sessho: (z - + - + -)
First things first - so, the finals. THEY'RE OVER. FINALLY. This week was a bit hard but I procrastinated a lot and then studied a bit and I think that, at least, I should not have to retake any of them. At least I hope so. That and that I won't be disappointed with the results. I know that I didn't do as well as I'd like on some exams, so we'll see about that.

So those who had this 's' thing already done, let's party?~ And for those who still have some exams - watch this. 8D



And now onto the more important stuff - [livejournal.com profile] tsunami_pl's coming to Warsaw in two weeks and she'll be staying at my place! <333 We haven't seen each other since the the beginning of August. ;;
I'm so happy <333333

And in the upcoming week I'm going to Szczecin, to visit [livejournal.com profile] yurete. We already promised each other educating in some k-pop groups - I'll show her (and Agata, maybe? I hope) DBSK and she'll teach me the Big Bang's way. XD I'm not jumping from joy at the perspective of a loooong journey across almost the whole country but what one won't do for friends. ;)


Hm, that's probably the most vital stuff.


Yesterday night (tonight? as in around 4AM anyway) I suddenly woke up with a nosebleed. Both my mom and Yurete said it must have been fatigue but I don't know. It's not like I stayed up all night every night (or at all if I had to precise) and yes, this week had been tiring but it's not like I didn't sleep or something. On the other hand, while I didn't feel explicit stress (as I rarely do) and seemed fine, maybe my subsconsious begs to differ and so maybe all of this did take its toll on me and it manifested in such way. Who knows. Anyway, it was strange. I can't even remember when was the last time I experienced a nosebleed - junior high maybe? high school?
I hope it was just some random single occurrence and that it won't repeat.

Ah, I'm so tired right now. I woke up even earlier than normally today, because I wanted to go home directly after the last exam, so I had to do everything that needed to be taken care of. And I didn't want to rush like I usually do. (And so, I arrived at the uni whole 40 minutes earlier XD) And now my eyes keep closing by themselves.


I've always wanted to donate blood and I'm not taking my meds now, so in theory I could try again, but honestly I doubt I'm in a right shape. It'd probably turn out that my homoglobin level is too low again or something anyway.

I lost my train of thought. XD

My new wallpapper <3

And here, have some stupidly laughing Changmin.

sessho: (s6)
Za godzinę pół godziny dentysta! Trochę się denerwuję, ale w sumie nie ma powodu, dla którego cokolwiek miałoby pójść nie tak. ^^ (No chyba że uznać za takowy to zdanie, ale ja nie cierpię przesądów.) W każdym razie cieszę się, bo mnie już te szwy doprowadzają do szału. Wprawdzie później pewnie będzie jeszcze gorzej, ale przynajmniej nie będzie mnie nic drażniło, bo będę na to zbyt wymęczona! XD I bardzo mnie ciekawi, ile to pożre pieniędzy tym razem. :|
Swoją drogą, ostatni raz ważyłam tyle, co teraz po grypie żołądkowej. (Jestem ciekawa, czy uda mi się zejść jeszcze bardziej. A raczej - czy to się utrzyma.)
W sumie tak po sobie tego normalnie nie widzę, ale przy tym wczorajszym zdjęciu się zdziwiłam, bo wyglądam chudziej. (Mama stwierdziła, że gadam na Eeteuka i Ryeowooka, a sama robię się taka jak oni.)
No i specjalnie się zapisałam na taką godzinę, żeby móc się najeść przed ekstrakcją itd., ale oczywiście mama się właśnie obudziła, że to już ta godzina i, że, ojej, ona chyba nie zdąży z tym obiadem. Pfff, mogłam się tego spodziewać. No ale może chociaż zdąży zrobić porcję dla mnie.


