był w szpitalu po wypadku, to Kangin z nim spał (szybko się poprawił, że nie na tym samym łóżku XD) i sobie rozmawiali po zgaszeniu świateł. Niestety, nie mam pojęcia, o jaki wypadek chodzi, bo nie mogłam znaleźć na ten temat żadnych informacji.
I dowiedziałam się też, dlaczego w kiedyś oglądanym występie "Pajama Party" SuJu H, Eeteuk śpiewał partie Yesunga. Wygląda na to, że biedak spadł wtedy ze sceny (1,5-1,8 metra) podczas próby i zabrano go wtedy do szpitala.

Day 20: A picture of the member you think is underrated
Read more... )
sessho: ([嵐] 3)
Yay, został nam już tylko jeden epek Exploration of Human Body z siostrą~ (Ten na youtubie. Swoją drogą, Omona twierdzi, że SBS będzie usuwać wszystko z youtube'a, więc dobrze, że go ściągnęłam.) Siostrze najbardziej podobają się Siwon, Kangin, "Chińczyk, który odszedł", Yesung, no i prowadzący. XD Siwon - bo jest przystojny, fajny, grzeczniutki i ma miły uśmiech, Geng - bo fajny i przystojny, Yesung - bo fajny ogólnie i Kangin - fajny, bo chamisko. XD No i raz nazwała Eeteuka kochanym, a Kibumowi (którego też zna już z imienia) siedzącemu z nogą na nodze dostało się i został nazwany "cipką". XD Generalnie jednak i tak największą frajdę miała z tego mama, bo jej typy pokrywają się z siostrzanymi.
W każdym razie jest dobrze~ Może uda mi się wcisnąć jej również kładzenie i pobudki w Tajlandii by Lider i niewybredny kawał kosztem Eunhyuka. (Którego chyba jednak wymawiają Unjok, a nie Ynjok.)
A brat się złości, że nie mam teraz nastroju na oglądanie anime.


Dzisiejsza wizyta u dentysty po raz drugi została przesunięta - tym razem zadzwonili do mnie jakieś 45 minut wcześniej. XD No ale dzięki temu wróciłam do domu wcześniej, niż bym miała wyjść, gdyby wszystko odbyło się o czasie. Swoją drogą, to było bolesne. ;; Ale za to mam już z głowy przynajmniej leczenie. (Co nie zmienia faktu, że ten miesiąc naprawdę mija mi pod znakiem dentysty. Od początku września zdążyłam już odwiedzić go 3 razy w związku z 5 zębami, a zostały przede mną jeszcze dwa czwartki i dwa tygodnie związanej z tym wyśmienitej zabawy. Aloha, przymusowa dieto~)
Co ciekawe i wczoraj i dzisiaj byłam nie u swojej dentystki (bo nie było u niej terminu), tylko u cioci pracującej w tej samej przychodni. (Cioci, z którą widziałam się w ten weekend na weselu. XD) Nie wiem czy to ona i jej asystentka są normalnie takie gadatliwe, czy to też dlatego że mnie zna, ale cały czas o czymś sobie gawędziły - dzisiaj o zawodzie dentysty i opłatach. Wiedziałyście, że już samo to że można przyjąć pacjenta (wysterylizowanie przyrządów i ogólnie przygotowanie) kosztuje 14 złotych? Jeśli nie, to teraz już wiecie. XD

A jutro alergolog o 11.30. Jak ja wstanę. ;;Tyle dobrego, że tata ma mnie zawieźć. No i że jednak ten wyjazd do Chełma nie jest w ten weekend, tylko w następny. (Co w sumie pod względem zębowym nie robi różnicy, bo wychodzi na to samo - usuwanie niewyrżniętej ósemki z rozcinaniem dziąsła w czwartek i wyjazd w sobotę.)


Day 5: Your favorite SJ-T song

Ku meme~! )
sessho: (t7)
Exploration of Human Body nigdy nie zawodzi. <3 Już się chwaliłam tym na twitterze, ale co tam. Wczoraj namówiłam siostrę na oglądanie - pokazałam jej standardowe odcinki (śmiech, zmysł smaku, wzroku, żołądek) i z łatwością zdobyłam zgodę na dalszy seans dzisiaj. Jak na razie obejrzałyśmy jeden epek, ale potem jej chłopak przyszedł dotrzymywać jej towarzystwa w chorobie (gdyż siostrzyczkę dopadło jakieś przeziębienie i siedzi w domu), ale wierzę, że jak się wyniesie, to będzie kontynuacja~ W każdym razie siostra stwierdziła o Yesungu, że jest niezły (tak ogólnie), to sama powiedziała o "Grubciu" i MC Shin Dong Yupie, zaś Mina (po tym jak oczy zaświeciły mu się na widok deserów) określiła słowem "słodki". A dzisiaj powiedziała jeszcze, że ten Siwon (i to z imienia!) jest fajny. Yay~ I w ten sposób z moich domowników tylko tata nie widział ani jednego epka tego genialnego programu.~ (I go raczej na żaden nie namówię. XD)

A brat po naszych seansach Baccano! stwierdził, że tęskni za naszym wspólnym oglądaniem anime i za moją sugestią ściągnął Durararę. Teraz mnie męczy, ale mi się na razie nie chce tego oglądać. XD (Nie dopóki nie nasycę się EHB z siostrą XD)

A wczoraj przy oglądaniu Natsuniji ta drama wreszcie tak mnie poraziła, że wyłączyłam ją po kilkunastu minutach. Nie wiem, czy się przemogę, nawet obecność mamy nie pomaga. XD 5-ty ep Jokera też nie powalał jakoś szczególnie (z chęcią sprzedałabym zdrowego kopniaka Miyagi i Date - te ich miny sponiewieranych szczeniaczków, rzygać się chce), ale generalnie nie było źle~

Jakąś godzinę temu wróciłam od dentysty - dwa zęby wyleczone, ale zostały jeszcze dwa. No ale trzeba to zrobić przed założeniem aparatu. W każdym razie jutro następna wizyta.

