sessho: (z - + - + -)
So it seems it's my mom's way of coping. But she still insists that she's going to call Homin 'zdradzieckie pachołki SM' because omg, that's so funny. (And I think she does hold it against me that I like Homin more but well, it's not something I can control.)


Anyway, I remembered what I've wanted to write about!


Kanjani8. What a surprise, isn't it? ;)

I can't forget your tender voice )

Also, an anecdote - two weeks ago or something during boring as always classes from philosophy, I noticed some band on the screen of some girl's notebook (we're usually sitting at the back). Judging by the distance between the performers and the audience, I figured it must've been some Korean boysband. My suspicions turned out to be true when the girl started typing in huge hangul. XDD Being not-really-that-shy person that I am after the classes finally ended, I ran up to her and her friend and asked what was that group. And yes, that was DBSK. XD They're stalking me!


That's all, I guess. I mean I could write more and were going to at first but this stuff is not really worth it. XD (I slept too little and my eyes hurt today.)

Oh, I started reading Hikaru no Go once again. I love this manga <3 I don't even remember how many times I read it before. <3
sessho: ([嵐] 1)
Nie mam nic ciekawego do powiedzenia poza tym, że zaszczyt bycia moim awaryjnym kierunkiem kopnął iberystykę z hiszpańskim. Zastanawiałam się też nad portugalskim, ale w sumie nie znam żadnego z tych języków, a na hiszpańskim było więcej miejsc, więc wydało mi się to bardziej adekwatne do powodu, dla którego w ogóle zdecydowałam się wydać dodatkowe 80 zetów.
Na toruńską japonistykę też się zapisałam.

12-go wyniki i możliwe że stresowałabym się dzień wcześniej czy coś, ale będę wtedy na Ecchi, więc raczej powinno mnie to ominąć w ferworze zabawy i pogrążania się w bezmózgim fangirliźmie. :D
A skoro o Ecchi mowa - to już w ten weekend, to kto ostatecznie jedzie? :)

Poza tym wreszcie ściągnęłam sobie dwa ostatnie tomy After School Nightmare. Pewnie niedługo czeka mnie ich lektura, na tę chwilę za bardzo bolą mnie oczy (z dokładniej nieznanego powodu).

Zaczęłam też oglądać solowy koncert Ohno, jutro pewnie dokończę. Ten facet jest genialny! I jest debilem. <3 (I czemu, ach, czemu nie wydano wszystkich przedstawień Ohno z serii Puu ;;)
Miałyśmy też z mamą oglądać 12-sty ep Kanjani8 MAP, ale gdzieś mi się zapodział. :| Nie mam pojęcia, jak to się mogło stać, ale wyparował. XD

No i dzisiaj wieczorem (czyli tak na kwadransach pewnie) przyjeżdża do nas wujek G. i najwyraźniej znów będę zmuszona ugościć u siebie brata na noc. Super. XD Jestem przyzwyczajona do spania w poprzek łóżka (albo przynajmniej porządnie rozwalona)! XD


No i ostatnia rzecz. Wczoraj naszła mnie wena, dzisiaj napisał się drabel.

Title: Your joy is my low
Fandom: Arashi
Pairing: Ohno Satoshi/Ninomiya Kazunari
Rating: PG
Words: ~460
A/N: Title taken from IAMX's song from the album Kiss and Swallow. It'd be very fitting for a music meme but the last time when I tried doing it, I completely failed so you get just one music-inspired drabble~ And Ohmiya this time. It's the second time I'm writing this pairing and this time it's from Ohno's POV.
The idea for it came to me when I was laying in bed waiting for sleep to come. Afraid that I won't remember it anymore if I just ignore it, I wrote several sentences meaning to write a drabble the next day. And so here it is - enjoy!