Ale za to odnoszę małe sukcesy na polu sudżowania siostry! Wczoraj wróciła do domu z chłopakiem akurat, jak zabierałyśmy się z mamą za maratonowanie występów "No other". Z bólem stwierdziła, że jej się te piosenki zaczynają podobać i nawet na chwilę przyleciała z zapytaniem, gdzie Siwon. (I idealnie trafiła na moment, kiedy akurat pojawił się on na ekranie. To się nazywa wyczucie~ Albo może przeznaczenie? ;p) Wciąż też nazywa Eeteuka kochanym (a raz określiła Eunhyuka, że z niego to chyba łajza jest. XD) I też nie wydawała się reagować negatywnie na moje bardzo subtelne sugestie, że SuJu mają jeszcze różne fajne programy i fragmenty. W każdym razie może jeszcze będą z niej ludzie!
Zmusiłam też wczoraj mamę do obejrzenia ze mną zdjęć z folderu "Pairingi Itykowe" - niestety lub stety wskutek moich niedawnych poszukiwań jakieś 3/4 tego folderu zajmował Wonteuk. XD Trza to naprawić! Muszę mieć większe urozmaicenie~ (Gwoli ścisłości - Kyuteuk, Kangteuk i Eunteuk mają swoje własne foldery już od jakiegoś czasu - dwa pierwsze dlatego że kocham te pairingi, a ostatni, bo oni często razem pracują. XD)

Znalazłam też transkrypcję jakiegoś starego radia SuJu z 2006-go i było tam jakaś wzmianka o tym, że jak Eeteuk był w szpitalu po wypadku, to Kangin z nim spał (szybko się poprawił, że nie na tym samym łóżku XD) i sobie rozmawiali po zgaszeniu świateł. Niestety, nie mam pojęcia, o jaki wypadek chodzi, bo nie mogłam znaleźć na ten temat żadnych informacji.
I dowiedziałam się też, dlaczego w kiedyś oglądanym występie "Pajama Party" SuJu H, Eeteuk śpiewał partie Yesunga. Wygląda na to, że biedak spadł wtedy ze sceny (1,5-1,8 metra) podczas próby i zabrano go wtedy do szpitala.

Day 20: A picture of the member you think is underrated
Read more... )
sessho: ([嵐] 3)
Yay, został nam już tylko jeden epek Exploration of Human Body z siostrą~ (Ten na youtubie. Swoją drogą, Omona twierdzi, że SBS będzie usuwać wszystko z youtube'a, więc dobrze, że go ściągnęłam.) Siostrze najbardziej podobają się Siwon, Kangin, "Chińczyk, który odszedł", Yesung, no i prowadzący. XD Siwon - bo jest przystojny, fajny, grzeczniutki i ma miły uśmiech, Geng - bo fajny i przystojny, Yesung - bo fajny ogólnie i Kangin - fajny, bo chamisko. XD No i raz nazwała Eeteuka kochanym, a Kibumowi (którego też zna już z imienia) siedzącemu z nogą na nodze dostało się i został nazwany "cipką". XD Generalnie jednak i tak największą frajdę miała z tego mama, bo jej typy pokrywają się z siostrzanymi.
W każdym razie jest dobrze~ Może uda mi się wcisnąć jej również kładzenie i pobudki w Tajlandii by Lider i niewybredny kawał kosztem Eunhyuka. (Którego chyba jednak wymawiają Unjok, a nie Ynjok.)
A brat się złości, że nie mam teraz nastroju na oglądanie anime.


Dzisiejsza wizyta u dentysty po raz drugi została przesunięta - tym razem zadzwonili do mnie jakieś 45 minut wcześniej. XD No ale dzięki temu wróciłam do domu wcześniej, niż bym miała wyjść, gdyby wszystko odbyło się o czasie. Swoją drogą, to było bolesne. ;; Ale za to mam już z głowy przynajmniej leczenie. (Co nie zmienia faktu, że ten miesiąc naprawdę mija mi pod znakiem dentysty. Od początku września zdążyłam już odwiedzić go 3 razy w związku z 5 zębami, a zostały przede mną jeszcze dwa czwartki i dwa tygodnie związanej z tym wyśmienitej zabawy. Aloha, przymusowa dieto~)
Co ciekawe i wczoraj i dzisiaj byłam nie u swojej dentystki (bo nie było u niej terminu), tylko u cioci pracującej w tej samej przychodni. (Cioci, z którą widziałam się w ten weekend na weselu. XD) Nie wiem czy to ona i jej asystentka są normalnie takie gadatliwe, czy to też dlatego że mnie zna, ale cały czas o czymś sobie gawędziły - dzisiaj o zawodzie dentysty i opłatach. Wiedziałyście, że już samo to że można przyjąć pacjenta (wysterylizowanie przyrządów i ogólnie przygotowanie) kosztuje 14 złotych? Jeśli nie, to teraz już wiecie. XD

A jutro alergolog o 11.30. Jak ja wstanę. ;;Tyle dobrego, że tata ma mnie zawieźć. No i że jednak ten wyjazd do Chełma nie jest w ten weekend, tylko w następny. (Co w sumie pod względem zębowym nie robi różnicy, bo wychodzi na to samo - usuwanie niewyrżniętej ósemki z rozcinaniem dziąsła w czwartek i wyjazd w sobotę.)