No i tak się zastanawiałam i ostatecznie zmieniłam nazwę swojego laptopa. Za dużo nawala i failuje ostatnio, żebym mogła mu to przepuścić.



Za to ma teraz ładną gębę. XD

A teraz meme.

Day 4: Your favorite SJ Song

Read more... )
sessho: (s6)
Day 2: Your favorite OTP

Majne łotepe )

Blah, ile mi ten post zajął. XD

Dzisiaj OAV-ka Baccano! z bratem. Vino! Chane! Moje het OTP <3
sessho: (w8 :))
30-dniowe meme SuJu! (znalezione na tumblr~)

Day 1: Your ultimate bias
Oczywista odpowiedź + dalsze dni )

Jakoś tak nagle naszło nas z bratem na powtórny seans Baccano!. Nie zgodziłam się na bezczeszczenie tej serii poprzez oglądanie ją w paskudnej jakości online (a brat zostawił płytę z anime w Wawie), więc przedwczoraj brat ściągnął epki, a wczoraj zaczęliśmy oglądać. Ta seria jest cudowna. <3 To chyba już mój 3 raz? XD Zdążyliśmy obejrzeć 6 odcinków, dziś będziemy kontynuować~

Poza tym czytam Wspaniały nowy świat Aldousa Huxleya. W miarę lubię antyutopie, a ta książka jest naprawdę dobra i świetnie się ja czyta. Dzisiaj może skończę.

Co poza tym~
Mój grafik na następny tydzień przedstawia się naprawdę ciekawie. XD Poniedziałek i wtorek - dentysta (przy wyrywaniu pierwszej ósemki babka zwróciła mi uwagę, że mam 2 zęby do leczenia), w środę alergolog, w czwartek kolejna ósemka. (Tym razem już jedna z tych mniej fajnie się gojących i nie obejdzie się bez rozcinania dziąsła, bo ząb jest jeszcze niewyrżnięty). A w weekend rodzice chyba planują wyjazd do Chełma w odwiedziny do rodziny? Mam nadzieję, że będę wystarczająco dobrze się czuła, żeby pojechać, bo w sumie umierać równie dobrze mogę w Chełmie i przynajmniej nie byłabym z tym fantem zupełnie sama.

W ten zaś weekend jest wesele - chyba jakiejś młodszej siostry ciotecznej taty. Mam nadzieję, że będzie ktoś z rodziny, bo rodzeństwo nie jedzie. No i jestem ciekawa, jak my wszyscy się wyszukujemy, zapowiada się niezła walka o łazienkę. (Zwłaszcza z siostrą, która z reguły na przygotowaniach spędza całe godziny i uważa, że jak on wchodzi do łazienki, to pomieszczenie automatycznie staje się jej własnością.)
sessho: (s6)
Icon meme!

→ reply to this post with "Sapphire Blue~" and I will pick six of your icons.
→ make a post (including this info) and talk about the icons I chose.
→ other people can then comment to you and make their own posts.
→ this will create a never ending cycle of icon glee.


Małe zastrzeżenie - jeśli ktoś skomentuje dzisiaj, to pewnie mu odpowiem jeszcze dzisiaj. Jak później, to odpowiem bardzo później, a dokładniej to w nieokreślonym terminie. XD

Ikonki, które wybrała [livejournal.com profile] otai:

Kiedyś doszłam do wniosku, że mam za mało ikonek z Eito, więc zabrałam się za przeglądanie folderów z moimi zbiorami i ta wpadła mi w oko. To jedno z moich ulubionych zdjęć Yasu i Ryo~ Nie jestem fanką takiej techniki robienia ikonek, ale uznałam, że jakoś to przeżyję.


Dopiero co zaczynałam intensywnie fangirlować SuJu, gdy natknęłam się na tę ikonkę (a właściwie to jej wariację z napisem) w jakimś poście. Nie przepadam za napisami na ikonkach, ale na szczęście udało mi się znaleźć wersję jego pozbawioną. Ustawiłam sobie tę ikonkę, bo Siwon wygląda tu super, a ja uznałam, że może mi posłużyć jako reprezentant SuJu.


Ot, chciałam jakiegoś Johnnysa nie z Arashi, ani Kanjani~ A ta ikonka jest słodka. Tyle że i tak pewnie niedługo ją zmienię. XD


Moja ironiczna ikonka z Jinem. XD Jedna z pierwszych, jakie załadowałam na [livejournal.com profile] je_sessho i, mimo że nie używam jej za często, wciąż się trzyma.


Chciałam coś z Kanjani, najlepiej z więcej niż jednym członkiem~ W sumie to też ikonka na odstrzał, ale na razie wciąż ją trzymam.


Kolejna mało znacząca ikonka. XD Zrobiłam sobie miejsce na Juna i tak sobie go wymieniam, jak mi się znudzi. Ta ikonka spodobała mi się, bo Jun ma tu takie ujmujące spojrzenie. ;)


W ogóle to nie zdziwcie się, jeśli niedługo moje ikonki zdominuje SuJu. Jednak faza to faza i Arashi będzie musiało ustąpić miejsca. XD


A poza meme?