(It’s never been him but Nino, and now Nino’s engaged, and Nino’s going to get married)

Komentarze świetna rzecz! ;)


A wujek właśnie przyjechał~
sessho: (y10 -)
Łał, meme już się skończyło, a ja piszę~ Myślę, że spróbuję pisać regularnie, choć jak nie będę miała nic do powiedzenia, to nie będę się zmuszać. No ale dzisiaj akurat mam~

Wczoraj obejrzałam z mamą Kiroii Namida. Ku mojemu zdziwieniu bardzo podobał mi się ten film. Fabuła nie była niczym specjalnym, ale nie odczuwałam żadnych większych zgrzytów przy grze Araszów i mogłam ich postrzegać przede wszystkim jako kreowane przez nich postaci. Trochę się uśmiałam (i to nie dlatego że gra Aiby/Sho/Juna była taka żałosna, ale dlatego że były tam rzeczywiście zabawne sceny), trochę pożachałam nad kompletną nieżyciowością czwórki (a właściwie to raczej trójki) ahtystów i ogólnie naprawdę przyjemnie mi się oglądało ten film i seans ani przez moment mi się nie dłużył.
W każdym razie zabrałam się za Żółte łzy z bardzo niskimi oczekiwaniami i miło się rozczarowałam~
(Dzisiaj w planach dodatki i making i może Honey and Clover~)

Dokończyłam też wczoraj Arashi Around Asia in Dome 2007 i wieczorem zabrałam się za AAA08. Żywiłam szczery zamiar obejrzenia gdzieś połowy koncertu, ale jakoś na tyle mi się spodobał, że ostatecznie obejrzałam całość. (Może miał z tym coś wspólnego fakt, że w którymś momencie przyłączyła się do mnie mama) W każdym razie ten koncert znacznie bardziej mi się spodobał za drugim razem. Pamiętam, że za pierwszym wydawał mi się raczej nudnawy, a tu w sumie tego nie odczuwałam. Może wtedy nie znałam wystarczająco dużo piosenek? Albo nie byłam jeszcze tak zaślepiona niż obecnie. XD Niemniej jednak za drugim podejściem AAA08 okazało się fajne i myślę, że będę mogła do niego spokojnie wracać. ^^ Nawet solówka Aiby nie okazała się taka straszna. XD Nie w moim guście, ale była urocza i podobała mi się gra na harmonii~
No i jednak przy kolejnych seansach można znacznie więcej zauważyć~
Dzisiaj zaś chyba obejrzę sobie mój kochany kon, czyli 5x10.

Tak samo naszła mnie wczoraj nagła ochota na 47 Kandziów. Czyżby nowy singiel zwiastował powrót mojej fazy na Eito? Oby, oby, bo naprawdę się za nimi stęskniłam i mój zapał co do nich pozostaje ostatnio pogrążony w letargu. A w końcu Kanjani8 to moja ukochana grupa <3


Doszłam też do wniosku, że moje buty jednak rzeczywiście zawiązały spisek skierowany przeciwko mej nieszczęsnej osobie. Wczoraj mama wyciągnęła mnie do sklepu i kazała nałożyć na gołe stopy moje balerinki, bo rzadko w nich chodzę i w związku z tym wciąż ich nie rozchodziłam. Posłuchałam się i to był mój błąd. Byłyśmy poza domem gdzieś 15 minut, nogi zaczęły boleć mnie po kilku, a po powrocie odkryłam zaczerwienienie na obu piętach i porozcinaną skórę. To chore, żeby aż tak niewygodnie chodziło się w tych butach. Co ich wytwórcy z nimi zrobili, włożyli żyletki zamiast gumki, czy co. :|
No ale kupiłyśmy też łatwo wchłanialne żelazo i zaczęłam się nim szprycować w nadziei poprawienia stanu mojej hemoglobiny.

A na rekrutacje i rezerwację na Ecchi wciąż zapominałam wpłacić i mam zamiar wreszcie zrobić to dzisiaj.
sessho: (happy)
I tak oto nadszedł ostatni dzień muzycznego meme~