Day 5: Your favorite SJ-T song

Ku meme~! )
sessho: (t7)
Exploration of Human Body nigdy nie zawodzi. <3 Już się chwaliłam tym na twitterze, ale co tam. Wczoraj namówiłam siostrę na oglądanie - pokazałam jej standardowe odcinki (śmiech, zmysł smaku, wzroku, żołądek) i z łatwością zdobyłam zgodę na dalszy seans dzisiaj. Jak na razie obejrzałyśmy jeden epek, ale potem jej chłopak przyszedł dotrzymywać jej towarzystwa w chorobie (gdyż siostrzyczkę dopadło jakieś przeziębienie i siedzi w domu), ale wierzę, że jak się wyniesie, to będzie kontynuacja~ W każdym razie siostra stwierdziła o Yesungu, że jest niezły (tak ogólnie), to sama powiedziała o "Grubciu" i MC Shin Dong Yupie, zaś Mina (po tym jak oczy zaświeciły mu się na widok deserów) określiła słowem "słodki". A dzisiaj powiedziała jeszcze, że ten Siwon (i to z imienia!) jest fajny. Yay~ I w ten sposób z moich domowników tylko tata nie widział ani jednego epka tego genialnego programu.~ (I go raczej na żaden nie namówię. XD)

A brat po naszych seansach Baccano! stwierdził, że tęskni za naszym wspólnym oglądaniem anime i za moją sugestią ściągnął Durararę. Teraz mnie męczy, ale mi się na razie nie chce tego oglądać. XD (Nie dopóki nie nasycę się EHB z siostrą XD)

A wczoraj przy oglądaniu Natsuniji ta drama wreszcie tak mnie poraziła, że wyłączyłam ją po kilkunastu minutach. Nie wiem, czy się przemogę, nawet obecność mamy nie pomaga. XD 5-ty ep Jokera też nie powalał jakoś szczególnie (z chęcią sprzedałabym zdrowego kopniaka Miyagi i Date - te ich miny sponiewieranych szczeniaczków, rzygać się chce), ale generalnie nie było źle~

Jakąś godzinę temu wróciłam od dentysty - dwa zęby wyleczone, ale zostały jeszcze dwa. No ale trzeba to zrobić przed założeniem aparatu. W każdym razie jutro następna wizyta.

No i tak się zastanawiałam i ostatecznie zmieniłam nazwę swojego laptopa. Za dużo nawala i failuje ostatnio, żebym mogła mu to przepuścić.



Za to ma teraz ładną gębę. XD

A teraz meme.

Day 4: Your favorite SJ Song

Read more... )
sessho: (Other 2)
Wczoraj wreszcie zmusiłam mamę do obejrzenia Attack on the pin-up boys. Ten film (jeśli coś, co trwa ledwo ponad godzinę można określić tym mianem) był taki durny. XD No ale szczerze mówiąc uśmiałam się i myślałam, że będzie gorzej. Może to znów dzięki niziutkim oczekiwaniom? No ale nie było źle. XD No i te nawiązania wszelakie. (I Kibum!)

1 )

To tyle o dramach~ Co poza nimi?