Przez ostatni tydzień miałam wysypkę na brzuchu, a potem i biuście. Teraz prawie mi już zeszła (po codziennych dawkach leków przeciwalergicznych), ale "prawie" jest tu słowem kluczowym.
No i oczywiście musiała mnie też dopaść inna nieprzyjemna dolegliwość, ale też zaczęłam brać leki i już jest lepiej~


Jutro zaś wyjeżdżam na północ, kierunek: Koszalin! Jadę w gościnę do Tsu, więc pewnie będę mało aktywna w internecie. Wracam najprawdopodobniej w piątek.
Planuję wyjechać jutrzejszym rankiem o 7.47, będę miała przesiadkę na Warszawie Wschodniej, a potem kolejną w Stargardzie Szczecińskim. Na miejscu - o ile nic się nie rypnie - będę gdzieś wpół do 18-stej. (A rypnąć się niestety może, gdyż mam dość mało czasu między poszczególnymi przesiadkami.)
Już się mniej więcej spakowałam w moją nową, sparklującą walizkę, jedzenie na podróż dojdzie dopiero jutro, bo inteligentnie zapomnieliśmy wszyscy w domu, że dziś święto, więc wszystkie sklepy są pozamykane. (A my nie mamy prawie nic do jedzenia w domu, więc dzisiaj żyję przede wszystkim jogurtami. Które nie są zbyt posilające, tyle Wam powiem.)
Generalnie chodzę lekko (a może i nie tak lekko) zestresowana. Nie lubię samotnych długich podróży, mam na to za dużą paranoję. Ale przeżyję! I wyjdę z tego silniejsza, o! XD


Z innej beczki - czemu, ach, czemu, Korea Południowa jest tak daleko? ;; Wczoraj zaczęła się nowa trasa SuJu i fancamy i zdjęcia niesamowicie cieszą, ale jednocześnie też bolą, bo czemu ja nie mogę tam być. Niesprawiedliwość dziejowa! XD W każdym razie SuJu rządzi teraz moim sercem. <33
sessho: (happy)
I tak oto nadszedł ostatni dzień muzycznego meme~

Day 01 – Your favorite song (Metallica - The Call of Ktulu; Flaw - Best I am)
Day 02 – Your least favourite song (Happysad - Zanim pójdę)
Day 03 – A song that makes you happy (Eagles of Death Metal - Speaking in tongues; Arashi - Happiness)
Day 04 - A song that makes you sad (Kanjani8 - It's not over yet ~Owari no nai tabi~; Loveholic - Shinkirou)
Day 05 – A song that reminds you of someone (The Ting Tings - That's not my name; ZZ Top - Bad to the bone)
Day 06 – A song that reminds you of somewhere (Fergie - Big girls don't cry (Personal); X-men theme)
Day 07 – A song that you reminds you of a certain event (Arashi - Hitomi no naka no Galaxy; Toraji Haiji - Fantastipo)
Day 08 – A song you know all the words to (Kanjani8 - Puzzle)
Day 09 - A song you can dance to (nie istnieje taka)
Day 10 – A song that makes you fall asleep (Last Friends OST - Prisoner of Love (piano version) + bonusowy Pezet - Muzyka emocjonalna do nieulubionych)
Day 11 – A song from your favourite band (Kanjani8 - All of me for you; Arashi - A Day in Our Life)
Day 12 – A song from a band you hate (Happysad - Taką wodą być)
Day 13 - A song that is a guilty pleasure (Kondo Masahiko - Gin gira gin ni Sarigenaku)
Day 14 – A song that no one would expect you to love (IAMX - Your joy is my low)
Day 15 – A song that describes you (nie istnieje taka)
Day 16 – A song that you used to love but now hate (NEWS - Happy Birthday)
Day 17 – A song that you hear often on the radio (nie słucham radia)
Day 18 – A song that you wish you heard on the radio (MINMI - Shiki no uta; JERO - Umiyuki)
Day 19 – A song from your favorite album (MUCC - Sorawasure z albumu Shion)
Day 20 – A song that you listen to when you’re angry (Malice Mizer - Illuminati (Type P); MUCC - Ware, arubeki basho)
Day 21 – A song that you listen to when you’re happy (Arashi - Fight Song)
Day 22 – A song that you listen to when you’re sad (Malice Mizer - Le ciel; Ninomiya Kazunari - Kakou)
Day 23 – A song that you want to play at your wedding CChubby Checker - Let's twist again)
Day 24 – A song that you want to play at your funeral (nie ma takiej)
Day 25 – A song that makes you laugh (Matsumoto Jun - Yabai Yabai Yabai)
Day 26 – A song that you can play on an instrument (nie ma takiej)
Day 27 – A song that you wish you could play (nie ma takiej)
Day 28 – A song that makes you feel guilty (Justin Timberlake - Cry me a river)
Day 29 – A song from your childhood (Los del Rio - Macarena; Lou Bega - Mambo no. 5; Alanis Morisette - Ironic)
Day 30 – Your favorite song at this time last year
The Offspring - Pretty fly (for a white guy) )

Życie, życie~ )

Rodzice pojechali do cioci na zarzynanie prosiaka (nie że moi rodzice zajmują się samym aktem zarzynania) i jak mama wróci, to plan zakłada wspólne oglądanie wczoraj ściągniętego Kiroii Namida. Ściągnęłam też film Honey and Clover, to może go sobie później też obejrzę.