Day 01 – Your favorite song (Metallica - The Call of Ktulu; Flaw - Best I am)
Day 02 – Your least favourite song (Happysad - Zanim pójdę)
Day 03 – A song that makes you happy (Eagles of Death Metal - Speaking in tongues; Arashi - Happiness)
Day 04 - A song that makes you sad (Kanjani8 - It's not over yet ~Owari no nai tabi~; Loveholic - Shinkirou)
Day 05 – A song that reminds you of someone (The Ting Tings - That's not my name; ZZ Top - Bad to the bone)
Day 06 – A song that reminds you of somewhere (Fergie - Big girls don't cry (Personal); X-men theme)
Day 07 – A song that you reminds you of a certain event (Arashi - Hitomi no naka no Galaxy; Toraji Haiji - Fantastipo)
Day 08 – A song you know all the words to (Kanjani8 - Puzzle)
Day 09 - A song you can dance to (nie istnieje taka)
Day 10 – A song that makes you fall asleep (Last Friends OST - Prisoner of Love (piano version) + bonusowy Pezet - Muzyka emocjonalna do nieulubionych)
Day 11 – A song from your favourite band (Kanjani8 - All of me for you; Arashi - A Day in Our Life)
Day 12 – A song from a band you hate (Happysad - Taką wodą być)
Day 13 - A song that is a guilty pleasure (Kondo Masahiko - Gin gira gin ni Sarigenaku)
Day 14 – A song that no one would expect you to love (IAMX - Your joy is my low)
Day 15 – A song that describes you (nie istnieje taka)
Day 16 – A song that you used to love but now hate (NEWS - Happy Birthday)
Day 17 – A song that you hear often on the radio (nie słucham radia)
Day 18 – A song that you wish you heard on the radio (MINMI - Shiki no uta; JERO - Umiyuki)
Day 19 – A song from your favorite album (MUCC - Sorawasure z albumu Shion)
Day 20 – A song that you listen to when you’re angry (Malice Mizer - Illuminati (Type P); MUCC - Ware, arubeki basho)
Day 21 – A song that you listen to when you’re happy (Arashi - Fight Song)
Day 22 – A song that you listen to when you’re sad (Malice Mizer - Le ciel; Ninomiya Kazunari - Kakou)
Day 23 – A song that you want to play at your wedding CChubby Checker - Let's twist again)
Day 24 – A song that you want to play at your funeral (nie ma takiej)
Day 25 – A song that makes you laugh (Matsumoto Jun - Yabai Yabai Yabai)
Day 26 – A song that you can play on an instrument (nie ma takiej)
Day 27 – A song that you wish you could play (nie ma takiej)
Day 28 – A song that makes you feel guilty (Justin Timberlake - Cry me a river)
Day 29 – A song from your childhood (Los del Rio - Macarena; Lou Bega - Mambo no. 5; Alanis Morisette - Ironic)
Day 30 – Your favorite song at this time last year
The Offspring - Pretty fly (for a white guy) )

Życie, życie~ )

Rodzice pojechali do cioci na zarzynanie prosiaka (nie że moi rodzice zajmują się samym aktem zarzynania) i jak mama wróci, to plan zakłada wspólne oglądanie wczoraj ściągniętego Kiroii Namida. Ściągnęłam też film Honey and Clover, to może go sobie później też obejrzę.

A zaraz chyba zabiorę się za dalszą część AAA07, bo wczoraj jednak się ponownie zabrałam za ten koncert~

A piżamy Kanjani straumatyzowały nas obie, o. XD

Poza tym, jak Wam wiadomo albo i nie wiadomo, troszkę interesuję się Super Junior. Na razie moje zainteresowanie nimi można nazwać raczej pasywnym - jak coś mi samo wpadnie w ręce, to obejrzę, ale nie szukam niczego aktywnie. Po prostu jeszcze nie sięgnęłam tego etapu. Planuję jednak to zmieniać w jakiejś tam przyszłości i ta notka będzie dla przyszłej mnie, żebym mogła się pośmiać z tego, jaka lamerska byłam i w ogóle. XD

Super Junior tak, jak to widzi Sessho:

I Chłopaki, których znam z imienia i których z reguły potrafię rozpoznać:
> Ryewook
> Kyuhyun
> Heechul
> ShinDong
> Siwon
> Yesung (choć on jest tak między I, II a III XD)

II Chłopaki, których czaaaaasem zdarza mi się rozpoznać:
> Leeteuk
> Kangin (na zasadzie: to ten drugi grubszy)

III Chłopaki, których imiona znam i których twarze widziałam, ale których z reguły nie potrafię dopasować:
> Sungmin
> Hankyung
> Henry Lau
> Zhou Mi

IV Imiona bez twarzy:
> Donghae
> Eunhyuk (albo jakoś tak)
> Kibum (to wzięłam z wiki, w ogóle nawet nie pamiętałam XD)