Wczoraj był SS3 SuJu w jakimś chińskim mieście, którego nazwy nie chce mi się zapamiętać (QingDao) i był Mimi! <3 2 )


Jeśli chodzi o mnie, to moja nowa dieta cud działa i schudłam już kilogram. Wczoraj po dwóch dniach wreszcie umyłam zęby i to było wspaniałe, orzeźwiające uczucie. Nie wiem, jak niektórzy ludzie mogą nie myć codziennie zębów. :| No ale generalnie boję się jeść ciepłe rzeczy i waham się teraz czy zjeść obiad. Lekarka wspominała o pierwszym dniu, ale i net i siostra mówią, że raczej nie powinnam jeszcze tykać takich rzeczy, a nie chcę sobie nic naruszyć.
W każdym razie coś mi mówi, że po takim miesięcznym cotygodniowym wyrywaniu zębów będę szczuplejsza. XD (No chyba że odjem po każdym zdjęciu szwów.)
sessho: (Other 3)
Mogę się Wam poużalać, mogę? Ze mnie jest stara hipochondryczka, a nie bardzo mogę teraz gadać, a jakbym nawet spróbowała, to domownicy by się śmieli z moich żalów~ XD

Poszłam do stomatologa (kilka minut drogi od mojego bloku, to samo osiedle), poczekałam kilka minut, bo jak zwykle było opóźnienie. Pogawędziłam chwilę o moich przyszłych studiach, czekając aż pani przyniesie zdjęcie mojej szczęki, które zostawiłam wcześniej na recepcji. Dostałam dwa znieczulenia, bo jak lekarka mi sprawdzała, to wciąż coś czułam po zewnętrznej stronie zęba. Dźwięk towarzyszący wyrywaniu zęba był nieprzyjemny - niby nic nie czułam, ale to chrzęszczenie. Myśląc o konwencie (na który w sumie nie bardzo chce mi się jechać XD) poprosiłam o wyrwanie zęba, przy którym można założyć najmniejsze komplikacje i tak pozbyłam się prawej górnej ósemki. (Lekarka mówiła, że jest ryzyko otwarcia się zatok, ale na szczęście nic takiego nie nastąpiło. No i wspomniała też, że jak nie mam w dalszych terminach żadnych zobowiązań, to można by wyrwać dwa lewe ósemki za jednym razem.) Zabieg(?) poszedł bardzo szybko i gładko, dostałam szwy, żeby prędzej się to wszystko zagoiło, a z przychodni wyszłam gdzieś wpół do 1-szej (i o 200 złotych biedniejsza). Przez pół godziny musiałam zaciskać zęby na jakimś tam opatrunku, a jak już go wreszcie wyrzuciłam, to cały czas musiałam latać do łazienki, żeby wypluwać krew, bo ciągle mi się zbierała w ustach. (Teraz już jest lepiej, no i też już trochę przyzwyczaiłam się do tego smaku. XD) Moje znieczulenie sięgało aż do prawego oka i miałam zdrętwiałą połowę policzka (razem z połową górnej wargi), nie wspominając o połowie gardła, co dostarczało chyba najbardziej nieprzyjemnych sensacji. Teraz znieczulenie wreszcie prawie odeszło i zastępuje je lekki ból. Nie przypisano mi żadnych leków przeciwbólowych, bo podobno nie powinno za bardzo boleć i rzeczywiście nie jest tak źle. (Już przywykłam.) Tzn. boli i pulsuje, ale da się wytrzymać~ No i siostra podobno była w znacznie gorszej sytuacji, ja jak na razie nie jestem nawet spuchnięta.

W każdym razie najbardziej ubolewam nad tym, że nie mogę jeść dzisiaj nic ciepłego i mam zabronione jakiekolwiek płukanie ust. (A to pewnie byłoby przyjemne~)
No i nie mogę oglądać nic zabawnego, bo nie bardzo mogę się śmiać. XD

I jeszcze przy mojej genialności, tak rano zawaliłam łokciem w ścianę, że wciąż mnie boli. Chyba go sobie stłukłam. XD A już chciałam napisać, że urodziny Yesunga minęły i jego gwiazda fejlu przestała na mnie oddziaływać. Chciałabym. XD