A zaraz chyba zabiorę się za dalszą część AAA07, bo wczoraj jednak się ponownie zabrałam za ten koncert~

A piżamy Kanjani straumatyzowały nas obie, o. XD

Poza tym, jak Wam wiadomo albo i nie wiadomo, troszkę interesuję się Super Junior. Na razie moje zainteresowanie nimi można nazwać raczej pasywnym - jak coś mi samo wpadnie w ręce, to obejrzę, ale nie szukam niczego aktywnie. Po prostu jeszcze nie sięgnęłam tego etapu. Planuję jednak to zmieniać w jakiejś tam przyszłości i ta notka będzie dla przyszłej mnie, żebym mogła się pośmiać z tego, jaka lamerska byłam i w ogóle. XD

Super Junior tak, jak to widzi Sessho:

I Chłopaki, których znam z imienia i których z reguły potrafię rozpoznać:
> Ryewook
> Kyuhyun
> Heechul
> ShinDong
> Siwon
> Yesung (choć on jest tak między I, II a III XD)

II Chłopaki, których czaaaaasem zdarza mi się rozpoznać:
> Leeteuk
> Kangin (na zasadzie: to ten drugi grubszy)

III Chłopaki, których imiona znam i których twarze widziałam, ale których z reguły nie potrafię dopasować:
> Sungmin
> Hankyung
> Henry Lau
> Zhou Mi

IV Imiona bez twarzy:
> Donghae
> Eunhyuk (albo jakoś tak)
> Kibum (to wzięłam z wiki, w ogóle nawet nie pamiętałam XD)

Więcej grzechów nie pamiętam, choć jak widzę, jest ich tu za mało. XD Jakoś mi się kojarzy, jakby jeszcze jeden tam miał imię na "e". *sprawdza* A nie, jednak nie ma. XD No i teraz liczba chyba się zgadza? XD
sessho: (w8 :))
Day 29 – A song from your childhood
It's the good advice that you just didn't take )

Pada i jest brzydko, a mi do tego zimno. Jak nie gorąco, to od razu zimno - wciąż z jednej przesady w drugą. XD

Dobejrzałam do końca Tensei Kunpu pierwszy i drugi akt. Wciąż mi się strasznie podobało <3 Było cudowne jak za pierwszym razem. Znów mnie w niektórych momentach dreszcze przechodziły. (Choć możliwe, że to w połowie "zasługa" zimna XD)

I coraz bardziej nabieram ochoty na Durararę. Pewnie się niedługo za to zabiorę.
Tak samo naszło mnie na xxholica i pomyślałam, że mogę najpierw dokończyć Tsubasa Rservoir Chronicle (i już ostatecznie stracić wiarę w CLAMP), a potem nadgonić Holiczka.

A wczoraj mamie podpadł Sho i teraz ma coś do każdego członka Arashi. XD Nie spodobało się jej to, jak traktował Achan z Perfume, gdy grupa ta przyszła do VS Arashi. A ja nie mam mu tego za złe, bo to chyba najgłupsza dziewczyna w japońskim showbiznesie, jaką miałam okazję zobaczyć. Jej głupota po prostu powalała na kolana. Uśmiałam się niesamowicie.
W każdym razie coś się Arashi nie cieszą popularnością u mojej mamy. XD

A ja z kolei czytam sobie różne wpisy i tłumaczenia [livejournal.com profile] aatash i dzięki jej picspamom zauważam wiele smaczków, które pominęłam przy oglądaniu. I tak np. jeden z moich ulubionych epków Arashi no Shukudai-kun, czyli 95-ty (special prawie jak na żywo) okazał się jeszcze bardziej genialny niż wcześniej, a sama oglądałam go już przecież kilka razy. Tak samo np. dokkiri na Arashi w Gakkou e Ikkou MAX (np. jak to Nino się ujawnił Sho i Aibie, a wzrok Aiby od razu powędrował do trzymanego przez siebie bento XD).
sessho: (Other 3)
Day 28 – A song that makes you feel guilty Jeszcze raz?
Hmmmm. Powiedzmy, że ta.
The damage is done )

Z cyklu smutne, lecz prawdziwe - jak troszkę schudłam, to stanik mi odstaje. Wczoraj dokonałam tego smutnego spostrzeżenia. XD

A poza tym nie mam dzisiaj nic interesującego do powiedzenia! Nie że to, co zazwyczaj piszę, jest takie fascynujące. XD

O, jakoś ostatnio jestem wiecznie zmęczona. Może to przez ten fakt, że chodzę spać koło 2-3-ciej w nocy, ale z drugiej strony wstaję o 10-11-stej. 7-9 godzin to nie jest chyba tak mało. A oczy mi się dzisiaj zamykają, mimo że dopiero wpół do 19-stej.

Poza tym chyba w piątek wysłałam aplikację na Ecchi i jutro planuję wpłacić za rezerwację. To samo tyczy się UAM-u i UW. I tu mam pytanie.

Czy można na UW wpłacać kilka razy? W sensie, że teraz wybrałam 3 kierunki i za nie zapłacę, a potem jeszcze wybrałabym coś innego. Czy też te konta są tylko jednorazowe?


I mam dwie nowe ikonki. Wywaliłam chwilowo swojego cudownego Ohno, ale to naprawdę na chwilę, bo wiem, że niedługo wróci, jak ta nowa mi się znudzi. XD I mam nowego ślicznego młodego Aibę na [livejournal.com profile] je_sessho.

I cały czas za mną chodzi AAA07. Będę musiała to w końcu jeszcze raz obejrzeć. I może nawet AAA08 też, choć akurat ten koncert był wg mnie trochę nudnawy. Albo też obejrzę pierwszy nagrany koncert Araszów i pośmieję się z ich niedorobionych, ale uroczych na swój szczylowaty sposób wysiłków i strojów zaprawdę godnych starych dobrych Johnnys.
sessho: ([嵐] 1)
Day 26 – A song that you can play on an instrument
Erm. Kiedyś umiałam zagrać na flecie trzy pierwsze nuty Lulajże, Jezuniu? Nie umiem grać na żadnym instrumencie. XD (Mój brat umie i to powinno wystarczyć za nas dwoje XD)

Wstawiam też od razu następny dzień, czyli Day 27 – A song that you wish you could play. Nie umiem grać, więc nie mam też i ambicji, żeby jakikolwiek utwór zagrać.