Więcej grzechów nie pamiętam, choć jak widzę, jest ich tu za mało. XD Jakoś mi się kojarzy, jakby jeszcze jeden tam miał imię na "e". *sprawdza* A nie, jednak nie ma. XD No i teraz liczba chyba się zgadza? XD
sessho: (4)
Mama doszła do wniosku, że brat potrzebuje jakichś szortów na lato, więc tata zawiózł nas wszystkich na miasto, bo uznaliśmy, że wyjdzie taniej niż bilety w obie strony. Najpierw wysadziliśmy mamę z bratem, a potem tata podrzucił mnie do szkoły, gdzie oddałam pani K. jej książki. Pani chciała trochę porozmawiać, ale tata na mnie czekał, więc niestety musiałam szybko wracać. Pochwaliłam się tylko wynikiem z prezentacji i powiedziałam który temat pisałam i że nie mam pojęcia, jak mi poszło. Pani powiedziała, żebym w takim razie skontaktowała się, jak będą wyniki. Nie wiem, jak ona sobie to wyobraża, szkoła się wtedy już przecież skończy. XD Chyba po prostu wyślę jej sms-a.
Potem pojechaliśmy z tatą do myjni - gdyby tata raczył mnie poinformować o swoich planach, to bym została i chwilę pogadała (zwłaszcza że lubię panią K.), a tak musiałam się nudzić w samochodzie. XD
Też zaszliśmy do sklepu i kupiłam sobie dwie pary szortów w promocji~ A potem jeszcze tata wysadził nas na osiedlu i musiałam pójść z mamą na zakupy. W mięsnym zauważyłam małą dziurkę w mojej nowej sukience. Musiałam jej nie dostrzec od razu czy coś albo po prostu taka gówniana, że się od razu popsuła. W każdym razie planuję zareklamować ją w następnym tygodniu. Mama mówi, że niby można zaszyć albo zostawić i nic się nie stanie, ale bez przesady - nie będę zaszywać świeżo kupionej sukienki, jeśli mogę spróbować ją wymienić. Jakby jeszcze mniej kosztowała, to może, ale bez promocji (przy 3 rzeczach, 3-cia za złotówkę) życzyliby sobie za nią 60 złotych, a i tak nie jest tego warta, więc nie mam zamiaru się na to tak po prostu godzić.

Dalsze gadanie~ )

No i dialog z dzisiaj~
Włączyłam Vanillę Gackta.
Ja: Kto to jest?~
Mama: Gackt albo...
J: Albo?
M: Albo ten podobny do Gackta*
J: Gackt! Ta zboczona piosenka.
Np. tutaj śpiewa "mocniej, głębiej".
M: Głupie dziewczyny myślą, że to do nich, a Gackt jest przecież pedałem. I to do mężczyzn jest.
J: XDD
M: A to tak naprawdę do Matsujuna.

*Wg mojej mamy głos wokalisty MUCC jest bardzo podobny do Gackta.

I wreszcie jest nowy epek Kaibutsu-kuna od Stormy. Ich szybkość powala. (Ale już się przyzwyczaiłam do jakości~) W ogóle, ostatnio szukałam czegoś na płytach Araszowych i przy okazji natknęłam się na krótką promocję The Quiz Show 2 i tak mnie naszło na powtórne obejrzenie. W sumie lubiłam tę dramę i fajnie mi się ją oglądało i super fangirlowało. Tylko ten koniec był taki...niesatysfakcjonujący.

A Ryo jest murzynem. (Ta różnica między nim a resztą XD) Wygląda staro i brzydko, fuj. Sekszy Osaka Ossan.


Day 25 – A song that makes you laugh
Living in a fantasy but it's way too far )

...

Mar. 31st, 2010 07:15 pm
sessho: ([嵐] 1)
...

...

Jestem zmęczona. XD *pomija wczoraj*

Happiness meme: The rules are that for 8 days you have to post something that made you happy that day.

Dzień szósty:

> Po powrocie (i kompletnie nieprzespanej podróży powrotnej) umyłam się i przespałam kilka godzin
> po południu znowu się położyłam i teraz czuję się odrobinę lepiej (ale wciąż jak po konwencie)
> Kacper przyjechał
> dobrze się ustawiłam i byłam w telewizji (Trwam ;) i podobno nawet zrobili mi dłuższe zbliżenie, więc rodzina powinna być szczęśliwa ;)
> jest wreszcie koncert Kandziów, właśnie go ściągam <3


Jutro, jak już będę normalnie funkcjonować, planuję napisać dłuższą notkę o pielgrzymce na Jasną Górę. (No chyba że wyprawa po buty mnie za bardzo wykończy XD)
sessho: (nefadol_loveless_08(seimei))
..Minęło trochę czasu od poprzedniego wpisu. ^^ Im dłużej to odkładam, tym bardziej mi się nie chce. XD

Generalnie moje wakacje płyną sobie spokojnie, oglądam tony filmików z chłopakami z JE, odcinek dramy tu i tam, czytam swoje mangi, chodzę na spacery wokół Zalewu, czasem spotykam się z koleżankami.