Dobra, wystarczy jęczenia~
sessho: (x9 ~)
Zapomniałam o tym wczoraj napisać, a na tyle mnie to dręczy, że zasługuje na swój własny post. Otóż, kilka dni temu zauważyłam, że rośnie mi ostatnia ósemka. I nie byłoby w tym nic złego (wreszcie miałabym to za sobą itd.), gdyby nie to, że zupełnie nie mam na nią miejsca. Już i tak ostatnio natykałam się na różne problemy przy jedzeniu i przeżywaniu, a teraz na dodatek cały czas pobolewa mnie ta moja głupia szczęka i jak wczoraj sprawdziłam, to okazało się, że prawa dolna ósemka strasznie wyrosła w bok. A teraz jeszcze zaczęła rosnąć lewa dolna i pewnie jeszcze bardziej się to wszystko powykrzywia. Kurde, wkurza mnie to, że tak mnie to boli i jest takie upierdliwe.
Niby mama wreszcie umówiła mnie na wizytę u ortodonty, ale dopiero na początku sierpnia, bo wcześniej nie ma terminu. Co za życie. Mam nadzieję, że ortodonta orzeknie, że można to usunąć bez większych problemów, bo nie mam zamiaru męczyć się z tym przez lata. (I tak podobno, jak siostra miała mieć wyrwane, to musiała czekać kolejne dwa miesiące.) I tak samo, jak chciałabym powyrywać te na nic mi niepotrzebne, za to przysparzające samych zmartwień ósemki, chciałabym też wreszcie mieć założony aparat. Niby miałam już wcześniej trochę krzywe zęby, ale nie jakoś strasznie, a teraz, dzięki ósemeczkom, robi się gorzej. :|

Poza tym, ogłoszono procent maturzystów, którzy zdali i wynosi on 81%. To dużo czy mało? XD Nie mam pojęcia, nigdy mnie to nie interesowało.
A jutro do szkoły po wyniki. Podobno mamy się zgłosić koło jedenastej. Stres, argh. Głupi rodzice, że mi musieli przeszkodzić w lekturze Dobrego Omenu i krzyknąć, że już są wyniki. XD Teraz pewnie przez cały dzień nie wyjdzie mi to z głowy.

A tak w ogóle, to w moim pokoju jest chłodno. Naprawdę, brrr. Zjem obiad i wracam na balkon, nie ma bata. XD (A nasz balkon jest w cieniu, więc się nie przegrzeję~)
sessho: (Other 3)
Wydawałoby się w takim razie, że ta ikonka nie pasuje do tytułu wpisu, ale jednak.
Dziś zgodnie z zapowiedziami wybrałam się do lekarza - w nadziei, że usłyszę, że już jestem prawie zdrowa. Lekarka mnie zbadała i orzekła, że wcale nie jestem i przypisała mi antybiotyk. Kurczę, nie mogła zrobić tego od razu tydzień temu? Już pewnie bym była zdrowa albo bliska wyzdrowienia. Zwłaszcza że tydzień temu, gdy mama kupowała leki, aptekarka zapytała się jej, że chyba córka musi być nieźle chora, bo lekarka zaczęła przypisywać mocny antybiotyk, ale go skreśliła i dała inne leki.
No nic, szkołę jak na ten rok szkolny mam już z głowy, tylko się przejdę na zakończenie.
A tymczasem będę sobie kaszleć, jakbym chciała, a nie mogła.

Trochę szkoda, bo w wakacje będzie pewnie bardzo mało okazji, żeby zobaczyć się z dziewczynami z klasy, z którymi chciałabym się zobaczyć.

W każdym razie jak dla mnie wakacje już się zaczęły. XD Już i tak jak od tygodnia siedzę w domu, czuję się jak na wakacjach. XD Tyle że aż chciałoby mi się wyjść na dwór, jakiś spacer czy coś, bo pogoda śliczna, ale nie bardzo mogę.
sessho: (neafol_trc_06(kuro))
Wczoraj z nudów przyłączyłam się do rodziców, którzy oglądali festiwal w Opolu. Gdyby nie to, że od lat pozostaję w stanie załamania nad polskim rynkiem muzycznym, to bym się załamała. Ostatnio nie słucham radia, a i telewizję dość rzadko oglądam, więc pomijając już to, że większość wykonawców, nad którymi wzdychała i zachwycała się widownia, nie było mi znanych, to jednak fakt, że taki Piasek zdobył x nagród, bynajmniej pozytywnie nie nastrajał.
Najwyraźniej jestem zdolna przełknąć (i polubić) tylko kicz i sparkle made in Japan. A jak już przy Japonii jesteśmy, to jak się tak przysłuchiwałam tym naszym rodzimym gwiazdom estrady, to doszłam do wniosku, że większość z nich talentem wokalnym jest równa takiemu przeciętnemu Johnnys'owi (no, może takiemu lekko powyżej przeciętnej). Tyle że od nich prawdziwych zdolności jednak już z zasady się nie wymaga, bo się wie, że zawód byłby srogi.
W większości wykonywanych utworów nie było krztyny oryginalności, a i samo prowadzenie koncertu pozostawiało wiele do życzenia - jakoś nie przypominam sobie jakiejkolwiek wręczającej nagrody osoby, która jednocześnie nie reklamowałaby jakiegoś serialu czy programu nadawanego przez TVP1.