Trochę bardziej odpicowałam sobie LJa i mam nowego headera~ Poszukam też innych~
[livejournal.com profile] thier_sess


Wczoraj czekałam sobie grzecznie na początek audycji Jenny, gdy brat zdecydował, że powinnam iść z nim i z tatą na spacer.
Spacerowo~ )

A dzisiaj wybrałam się z tatą na miasto, bo on akurat musiał wstąpić po coś do pracy i mama uznała, że mogę się z nim zabrać i zareklamować tę sukienkę.
Miastowo )

I tak po raz kolejny byłam w centrum w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Mam dosyć co najmniej na kolejne dwa miesiące. XD
sessho: (4)
Mama doszła do wniosku, że brat potrzebuje jakichś szortów na lato, więc tata zawiózł nas wszystkich na miasto, bo uznaliśmy, że wyjdzie taniej niż bilety w obie strony. Najpierw wysadziliśmy mamę z bratem, a potem tata podrzucił mnie do szkoły, gdzie oddałam pani K. jej książki. Pani chciała trochę porozmawiać, ale tata na mnie czekał, więc niestety musiałam szybko wracać. Pochwaliłam się tylko wynikiem z prezentacji i powiedziałam który temat pisałam i że nie mam pojęcia, jak mi poszło. Pani powiedziała, żebym w takim razie skontaktowała się, jak będą wyniki. Nie wiem, jak ona sobie to wyobraża, szkoła się wtedy już przecież skończy. XD Chyba po prostu wyślę jej sms-a.
Potem pojechaliśmy z tatą do myjni - gdyby tata raczył mnie poinformować o swoich planach, to bym została i chwilę pogadała (zwłaszcza że lubię panią K.), a tak musiałam się nudzić w samochodzie. XD
Też zaszliśmy do sklepu i kupiłam sobie dwie pary szortów w promocji~ A potem jeszcze tata wysadził nas na osiedlu i musiałam pójść z mamą na zakupy. W mięsnym zauważyłam małą dziurkę w mojej nowej sukience. Musiałam jej nie dostrzec od razu czy coś albo po prostu taka gówniana, że się od razu popsuła. W każdym razie planuję zareklamować ją w następnym tygodniu. Mama mówi, że niby można zaszyć albo zostawić i nic się nie stanie, ale bez przesady - nie będę zaszywać świeżo kupionej sukienki, jeśli mogę spróbować ją wymienić. Jakby jeszcze mniej kosztowała, to może, ale bez promocji (przy 3 rzeczach, 3-cia za złotówkę) życzyliby sobie za nią 60 złotych, a i tak nie jest tego warta, więc nie mam zamiaru się na to tak po prostu godzić.

Dalsze gadanie~ )

No i dialog z dzisiaj~
Włączyłam Vanillę Gackta.
Ja: Kto to jest?~
Mama: Gackt albo...
J: Albo?
M: Albo ten podobny do Gackta*
J: Gackt! Ta zboczona piosenka.
Np. tutaj śpiewa "mocniej, głębiej".
M: Głupie dziewczyny myślą, że to do nich, a Gackt jest przecież pedałem. I to do mężczyzn jest.
J: XDD
M: A to tak naprawdę do Matsujuna.

*Wg mojej mamy głos wokalisty MUCC jest bardzo podobny do Gackta.

I wreszcie jest nowy epek Kaibutsu-kuna od Stormy. Ich szybkość powala. (Ale już się przyzwyczaiłam do jakości~) W ogóle, ostatnio szukałam czegoś na płytach Araszowych i przy okazji natknęłam się na krótką promocję The Quiz Show 2 i tak mnie naszło na powtórne obejrzenie. W sumie lubiłam tę dramę i fajnie mi się ją oglądało i super fangirlowało. Tylko ten koniec był taki...niesatysfakcjonujący.

A Ryo jest murzynem. (Ta różnica między nim a resztą XD) Wygląda staro i brzydko, fuj. Sekszy Osaka Ossan.


Day 25 – A song that makes you laugh
Living in a fantasy but it's way too far )
sessho: (Other 2)
Dzisiaj wreszcie trochę usiadłam nad tymi rejestracjami i powybierałam kierunki na UW, UAMie i UJocie. Pewnie w następnym tygodniu wpłacę na rekrutację. Tyle że UJ to naprawdę to, co się z nim rymuje, bo strona twierdzi, że jeszcze nie można się zapisywać tam na japonistykę. A że powypełniałam wszystkie potrzebne rubryczki w swoim profilu, to raczej nie jest moja wina. (No chyba że jednak).
Przy okazji zdałam sobie sprawę, że jeśli mam zawozić papiery na UW pomiędzy 1-szym, a 5-tym lipca, to raczej muszę sobie odpuścić Kone, bo ten konwent pochłonąłby te wszystkie dni. Tak więc pojawię się raczej tylko na Ecchi. (Na który też muszę sobie wreszcie załatwić wejściówkę) Szkoooooda. No ale chyba nie da się tego przeskoczyć, jeśli chciałabym to osobiście załatwić.