Wakacje to też dla mnie czas osiemnastek - niemal wszystkie moje bliższe koleżanki, z którymi z reguły spędzam czas w szkole urodziły się w lecie. Jedna (bardzo kameralna) impreza już za mną, czekają mnie jeszcze 3, w tym jedna już jutro (plus moje własne urodziny na sam koniec~). Na pierwszym przyjątku świetnie się bawiłam, tylko trochę mnie irytuje, kiedy ktoś nie rozumie, jak mówię, że nie piję i pyta się mnie o to 15 razy.

Mama też umyśliła sobie remont, więc przez ostatnie 4 dni nasz dom był pogrążony w chaosie. W weekend robimy sobie przerwę (mówię "robimy", ale osobiście nie robię za wiele - przede wszystkim pomagam - oklejanie sufitu i te sprawy, chodzę po zakupy i latam na posyłki XD), a w poniedziałek wszystko od nowa.
To, co teraz napiszę, zrozumie tylko kilka osób, a reszta uzna mnie za chorą,ale cóż. XD Duży pokój jest teraz w kolorze Yamady (ściany - Maru, meble - Yasu), przedpokój to znów Maru i Ohkura, brat ma pokój koloru "Upalna Sawanna" (coś między żółtym, a pomarańczowym?), siostra będzie miała Ryo (na razie ma Subassana - ściany na Yasu, łóżko - Baru z dodatkiem Ryo), a ja - Hinę~
W każdym razie, remont to strasznie upierdliwa robota - wszyscy są zmęczeni, wkurzeni i ogólnie zachowują się uroczo.

Zaczęłam też oglądać swoje pierwsze od kwietnia (końca marca?) anime. Padło na The Melancholy of Haruhi Suzumiya 2, do którego wspólnego oglądania namówił mnie brat. CO. ZA. NUDA. Nie wiem, co sobie myślą twórcy drugiego sezonu, ale jak na razie to jest porażka. Rozumiem pętlę czasową, ale chyba nie ma potrzeby pokazywania w 7 odcinkach tego samego? Zwłaszcza że ludzie znający oryginał piszą, że w nowelkach ten łuk nie miał zbyt wielkiego znaczenia. Biedni fani Haruhi - to się doczekali godnej kontynuacji.

A za tydzień jadę na Animatsuri 2. Za rezerwację zapłaciłam już z tydzień, dwa temu. Wyobraźcie sobie moją konsternację, gdy zamiast potwierdzenia rezerwacji dostałam cudowny e-mail o treści "null". Odpisałam im, co to ma oznaczać i że wpłaciłam pieniądze tego samego dnia, co wysłałam maila, to wtedy dopiero dostałam jakąś normalną odpowiedź. Pozazdrościć organizacji~ Mam nadzieję, że sam konwent będzie lepszy niż ich system rezerwacji.

Jestem Sory

Jul. 6th, 2009 07:45 pm
sessho: (Reinhard&Siegfried <3)
Ach, Konecon~ Wciąż oczy mnie bolą ze zmęczenia, ale warto było. ^^

Bardzo długa notka, bo inaczej nie umiem ^^ )

Ogólnie konwent mi się podobał, znalazłam kilka atrakcji dla siebie, choć fakt, że mogłoby ich być więcej, ale i tak przejechałam te 600 km przede wszystkim dla ludzi, a oni nie zawiedli, wręcz przeciwnie. <3 Pewnie mogłabym napisać tylko to i wszystko byłoby jasne, ale co poradzę, że kocham rozpisywanie się XD"

Profile

sessho: (Default)
Sessho

June 2012

S M T W T F S
     12
3456789
10111213141516
17181920 212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 22nd, 2017 02:52 am
Powered by Dreamwidth Studios