Dalsze rozwodzenie się nad zasmucającym polskim rynkiem muzycznym )

Poza tym, w poprzedniej notce pisałam, że niezbyt dobrze się czuję. Pod koniec tego samego dnia czułam się obrzydliwie, a noc, która po nim nadeszła była w dużej części bezsenna. Zaraz w poniedziałek byłam u lekarza, dostałam różne leki i je biorę i niby jest lepiej - jest naprawdę o niebo lepiej, ale czuję się trochę, jakby jedne objawy przeszły, za to zastąpiły je inne. Tzn. oddycham normalnie, ale cały czas coś mi tam rzęzi w piersi. Pokaszlę, pokaszlę, przestanie i zaraz znów jest. Pff, zabawnie by było, gdyby wyzdrowiała dopiero na koniec roku szkolnego. (Choć może jutro już pójdę do szkoły, nie wiem. A może do lekarza.) W ogóle, podobno jestem jedyną osobą, która zachorowała po tej wycieczce. XD Sama się dziwię, że aż tak mnie rozłożyło. (Podejrzewam, że fakt, że dzień przed wycieczką przestałam brać leki, bo przedtem byłam lekko przeziębiona, może mieć z tym coś wspólnego)

Wróciłam też wreszcie do czytania książek. W ciągu dwóch (trzech?) dni połknęłam wypożyczone dawno, dawno temu Tańcz, tańcz, tańcz Murakamiego. Ten facet ma zdumiewającą wyobraźnię. Jestem ciekawa, czy świat widziany jego oczami przypomina to, jak postrzegają go jego postacie. (Jeśli tak, to nie zazdroszczę XD) Dokończyłam też niesławny Zmierzch. To taki literacki (a raczej książkowy, bo użycie słowa "literacki" w odniesieniu do tego tworu to obraza) Piasek.

Myśląc przyszłościowo zaraz po grudniowym półmetku zaczęłam zapuszczać włosy. Jak najbardziej urosły już dobre kilka centymetrów, sęk w tym, że straciły wszelką "fryzurowatość". XD Muszę sie wybrać do fryzjera, bo zapuszczanie zapuszczaniem, ale zapuścić się to ja nie chcę. XD

W tym roku planuję jechać na Konecon i Animatsuri. Jeśli chodzi o Kone, to jeślibym jechała, jechałabym 2 lipca z Kasumi, nocowała razem z nią u jej brata, a potem wróciłybyśmy razem 5-tego. Oczywiście moje motywy są chyba wystarczająco przejrzyste i bez ich wypowiadania, ale chcę się spotkać z [livejournal.com profile] tsunami_pl (i całą DH~) i [livejournal.com profile] koharcia~ <3 XD

W ogóle, w tych całych wczorajszych Superjedynkach jedną z nagrodzonych była 16-, a właściwie 15-stoletnia dziewczyna, Ewa Farna. I kurczę, ja bym wciąż dała głowę, że to ja mam 16 lat. To strasznie dziwne uczucie, gdy nagle uświadamiam sobie, że było to prawdą jakieś 2 lata temu. Jakoś tak wydaje mi się, że 16 lat to wiek, do którego się dąży, a wszystko później to wypadek przy pracy. XD

A tak z ciekawostek gastronomicznych:
> faggots - pulpety mięsne podawane z sosem cebulowym
> fairy cake - ciasteczko.