Już się też wyżaliłam na twitterze, ale na dzisiejszym spacerze strasznie mnie pożarły komary - aż nienormalnie. Zwlekałyśmy z mamą z wyjściem aż do 20-stej, bo przedtem było najzwyczajniej w świecie za gorąco na jakiekolwiek wystawianie nosa za drzwi mieszkania albo nawet i mojego chłodnego pokoju. (Mój pokój jest prawdziwą lodówką przez większość roku, a w zimie to już właściwie lodowate piekło, ale za to podczas lata jest przyjemnie) Popryskałyśmy się OFFem, ale jakoś niedokładnie i, mimo że cały czas się opędzałam, aż mi mama wyrzucała paranoję, to i tak mnie okrutnie pogryzły. Mama aż policzyła ukąszenia i moje wyniki to: 8 na lewym barku, 5 na prawym, 2 na prawej ręce i ze 2 na lewej. Jak wróciłam, to tak mnie swędziało, że prawie oszalałam. Ale na szczęście nie drapałam i teraz już prawie tego nie czuję. A potem jeszcze siedziałam sobie w pokoju z otworzonym oknem i specjalnie zgaszonym światłem, ale i tak mnie jakieś cholerstwo ukąsiło. Za to zabiłam go na gorącym uczynku~

Jutro zaś wybieram się do liceum oddać mojej polonistce dwie książki, które pożyczyłam do prezentacji. Najwyższy czas. XD

A zaraz będziemy z mamą oglądać Mago Mago Arashi.
Zaczęłam też wczoraj na ponownie oglądać Tensei, ale potem oglądałam coś z mamą, więc nawet nie skończyłam pierwszego aktu. No ale jutro może dobejrzę. Ta sztuka jest świetna :)


Dzisiejsze meme zakłada piosenkę, jakiej bym sobie życzyła na własnym pogrzebie. Nie mam co do tego żadnych konkretnych preferencji. Może jakąś ładną pieśń religijną stosowną do tej okazji? Ale w sumie na tym etapie to już mnie nie będzie ruszało. XD W każdym razie nie daję nic. XD

O, i dzisiaj fajnie ważyłam rano. ^^ Nie odchudzam się w dosłownym znaczeniu tego słowa, ale od jakiegoś czasu staram się nie podjadać i jeść mniejsze porcje i trochę schudłam.
sessho: (Other 3)
D: Byłam dzisiaj w centrum krwiodawstwa. Gdy przyszliśmy z tatą, lekarki akurat nie było i mieliśmy poczekać pół godziny, ale wypełniłam formularz i poszłam zrobić wstępne badania, czy się nadaję. Pielęgniarka przyjmująca moje zgłoszenie poprosiła o moje wyniki, spojrzała na nie i powiedziała, że nie opłaca mi się czekać, bo i tak mnie nie przyjmą. Mój poziom hemoglobiny wynosił 123 (cokolwiek to oznacza, bo wszędzie piszą w g/dl), a 125 to dolna granica. Babka orzekła, że "do życia wystarczy, ale nie do dzielenia się". Mogę się zgłosić ponownie najwcześniej za miesiąc. Kurde. Jestem rozczarowana.
Po powrocie zapytałam się mamy, jaki ona miała wynik - 149.
Kuuuurdeeee. Nawet, jak się zgłoszę za miesiąc, to jaką mam gwarancję, że wtedy będzie lepiej? Początki anemii mam czy co? Chyba będę musiała jednak wybrać się na płatne badania krwi i dowiedzieć się czegoś więcej. I też po prostu w ten sposób poznać grupę, a z oddawaniem próbować co jakiś czas.


Na szczęście na fliście czekała mnie kolejna porcja [livejournal.com profile] arashiroadtrip i to do tego z cudownym Sakumoto autorstwa [livejournal.com profile] still_ciircee, co trochę poprawiło mi humor.

Również dobrą rzeczą jest to, że zmieniłam layout.

[livejournal.com profile] thier_sess


Tyle że jego optymizm niekoniecznie pasuje do mojego obecnego nastroju. XD
Po raz kolejny usunęłam też sporą liczbę tagów, ale wciąż mam ich więcej niż potrzebuję. XD


Dzisiejsza porcja meme zakłada: Day 23 – A song that you want to play at your wedding
Tańczmy do samego rana )
sessho: (happy)
Day 22 – A song that you listen to when you’re sad
Gdy jestem smutna, zazwyczaj słucham czegoś pasującego do nastroju, bo wesołe piosenki mi wtedy zwyczajnie nie podchodzą. Takich piosenek jest sporo, choć w sumie nie bywam aż tak często smutna i generalnie słucham tych utworów nawet, jak mam dobry humor, bo po prostu je lubię.

Time blends with the crimson of the evening leaving two reflections on the water's surface... )

Wczorajsze plany oglądania w pełni zrealizowane.
Nihon Series było GŁUPIE. XD Ale i tak mi się podobało <3 (Nawet jeśli Gomingo mnie zupełnie rozwalił. XD Przeżyłabym bez jego obecności XD No ale to Kisarazu Cat's Eye XD)

Tensei Kunpu okazało się super. Kiedyś, jak to ja mam do tego tendencję, przejrzałam kilka fragmentów i jakoś tak nie zachęciło mnie to na tyle, żeby się od razu za to zabrać, ale całość... Całość jest fantastyczna. Historia okazała się naprawdę ciekawa - szybko mnie wciągnęło. Oglądając, czułam się, jakbym naprawdę oglądała to w teatrze i czasem aż przechodziły mnie dreszcze. Ohno był genialny - w sztuce ani razu nie widziałam go, tylko Kaoru i była to postać, której emocje naprawdę dało się odczuć. I te jego wyczyny na scenie! I nie tylko jego, ta sztuka musiała być wyczerpująca dla większości aktorów. (Choć z nikogo pot tak nie spływał, jak z Ohno.) Aż mam ochotę znów to obejrzeć. I pokazać wszystkim, żeby też zobaczyli, jakie Tensei Kunpu jest wspaniałe. Aż żałuję, że żadna z jego innych sztuk z tej serii nie została wypuszczona. (No chyba że o czymś nie wiem?)
Byłam i jestem pod wrażeniem.


Z wieści domowych - tata przyniósł dzisiaj paprotkę, którą sobie hodował w pracy. A właściwie to nie paprotkę, a olbrzymią paprotę-mutanta. XD


I wczoraj kupił krzesło na balkon - mama mówi, że strasznie wygodne. Wątpię jednak, czy będę z niego korzystać. Jak się mieszka na parterze, to na balkonie ma się zero prywatności.

A krew jadę oddawać jutro (jak zaciągnę tatę [edit] - zgodził się[/edit]). Brat wraca dopiero w czwartek i mówi, że nie ma na to ochoty, a zmuszać go przecież nie będę.

Chcę też wreszcie poaplikować w tym tygodniu na studia. Tyle że wciąż nie wiem jakie. Hahaha.

Planowany seans na dzisiaj: Kisarazu Cat's Eye: World Series. I może AAA07. Albo koncert solowy Ohno.

I super wiadomość - JIN doczeka się kontynuacji! Jestem szczęśliwa :D

Tak samo Torchwoodowi jednak dostanie się nie reedycja, a kolejny sezon, który zostanie stworzony przy brytyjsko-amerykańskiej współpracy. Nie, że interesuje to kogoś poza mną. XD No ale cieszę się, nawet jeśli nie wiem, czy będzie chciało mi się oglądać program z samymi Jackiem i Gwen.
sessho: ([嵐] 3)
Day 21 – A song that you listen to when you’re happy
Sporo jest takich piosenek (bo w sumie też przez większość czasu jestem szczęśliwa, a przynajmniej w miarę zadowolona XD), ale daję tę~
Aniołem i diabłem~ )

Dzisiaj jednak na jakiekolwiek skakanie nie mam ochoty i przede wszystkim siły. Gdzieś półtorej godziny temu wróciłam z 4-godzinnych zakupów z mamą, które maksymalnie mnie wykończyły. Ale przynajmniej kupiłam to, po co się wybrałam, czyli sandały (rzymianki) i kilka innych rzeczy. W każdym razie sprawiłam sobie bladoniebieską bluzkę w kwiatki, niebieską sukienkę, którą będę mogła używać również jako spódnicę i czarne spodnie (taki niby dres) ze zwężanymi nogawkami za kolana. Sandały zabrały chyba najwięcej czasu - siedziałyśmy w Deichmannie ponad półtorej godziny. XD A i tak najbardziej debatowałam nad dwoma parami. XD Ostatecznie poradziłyśmy się jakiejś dziewczyny, a my z kolei doradziłyśmy jej i ostatecznie obie kupiłyśmy takie same buty, tyle że w innych kolorach. I ona też się nazywa Karolina i też jest tak samo zdecydowana jak i ja (czyli wcale). XD No ale misja wypełniona~ Sandałki są brązowe, ładne i wygodne, tylko nie wiem, czy mnie suwak z tyłu nie będzie trochę uwierał.

Kupiłyśmy też dwie koszulki dla brata, bo wciąż są w promocji za 20 zetów. Z napisem Okinawa i drugą z Yokohama-Osaka. XD Jesteśmy płytkie. XD
Zrobiłabym zdjęcia ubraniom, ale jak leżą, to nie chcą jakoś ładnie wychodzić na zdjęciach, a ja jestem za zmęczona na dalsze próby związane z ich nakładaniem i jeszcze robieniem ludzkiej miny. XD No ale jeśli pojadę na konwenty, to zapewne w tych sandałach i prawdopodobnie coś z nowych ciuchów też wezmę. XD

Z koncertu Gackta ostatecznie zrezygnowałyśmy. Gdyby to było w Polsce albo chociaż bliżej granicy, to pewnie pojechałybyśmy bez wahania, bo bilety na koncert są stosunkowo tanie, ale prawdopodobnie podróż kosztowałaby nas fortunę. Szkoda. :(


Dzisiaj planujemy oglądać z mamą Tensei Kunpu Ohno i Kisarazu Cat's Eye: Nihon Series. (Tzn. ja planuję to z nią oglądać i ją o tym poinformowałam XD) Nie byłyśmy pewne czy to wypali, bo mama miała się spotkać ze swoim Chinenem, ale na szczęście ona jedzie na wakacje na Białoruś do swojej rodziny.~

Na Konecon wciąż namawiam brata, a na Ecchi mam zamiar wpłacić pieniądze i najwyżej pod koniec czerwca odwołać. Krew planuję oddać w czwartek z bratem. (On niby nie chce, ale mu się zawsze nic nie chce, więc pewnie jakoś go namówię~)

I jeszcze coś ostatnio mówiłam [livejournal.com profile] ariyme o plakatach na mojej szafie, więc tada.
sessho: ([嵐] 1)
Najpierw zapytanie do f-listy.

Czy ktoś wybiera się na koncert Gackta?

Ja i mama się nad tym wstępnie zastanawiamy. (Nie że mamy dużo czasu na takie "wstępne" rozważania, biorąc uwagę, że bilety są w sprzedaży od poniedziałku)



Day 19 – A song from your favorite album
W sumie nie mam jakiegoś prawdziwego ulubionego albumu, bo z reguły nie myślę takimi kategoriami ani nie nimi kieruję się przy wyborze słuchanej muzyki.

Until the day when spring comes and my scars turn to memories )


Byłam dzisiaj na spacerze z rodzicami. Żadna nowość, ale tym razem poszliśmy znacznie wcześniej, czyli koło czternastej i przyjemnie było tak przechadzać się pod mocnymi promieniami słońca. Chyba się nawet odrobinkę (naprawdę ciutkę) opaliłam.