Nie ma to jak rozmówki angielskie z przewodnikiem zostawione przez kogoś w toalecie i skrzywiona wyobraźnia za 15 druga XD która jest skrzywiona niezależnie od pory dobry~

W ogóle, jakoś ostatnio znów zaczęła mnie nachodzić ochota na normalną muzykę. XD (Są to rzadkie zrywy, ale jednak miłe XD)
sessho: ([NewS] Ryo - tee hee)
Khem, khem. As some of you may remember I mentioned once liking a Japanese boysband, namely NewS. Now I think that if I thought then that i liked them, currently I REALLY LIKE them. XD I'm downloading shows with them and then watching them, reading interviews, fanfiction and generally fangirling for serious. xD It's the first time that I have motivation and am willing to search for various information and programmes about any band. Normally, I don't care much about how a band's members look, what they think, do, I don't care about anything about them besides their music.
I can't really say that I love them. I don't even really think that I do. But do you know? When you just really like something so honestly, truly and seriously that when you see or think about it, you inadvertly smile and that specific warmth spreads over you. That's the kind of feeling I get from NewS, from fangirling over them. And that's great, I want it to last. ^^
They're just so positive. And watching all those interviews make me think that they're quite interesting people as well. Not to mention charming, but that's a must when you're a member of a boysband, I guess. xD

Anyway, NewS are my new obsession. NewS are the only band that managed to get my interest and keep it for longer than several hours. I hope I won't stop liking them. ^^

Also, thanks to the fact that Ryo (my favourite member) played in a drama Ryusei no Kizuna, yesterday I finally watched my very first episode of my very first j-drama. xD And, to my surprise, it turned out to be quite good. And hilarious at moments. xD I'm definitely going to continue watching it (and preferably dramas in general, as well). Especially that Ryo's not a bad actor, neither is Nino from Arashi nor Erika that played with them.

And I'm happily torturing my family with stories about NewS. XD


And besides NewS...
The Easter passed nicely. ^^ I met with my family (from mom's side), ate some good food. Caught some grippe intestinale from my beloved grandma and grandpa ^^ Whole family except mom was vomiting (and not only) for a whole Tuesday - starting from 4 AM. Now I'm a kilo lighter XD
But what surprised me the most was my cousin K. He is... a specific person. Really, he's a little different from most of people (and it's not that kind of 'I like mango' type of different, either). He's got pretty long hair and looks a lot better now. ^^ At first when I came into a room, I thought it's some his cousin or pal. XD

Recently I haven't watched any anime or read any manga because I was too busy first visiting my family, then being sick and then - fangirling NewS <3

And I'm spamming my twitter, so it's a good way to follow how I'm spending my time. XD


Also, today Kasumi showed me a forums of a m&a&fantasy club that is starting in Siedlce. In Siedlce. That's a really good news, I hope something will come out of it. ^^
And next Saturday I'm meeting with her to watch some anime. Can't wait. :)
sessho: ([Jigoku Shoujo] Ren - ORLY?)
Znów po polsku, bo mózg mi nie działa.

Po pierwsze - jestem głodna. A że dziś Wielki Piątek, to nawet nie mogę iść się najeść. A zostały jeszcze parowce z obiadu. ;; (Tzn. coraz już ich mniej, bo siostra konsekwentnie je wyżera)

Po drugie, właściwie cały ten tydzień byłam chora. Ot, od dawna miałam z lekka czerwone gardło, ale wtedy po prostu brałam jakieś tabletki do ssania i już było lepiej (choć niekoniecznie zupełnie dobrze xD). A w tę niedzielę tak paskudnie bolało mnie gardło, że ledwo co mogłam mówić (uznałam więc, że szkołę można sobie odpuścić). Potem doszedł katar (a ból gardła trochę zmalał), a potem jeszcze uroczy kaszelek, przez który we wtorek przewalałam się na łóżku do 3 albo i lepiej próbując zasnąć. W czwartek poszłam do lekarza ach, te czterolatki z opiekunami i ja pomiędzy nimi xD, przypisała mi jakieś leki wziewne-niewziewne, ale na szczęście antybiotyku nie było trzeba. ^^ Ale coś mi mówi, że święta też przekaszlę i przesmarkam ;;