Obejrzałyśmy z mamą świeżo przetłumaczone nagrania z eventu araszowego na Hawajach z 2002 roku. Jakie szczyle z nich były~ XD A Jun jaki uroczy. (Teraz też jest - ostatnio aż miło na niego patrzeć, jest taki rozluźniony ^^) Generalnie jednak doszłyśmy do wniosku, że młodzi Arasze byli dość nadęci.

Widziałyśmy też 6-ty epek Arashi ni Shiyagare. Świetne - Arashi kontra fanki BlackMayo XD


Oglądanie Arashi (i ogólnie Johnnys) z komiczkami jest zawsze na pewien sposób przykre. Raz - co te komiczki ze sobą robią, co pozwalają, by im robiono, a dwa, jacy z Johnnys są szowiniści, jeśli kobieta nie jest śliczna, filigranowa i urocza. Żarty żartami, ale popychanie kobiety, jak to np. zrobił Nino w 19-stym odcinku AnS z babką z Harisenbon pozostawia jednak niesmak w ustach.
sessho: (w8 :))
Wczoraj jakoś mi się zapomniało o wpisie. Na szczęście był to:
Day 17 – A song that you hear often on the radio. A ja już od kilku lat nie słucham radia, nie wspominając o regularnym słuchaniu, więc fortunnie nie mam już problemów pt.:"Codziennie koło 6-tej leci ta sama piosenka. Kurde!"

Day 18 – A song that you wish you heard on the radio
Within the memories that are now coming back to me )

Wczoraj skończyłam JINa. Jakoś tak obie z mamą nie miałyśmy jakiejś wielkiej ochoty na oglądanie tej dramy, więc umówiłyśmy się na dwa odcinki tego dnia i dwa następnego, ale potem tak nas znów wciągnęło, że siedziałyśmy gdzieś do drugiej i obejrzałyśmy do końca. XD Jak mi się ta drama podoba <3 Nie rozpłakałam się ani razu, ale było sporo wzruszających (ale nie melodramatycznych) scen i mamie kilka razy oczy się zaszkliły. Końcówka... nie nazwę jej złą, ale frustrującą na pewno. Nie odpowiedziała w sumie na żadne pytania i tylko zostawiła mnie z chęcią na WIĘCEJ. Będę musiała sprawdzić pierwowzór (mangę), jeśli da się go skądś wytrzasnąć.
W każdym razie powtórzę się i powiem, że JINa po prostu trzeba zobaczyć.
A tak w ogóle, to wszyscy lecą na Jina i jego stuwatowy uśmiech XD

Za to dzisiaj pojechałyśmy z mamą na zakupy. Okazało się, że nie my jedne wpadłyśmy na ten pomysł - centrum miasta było pełne ludzi. XD Jakoś nie skojarzyłyśmy, że wczoraj było wolne i że taka sytuacja jest bardzo prawdopodobna. W pierwszym sklepie nie było nic ciekawego i ostatecznie już bardziej zainteresowała mnie sekcja męska i tam kupiłam sobie dwa fajne t-shirty po 20 złotych. W innym sklepie zaopatrzyłam się jeszcze w dwie bluzeczki na ramiączkach (niebieską i malinową) i bluzkę w biało-czarne paski. Zaszłyśmy jeszcze do innego sklepu, gdzie była promocja z drugą rzeczą za złotówkę, ale była tam masa ludzi, a wentylacja/klimatyzacja zepsuta i było niemożliwie duszno. Spróbowałyśmy jednak tam wejść, ale duchota w połączeniu ze smrodem potu nas błyskawicznie odstraszyła.
Kupiłyśmy też coś dla taty i tak po kilku godzinach mierzenia i męczenia się wróciłyśmy do domu~
W ogóle to chciałam sobie kupić jakąś fajną spódnicę, ale jakoś nic w tych sklepach nie ma.

A dzisiaj mama chce oglądać ze mną Nobutę po polsku (jak skończy swoją Cinderellę). Ja za to czuję większą ochotę na jakiś koncert Arashi (może któryś z Dome? Albo mój ukochany z Kokuritsu 5x10), ale taka chęć z reguły nie równa się rzeczywistemu sięgnięciu po koncert.

A, i namówiłam mamę na założenie konta na dramaliście. Tada~ Podziwiajcie, jaką mam maniaczkę w domu. :D
Ło, ona ma Tackę w ulubionych XD I Raina. Którego opis brzmi:"He's a famous pop star." Pfffff XD

Spróbuję też namówić brata na wyjazd ze mną na Konecon~ Jakby pojechał, to byłoby fajnie i nie musiałabym się już niczym martwić. No ale to zależy od jego studiów i tego, czy jego przyjaciel chciałby i mógłby pojechać, więc na razie wciąż nic nie wiadomo. No ale jakby i Tsu i Yoku tam pojechały, to i ja bym musiała ;)

A tak poza tym to głowa mnie boli. Chyba mnie trochę przewiało na dworze, bo wiatr jest tak silny, że aż drzewa się słaniają, a trawy tak falują, że przypominają zielone morze.

EDIT.
O, zapomniałam! Nasz telewizor się zepsuł. Podobno psuł się już wcześniej (cały czas sam wyłączał), ale ja w ogóle nie oglądam telewizji, więc nie zdawałam sobie sprawy. Na razie tata używa małego telewizorka brata i dzisiaj niby coś tam w tym odbiorniku naprawiał i niby działał, ale teraz znów się wyłączył. No proszę.

Profile

sessho: (Default)
Sessho

June 2012

S M T W T F S
     12
3456789
10111213141516
17181920 212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 22nd, 2017 02:52 am
Powered by Dreamwidth Studios