A dziś udałam się do koleżanki po notatki z opuszczonych lekcji i przy okazji pożyczyłam "Baśni Barda Beedle'a" - połowę przeczytałam już w autobusie. XD Całkiem sympatyczna książeczka i ładnie wydana, choć czcionka zdecydowanie za duża jak na mój gust.
Poza tym dzielnie czytam "Nad Niemnem" - w piątek zaczęłam, a teraz zostało mi tylko jakieś 80 stron trzeciego tomu. Nawet nie taka straszna i zła ta książka. xD Choć opisy rzeczywiście powalające i czasami przez jakieś 20 stron małym druczkiem nie dzieje się nic konkretnego. I mam ochotę udusić większość postaci z Emilią i Zygmuntem na czele, ale co tam. W każdym razie mam nadzieję, że dziś skończę tę jakże cudowną lekturę. A na święta może wezmę "Lalkę". XD
A potem wreszcie będę mogła zabrać się za jakieś pozycje, które ja chcę przeczytać. Tyle się ich już uzbierało.


W ostatnim czasie przeczytałam też kilka naprawdę dobrych mang.
Rozwodzenie się nad tym i owym~ )

O, i kilka dni temu założyłam sobie Twittera~. Bardzo fajna sprawa, zwłaszcza dla mnie, jako że często chcę coś napisać np. tu na LJ-u, ale odstrasza mnie perspektywa, że jak zacznę, to skończę xxxx słów i półtorej godziny później. xD (Choć tak jestem rozkochana w wodolejstwie, że 140 znaków to dla mnie mało ;; No i chyba będę spamić tego mojego twittera xD)


To by chyba było na tyle~ (Szukam sobie jakiegos fajnego moodtheme'a~)
sessho: (neafol_trc_06(kuro))
Winter holidays~ It's really nice that there are going to be two weeks of free time, but I wish they started a week or two later. We just had some free time because of Christmas and after those holidays there won't be any, any longer weekend or anything until April. And that will be hard.

Also, recently I've been having headaches. In fact, I'm having one right now. I took some pill, but those things tend to take really long to work on me (at least 1 hour). It's irritating and tiresome. When I sometimes wake up with my head already in pain, it doesn't really put me in a good mood. It sometimes stop by itself, sometimes I have to take pills and I really hate having to resort to that.
I wonder what's up with me. I remember that I had been having almost daily headaches around two years ago during summer holidays, but I don't really remember what made them go away.
Maybe there's something wrong with my sinus? I probably should go to the doctor.


My class had the biggest number of the worst grades in the whole school. Of course, we owe it to one idiot that rarely graces the school with his mighty presence and who had around six 1s. xD If it wasn't because of him, it'd be quite funny - the previous year we were near the top, now we're amongst the worst classes. XD


I am watching One Piece~ I started on Saturday and I've already seen 29 episodes. I like the series and all main characters (and not only) are really likable (or at least funny). I love Zoro and I love Sanji and I don't even ship them. XD But I guess it's a matter of time XD But I'm not really used to watching such loooong series and I already know that I won't be too fond of all those dragging arcs. XD (I read some chapters of the manga, so I remember this and that and I can notice that some things are already being dragged XD)


This Wednesday we had a volleyball match and we won an easy 3:0 - in less than one hour. XD But I played only one set and it's not likely that I'll get to play more in the upcoming matches, so it's a bit disappointing.

And yesterday I went to library and managed to borrow Murakami's "Dance, dance, dance". <3 And my parents with my sister went to Warsaw this Tuesday, so I gave them some money and my mom bought me the second volume of the third part of "A Song of Ice and Fire" <3 I wanted to go as well, but I had a test from the third part of Mickiewicz's "Dziady" and I chose to go to school after all And I still have "Phantom of the Opera" from O. and "Blondynka Tao" from K. (not to mention "Kurier z Warszawy" from uncle Adam), so I'll have lot of books to read~

And I came to sort of like one more boysband. XD This time Korean Super Junior. XD To be more precise - I like this song. The moment with the violin~ <3 To hell with the fact that they're more feminine than I am. XD


Also, if it's about Koreans - did you read this? Yay, who else is happy that APH got cancelled?


My head still hurting, but a little bit less. One more hour and I'll probably feel better for real.

Profile

sessho: (Default)
Sessho

June 2012

S M T W T F S
     12
3456789
10111213141516
17181920 212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 22nd, 2017 02:52 am
Powered by Dreamwidth Studios